Pablo Escobar, kolumbijski baron narkotykowy, był również zapalonym kibicem sportów motorowych – a także całkiem niezłym kierowcą i kolekcjonerem. Jako zawodnik wystartował m.in. mistrzostwach Kolumbii Copa Renault 4 w latach 70., siedząc za kółkiem Porsche, które właśnie trafiło na aukcję. Historia samochodu zaczęła się jednak wcześniej – i nie skończyła wraz ze śmiercią Escobara w 1993 roku.

Czytaj też: Najsłynniejsze klasyczne auta z garażu Steve’a McQueena

Porsche 911 RSR zostało zaprojektowane do udziału w serii wyścigowej International Race of Champions (IROC), w którym zawodnicy startowali dwunastoma takimi samymi modelami. Celem wyścigu było zweryfikowanie umiejętności kierowców z różnych dyscyplin motosportu, a nie mocy i możliwości aut – właśnie dlatego każdy kierowca jeździł takim samym modelem Porsche. Poszczególne egzemplarze różniły się jednak kolorami karoserii, by przyciągać oko widzów zasiadających przed dopiero upowszechniającymi się w obu Amerykach kolorowymi telewizorami.

""

Fot: Dupont Registry

sukces.rp.pl

Pierwszy kierowcą Porsche, który później został kupiony przez Escobara, był słynny brazylijski mistrz Formuły 1 z sezonów 1972 i 1974, Emerson Fittipaldi. „Król kokainy” startował w zawodach, wykorzystując inne nadwozie, pochodzące z Porsche 935. Po śmierci Escobara auto trafiło (już w oryginalnej wersji kolorystycznej) do Stanów Zjednoczonych za sprawą innego słynnego właściciela – Rogera Penske, miliardera i organizatora wielu słynnych wyścigów, takich jak IndyCar.

a

Porsche 911 RSR wyprodukowane na potrzeby IROC trafiają na aukcje niezwykle rzadko – powstało zaledwie 15 takich aut, 12 w których jeździły ikony torów wyścigowych lat 70., jak Mark Donohue czy Peter Revson oraz 3 rezerwowe. Jerry Seinfeld, amerykański komik znany z imponującej kolekcji klasycznych aut sprzedał kilka lat temu model Revsona za 2,31 mln dolarów. Podobną cenę będzie musiał zapłacić nabywca Porsche Escobara – oferujący samochód dom aukcyjny Dupont Registry oszacował jego wartość na 2,2 mln dolarów.