Na rynku zegarków funkcjonująca od zaledwie 13 lat marka Daniel Wellington jest stosunkowo młoda, ale nie będzie przesady w stwierdzeniu, że błyskawicznie zyskała status kultowej. Szwedzka marka przechodzi obecnie „lifting” swojego wizerunku, po to, by bardziej skupić się na klientkach.
Daniel Wellington: słynny producent zegarków zmienia wizerunek
Daniel Wellington to rynkowy fenomen. Dzięki dobrze przemyślanej strategii marketingowej, produkcji zegarków w Chinach w oparciu o japońskie mechanizmy, minimalistycznemu, klasycznemu designowi oraz przystępnym cenom szwedzka marka przypadła do gustu bardzo szerokiemu gronu klientów na całym świecie.
Czytaj więcej
Kradzieże zegarków stały się w ostatnim czasie coraz bardziej powszechne. W szczególności dotyczy to najbardziej pożądanych szwajcarskich marek zeg...
Prawdziwą innowacją była strategia marketingowa: Szwedzi jako jedni z pierwszych zaprzęgli do współpracy influencerów. Wykorzystali pierwszy okres rozwoju internetowych twórców contentu, którzy dopiero budowali swoją popularność i bardzo chętnie angażowali się we współpracę. W czasach, gdy zdecydowana większość firm traktowała influencerów podejrzliwie, Daniel Wellington wykorzystał social media, by błyskawicznie zbudować globalną popularność. Efekt: ocenia się, że do dzisiaj Szwedzi sprzedali 6 milionów zegarków.
Teraz marka Daniel Wellington przechodzi zmiany, odświeżając wizerunek i poszerzając ofertę swoich wyrobów. Marka chce w te sposób przyciągnąć do siebie większe grono kobiet.
„Skupiliśmy się na bardziej minimalistycznym i kobiecym wizerunku. Wcześniej nasze kolekcje mały bardzo męski charakter, kolorystyka była praktycznie wyłącznie niebiesko-złota” – mówi Vanessa Bradanini Ahlqvist, globalna dyrektorka ds. marki i marketingu w firmie Daniel Wellington, którą cytuje portal The Spin Off.
„Poprzez rebranding chcemy wrócić do źródeł marki, którą założono w 2011 roku i której 75 procent wyrobów sprzedajemy kobietom” – dodaje Ahlqvist.
Daniel Wellington – historia marki, która zrewolucjonizowała rynek zegarków
Marka Daniel Wellington powstała w 2011 roku. Jego założycielem jest szwedzki biznesmen Filip Tysander, który w tamtym czasie miał zaledwie 23 lata.
Pomysłem Tysandera było tworzenie zegarków, które będą tanie, a jednocześnie bardzo klasyczne w formie i utrzymane w stylistyce, z której znane są drogie szwajcarskie marki zegarkowe. Szwed postawił na minimalistyczne tarcze, trzy wskazówki, bardzo klasyczne koperty i vintage’ową estetykę pasków, głównie z grubo tkanego nylonu – stały się one jednym z symboli marki.
Filipowi Tysanderowi udało się zagospodarować niszę, która istniała na rynku kilkanaście lat temu – w dużym uproszczeniu oprócz klasycznych szwajcarskich zegarków mechanicznych, kosztujących setki lub tysiące euro, dostępne były albo tanie azjatyckie produkty, albo zegarki Swatch – popularne, ale zwariowane i kolorowe, więc z reguły nieodpowiednie do garnituru czy bardziej eleganckiej stylizacji.
Szwed postawił na zegarkową klasykę i wygrał na tym. Ocenia się, że majątek 39-letniego obecnie twórcy marki Daniel Wellington wart jest około 300 milionów dolarów. Nie oznacza to jednak, że droga do wielkich pieniędzy usłana była różami – po okresie sukcesu, trwającego kilka lat, w ostatnim czasie firma Tysandera notowała straty.