W Paryżu odbywają się obecnie pokazy haute couture, podczas których największe domy mody na świecie prezentują swoje kreacje z kolekcji na sezon jesień-zima 2023-2024.
Nie byłoby w tym nic nadzwyczajnego, gdyby nie to, że we Francji od kilku dni dochodzi do gwałtownych zamieszek. To najpoważniejsze protesty społeczne we Francji od czasu akcji ruchu „Żółtych kamizelek” z 2018 roku.
Mimo protestów w Paryżu odbywają się pokazy mody
Protesty wywołane postrzeleniem 17-latka, który zabity został przez policję podczas kontroli drogowej, trwają we Francji od blisko tygodnia.
Choć ich skala jest ogromna, a na ulicach jest niebezpiecznie, to nie przeszkadza to największym domom mody. Te, jak gdyby nigdy nic, tuż obok miejsc, w których podpalane są samochody czy demolowane są witryny sklepowe, organizują swoje pokazy. Kreacje haute couture na sezon jesień-zima zaprezentowały już między innymi Dior czy Schiaparelli.
Czytaj więcej
Stockholm Wood City ma składać się z apartamentowców, biurowców i punktów usługowych. To będzie pierwsze na świecie nowoczesny kompleks budynków mi...
Pokazy, które odbywają się obecnie w Paryżu to jedne z tych najbardziej wyczekiwanych – haute couture jest bowiem najbardziej elitarną gałęzią francuskiej mody.
Prezentacje szytych ręcznie projektów z najlepszych materiałów, kreacji, które nierzadko przygotowywane są przez długie miesiące, zobaczyć można jedynie dwa razy w roku na Fashion Week. Co więcej, uczestniczyć w nich mogą wyłącznie specjalni goście, co sprawia, że wzięcie w nich udziału jest jeszcze bardziej pożądane.
Czytaj więcej
Anna Wintour, redaktorka naczelna amerykańskiego „Vogue’a”, zdaniem wielu pierwowzór bohaterki głośnej książki oraz filmu „Diabeł ubiera się u Prad...
Brytyjski dziennik „The Guardian” zwraca uwagę na to, że brak reakcji ze strony świata mody na odbywające się w mniej zamożnych dzielnicach miasta zamieszki, odzwierciedla polaryzację społeczną we Francji. Większości domów mody nie interesuje bowiem to, co dzieje się na ulicach.
Jedną z niewielu marek, które dostrzegły, że organizacja pokazów w trakcie zamieszek, które paraliżują życie w stolicy, jest nie na miejscu, to dom mody Celine, należący do Louis Vuitton Moët Hennessy (LVMH).
Koncern prowadzony przez drugiego najbogatszego człowieka świata, Bernarda Arnaulta, zdecydował, że odwołała swój pokaz odzieży męskiej zaplanowany na niedzielę. Projektant marki, Hedi Slimane, zaznaczył w oświadczeniu, iż „pokaz mody w Paryżu, podczas gdy Francja i jej stolica są pogrążone w żałobie, wydaje się z jego punktu widzenia nierozważny i całkowicie nie na miejscu”. Dodała także, że priorytetem jest dla niej bezpieczeństwo pracowników marki i gości pokazu.
W ślad za Celine poszły także domy mody Courrèges i Chloé. Są one podobnego zdania – podkreśliły, że „celebrowanie francuskiej mody byłoby w tym czasie niewłaściwe”.
Francja: Najpoważniejsze protesty społeczne od 2018 roku
We Francji od siedmiu nocy dochodzi do zamieszek wywołanych śmiercią nastolatka. W nocy z niedzieli na poniedziałek porządku we francuskich miastach pilnowało łącznie ok. 45 tys. funkcjonariuszy policji.
Czytaj więcej
Wielkie przedstawienie w sercu Paryża – debiutancki pokaz kolekcji męskiej przygotowanej pod kierownictwem Pharrella Williamsa to dowód na to, jak...
W czasie protestów demonstranci podpalają samochody, plądrują sklepy i atakują budynki lokalnych władz oraz komisariaty policji. Zaatakowany został m.in. dom burmistrza podparyskiego miasteczka L'Haÿ-les-Roses - w czasie ataku w środku spała żona i dwójka małych dzieci burmistrza.
MSW poinformowało, że w czasie zamieszek do których doszło po sobotnim pogrzebie Nahela w podparyskim Nanterre, aresztowano 719 osób - mniej niż po piątkowych zamieszkach (1 311) i po czwartkowych protestach (875). Po zamieszkach w nocy z niedzieli na poniedziałek zatrzymano niespełna 50 osób. Władze przestrzegają jednak, że mniejsza liczba aresztowanych nie oznacza, że nastroje się uspokajają.
Zamieszki po śmierci 17-latka to najpoważniejsze protesty społeczne we Francji od czasu akcji, które organizował ruch "Żółtych Kamizelek" pod koniec 2018 roku. Wówczas protesty miały tło ekonomiczne.