Ostatnie miesiące przyspieszyły transformację wielu marek odzieżowych, które po zamknięciu butików stacjonarnych zostały zmuszone do bardziej intensywnych działań w internecie.

Czytaj też: Fałszerze torebek Louis Vuitton wymyślili oszustwo idealne

Wielu klientów nie jest jednak gotowych na tak błyskawiczne zmiany – w końcu przymierzanie ubrań osobiście to część zakupowego rytuału, której nie wynagrodzi wizyta kuriera czy listonosza. Louis Vuitton testuje rozwiązania pośrednie, czyli mobilnych sklepów na kółkach, które mogą odwiedzić klientów.

Tak wygląda mobilny butik Louis Vuitton w przyczepie kempingowej

Przyczepa Louis Vuitton pod wieloma względami odbiega od popularnych w dużych miastach food trucków. Przeszklone ściany, kremowe dywany i minimalistyczny wystrój mają sprawić, że klienci poczują się w środku jak w prawdziwym butiku LV. Przyjazd mobilnego butiku można zamówić mailem, a w wyznaczonym dniu pojazd zjawi się pod domem klienta.

W  środku jest miejsce dla dwóch doradców. Nie trzeba jednak obawiać się tłoku – ze względów na obostrzenia wynikające z pandemii w przyczepie nie mogą przebywać więcej niż cztery osoby, dlatego klienci będą obsługiwani indywidualnie. W mobilnym butiku LV będzie też wyświetlany najnowszy pokaz kolekcji damskiej na wiosnę 2021.

To, jakie produkty będą trafią do mobilnego sklepu zależeć będzie od dotychczasowych preferencji klientów i ich wcześniejszych zakupów w butikach Louis Vuitton. By móc zamówić wizytę przyczepy LV, trzeba być w gronie stałych klientów marki.

Personalizacja usługi obejmuje również przygotowanie ubrań w odpowiednim rozmiarze, ale możliwe jest też wykorzystanie przyczepy jako mobilnej przymierzalni – wystarczy opuścić rolety. Na razie usługa dostępna jest jedynie w niektórych miastach w USA, jednak niewykluczone, że zostanie rozszerzona na kolejne regiony.