Puzzle trudne jak partia szachów. Jeff Bezos i Bill Gates je uwielbiają

W przypadku tego produktu określenie „puzzle dla masochistów” nie jest na wyrost. Nie chodzi jedynie o wysokie ceny zestawów.

Publikacja: 12.03.2020 10:58

Stave/Facebook

Stave/Facebook

Foto: Stave/Facebook

Myślicie, że puzzle z lampartem to szczytowe osiągnięcie w dziedzinie układanek? Firma Stave produkuje zapewne najbardziej skomplikowane puzzle na świecie. Fanatycy produktów tej marki żartują, że to rozrywka dla masochistów. Dodajmy – tylko dla tych z zasobnym portfelem.

Najpierw były gry planszowe

Współzałożyciel Stave, Steve Richardson, z wykształcenia matematyk, zaczynał karierę od firm technologicznych lat 70. Pracował dla największych, z dzisiejszą „Wielką Czwórką”, specjalizującą się w audycie finansowym, i innymi firmami z listy Fortune 500 na czele.

Dlatego wkrótce wraz z przyjacielem, Dave’em Tibbettsem, mogli przejść na swoje i zająć się czym zupełnie innym. Zaczęli od produkcji tanich gier planszowych.

O tym, że ręcznie robione, luksusowe puzzle mają przyszłość przekonał ich telefon od pewnego kolekcjonera z Bostonu, który oferował 300 dolarów za przygotowanie układanki złożonej z 500 elementów. Ponieważ była to suma o wiele większa niż cena gry planszowej, Tibbetts i Richardson uznali, że warto spróbować.

Bill Gates kocha układać puzzle

Opłaciło się. W ciągu ponad 40 lat firma znalazła wielbicieli wśród bogatych ekscentryków i ludzi wpływowych. Wystarczy wymienić Jeffa Bezosa, George’a Busha, Billa i Mirandę Gatesów czy królową Elżbietę II.

Za niektóre zestawy firmy Stave trzeba zapłacić nawet kilka tysięcy dolarów. Przykładem może być limitowany „Pentagon” sprzedawany w 4 oddzielnych opakowaniach, całość kosztuje 5400 dolarów), ale ceny mniej ekskluzywnych produktów zaczynają się już od 200 dolarów.

Zgodnie z etykietą „puzzli dla masochistów”, produkty Stave trudno uznać za specjalnie relaksujące. To raczej wyzwanie, które (jak można zobaczyć w jednym z filmów marki na YouTube) można podzielić na cztery kategorie.

Najłatwiejsze puzzle wymagają „tylko” specjalnej koncentracji. Najtrudniejsze – koncentracji, cierpliwości, aspiryny i valium. „Klienci płacą nam, byśmy doprowadzali ich do szaleństwa” – twierdzi Richardson.

Dlatego gdy spojrzymy np. na zestaw z 44 puzzlami, które można ułożyć w 33 konfiguracjach (ale tylko jednej poprawnej!), rozumiemy, skąd jego pseudonim – „Dr. Diabolical”.

Żródło: Bloomberg

Piękne Rzeczy
Zawrotna kariera kalendarzy adwentowych. Marki luksusowe je pokochały
Materiał Promocyjny
Tajniki oszczędnościowych obligacji skarbowych. Możliwości na różne potrzeby
Piękne Rzeczy
Rezydencja rodziny Kennedych we Francji na sprzedaż. Tu JFK uczył się pływać
Piękne Rzeczy
Kidult na zakupach świątecznych. Dlaczego dorośli kupują sobie zabawki?
Piękne Rzeczy
„Prezenty dopaminowe”: nowy trend objął też tradycje świąteczne
Piękne Rzeczy
Raport: młodzi ludzie chętnie kupują dobra luksusowe, bo mieszkają z rodzicami