Jeden składnik sprawia, że te perfumy kosztują zawrotne sumy

Drewno agarowe w świecie perfumiarskim stało się tak cenne, jak złoto z świecie jubilerów

Publikacja: 18.09.2020 07:59

Fot: Di Ser Essentia/ Facebook

Fot: Di Ser Essentia/ Facebook

Foto: Fot: Di Ser Essentia/ Facebook

Przemysł perfumeryjny w ostatnich latach chętnie sięga po drewno agarowe. Jego cena jest bardzo wysoka, ale zapewnia ono kompozycjom zapachowym rozpoznawalną i charakterystyczną nutę zapachową, której nie da się uzyskać innymi metodami.

Agar, znany również pod nazwą oud, niegdyś cieszył się popularnością głównie na Bliskim Wschodzie oraz w Japonii, gdzie wyróżnia się aż sześć rodzajów tego drewna. Najcenniejszy z nich, przez Japończyków nazywany kyara, kosztuje ponad 2000 zł za gram, dlatego w produkcji perfum wykorzystuje się go niezwykle rzadko.

Czytaj też: „Profesjonalny perfumiarz potrafi rozróżnić setki nut zapachowych…”. Rozmowa z Agnieszką Łukasik, współwłaścicielką perfumeryjnej firmy Galilu

Wyjątkiem jest Di Ser, firma z Sapporo w Japonii, która jako pierwsza przygotowała perfumy nazwane po prostu Kyara, wykorzystujące olejek z agaru najwyższej jakości. Klienci za flakon o pojemności 33 ml muszą zapłacić równowartość prawie 4 tysięcy złotych. Proces destylacji istniejącego w kulturze japońskiej od ponad 1000 lat składnika i przystosowania go do wymogów perfumeryjnych w Di Ser udoskonalany jest od 15 lat.

Nie za wszystkie perfumy przygotowane przez tę firmę trzeba płacić tak bajońskie sumy – ceny najtańszych zapachów Di Ser zaczynają się od ok. 370 złotych. W ofercie stworzonej w 1999 roku marki znajdują się także inne perfumy wykorzystujące kyarę, takie jak Hasunoito, w którym agar został połączony z różą, jaśminem, boronią oraz symbolem Di Ser – kwiatem lotosu. Najnowsza premiera to Kurokami – połączenie japońskiej róży, kadzidła i grejpfruta.

Agar: to drewno jest na wagę złota

Yasuyuki Shinohara, założyciel i perfumiarz Di Ser, w rozmowie z serwisem Hypebeast opowiedział o pracy nad kolejnym zapachem. Ma on odzwierciedlać bogactwo lasu, łącząc esencje kwiatów, drzew, mchów i gleby.

Mimo ponad 20-letniej historii Di Ser idealnie wpasowuje się w rosnący od kilku lat trend naturalnych perfum, pozbawionych syntetycznych domieszek. Podczas pracy nad „leśną” kompozycją Shinohara opracował nową metodę destylacji, umożliwiającą pozyskiwanie ekstraktów prosto z roślin (bez dodawania wody). Ta metoda sprawia, że uzyskana esencja jest czystsza i mniej podatna na utlenianie. Innowacyjny sposób produkcji zostanie zaprezentowany w październiku tego roku w Tokio.

Źródło: Hypebeast

Przemysł perfumeryjny w ostatnich latach chętnie sięga po drewno agarowe. Jego cena jest bardzo wysoka, ale zapewnia ono kompozycjom zapachowym rozpoznawalną i charakterystyczną nutę zapachową, której nie da się uzyskać innymi metodami.

Agar, znany również pod nazwą oud, niegdyś cieszył się popularnością głównie na Bliskim Wschodzie oraz w Japonii, gdzie wyróżnia się aż sześć rodzajów tego drewna. Najcenniejszy z nich, przez Japończyków nazywany kyara, kosztuje ponad 2000 zł za gram, dlatego w produkcji perfum wykorzystuje się go niezwykle rzadko.

Styl
Pierpaolo Piccioli odchodzi z Valentino. To on uratował słynny włoski dom mody
Styl
Rośnie fala „przyjaznych oszustw” w e-sklepach. To problem przed Black Friday
Styl
Barbara M. Roberts, czyli Barbie. Kto wymyślił najsłynniejszą lalkę świata?
Styl
Jak się ubrać na koronację króla? Karol III zmienia wielowiekowe zasady
Styl
„Rośliny niezłomne”. Chwasty gwiazdami słynnej wystawy ogrodniczej w Londynie
Materiał Promocyjny
CERT Orange Polska: internauci korzystają z naszej wiedzy