Szukaj

Ulice bajkowej popkultury

Już ponad tysiąc osób złożyło podpis pod petycją, by w Pruszkowie powstała ulica im. Luke’a Skywalkera z „Gwiezdnych Wojen”. Jeśli się uda to Grabowiec, który szczyci się ulicą im. Obi-Wana Kenobiego będzie miał poważną konkurencję.

„»Gwiezdne Wojny« są międzypokoleniową przygodą, opowieścią o walce dobra ze złem, poświęceniu i skomplikowanych ścieżkach ludzkiego życia. Są historią, która przemawia już do czwartego pokolenia fanów. Taka ulica byłaby pozytywnym wydarzeniem dla wszystkich – dzieci i dorosłych, fanów fantastyki, jak i tych, którzy mają z nią sporadycznie do czynienia. »Gwiezdne Wojny« łączą jak mało co” – czytamy w petycji. „Miastu przyda się kolejny bohater – Pruszków ma ulice Kubusia Puchatka i Słonia Trąbalskiego. Na straży kolejnej mógłby stanąć rycerz Jedi, Luke Skywalker. Bohaterów nigdy nie za wiele!”.

Gwiezdna saga to siła promocyjna

Luke Skywalker został wybrany do tego niezwykłego głosowania, jak to symbol postaci pozytywnej, symbolizującej odwagę, przyjaźń, odpowiedzialność, współpracę z innymi. Autor petycji ma rację zwracając uwagę na to, że rycerz Jedi z „Gwiezdnych Wojen” może pozytywnie wpłynąć na promocję miasta, bo który z fanów kosmicznej sagi nie chciałby zrobić sobie zdjęcia przy takiej ulicy?

Zresztą, aby to sobie wyobrazić wystarczy spojrzeć na historię wsi Grabowiec niedaleko Torunia, gdzie obok Słonecznej, Radosnej i Malinowej znajduje się ulica Obi-Wana Kenobiego. Jej nazwę wywalczyli mieszkańcy, którzy w swoim uzasadnieniu napisali, że do tego swoistego hołdu dla bohatera skłoniły ich jego stateczność, mądrość, doświadczenie życiowe oraz wierność ideałom Jedi.

Pomysł niezwykłej nazwy w Grabowcu powstał w 2005 roku, a tabliczka z imieniem słynnego Jedi zaczęła przyciągać fanów kosmicznej sagi. Zdjęcia z ul. Obi-Wana Kenobiego wywoływały ogromne dyskusję, bo część osób uważało, że to fotomontaże – a wieś korzystała wizerunkowo i turystycznie z tego zamieszania…

W Toruniu i okolicach działają prężne fankluby „Gwiezdnych Wojen”, które przyczyniły się do jeszcze większej znajomości ulicy Obi-Wana. W końcu w 2007 roku pod tabliczką z nazwą ulicy pojawiło się dwóch aktorów, którzy wystąpili w filmach George’a Lucasa. Ulica Obi-Wana zaczęła przyciągać fanów w przebraniach z „Gwiezdnych Wojen”, a na 5-lecie bydgoskiego fanklubu wytwórnia Lucasfilm Ltd. wystosowała specjalne pismo, w którym stwierdziła, że to jedyne miejsce na świecie noszące imię bohatera „Gwiezdnych Wojen”.

Teraz w Polsce mogą być dwa takie miejsca…

Film, literatura i muzyka w nazwach

Rynek ulic filmowych i tych nawiązujących do literatury czy muzyki jest ogromny. I choć propozycji w całej Polsce jest bardzo wiele, to przoduje w nich jednak Warszawa. Przy samym Dworcu Centralnym znajdziemy rondo Czterdziestolatka – to ukłon w stronę popularnego komediowego serialu telewizyjnego Jerzego Gruzy, w którym tytułową rolę zagrał Andrzej Kopiczyński. Serial o perypetiach inżyniera Stefana Karwowskiego premierowo emitowany był w połowie lat 70., a rondo nosi jego miano od 2014 roku.

Kilka przystanków dalej, na tyłach Nowego Światu, możemy odwiedzić ul. Kubusia Puchatka – bohatera serii książek A.A. Milne’go. Ulicę tę wytyczono w pierwszej połowie lat 50., a jej nazwę wybrali czytelnicy „Expressu Wieczornego” w konkursie w 1954 roku. Z kolei w Ursusie na osiedlu Skorosze znajdziemy ul. Tomcia Palucha, bohatera wydanej w 1621 roku książki „The History of Tom Thumb”, a niedaleko wytyczona jest także ul. Gąski Balbinki. Ursus zadziwia także ulicą Jacka i Agatki, bohaterów pierwszej dobranocki emitowanej w Telewizji Polskiej. Autorką „Jacka i Agatki” była Wanda Chotomska, a premiera tej dobranocki z pacynkami nakładanymi na palec odbyła się 2 października 1962 roku.

Na Ochocie (osiedle Szczęśliwice) wspomnimy Trzech Budrysów z litewskiej ballady Adama Mickiewicza wychwalającej zalety Polek. Na Białołęce znajdziemy ul. Cudne Manowce, nawiązujące do twórczości Edwarda Stachury i jego wiersza pt. „Jak”. Z kolei na Muranowie, aby dotrzeć do ul. Janusza Kofty trzeba przejść ulicą Pamiętajcie o Ogrodach. Nazwa pochodzi z tekstu piosenki, którą śpiewali Marek Grechuta, Łucja Prus i właśnie Janusz Kofta na opolskim festiwalu w 1977 roku.

Popkulturalną podróż po Warszawie można skończyć np. na Powiślu na skwerze Radiowej Rodziny Matysiaków. Popularne słuchowisko Polskiego Radia powstało w 1956 roku i trwa do dziś, a losy sagi Matysiaków odtwarzało już łącznie ponad 250 osób…

To oczywiście nie wszystkie stołeczne ulice związane z kulturą popularną, na Starym Imielinie mamy ul. Polskie Drogi nawiązującą do wspaniałego wojennego serialu Janusza Morgensterna, na Ursynowie znajduje się ul. Alternatywy 4 (pośrednio związana z serialem), a na Boernerowie (Bemowo) między drzewami i jednorodzinnymi domami wije się ulica Telewizyjna.

W innych miastach też jest w czym przebierać i wybierać – Pszczółkę Maję odwiedzimy w Olsztynie, w Krakowie mamy ul. Czerwonego Kapturka i znajdującą się obok Jasia i Małgosi, w Poznaniu – ulicę Makowej Panienki czy Królewny Śnieżki. Poznań ma jeszcze wiele innych propozycji – np. Lisa Witalisa znanego z wiersza Brzechwy, a także Wieczorynki, Krasnoludków czy Szeherezady.

Oczywiście nie każda petycja na filmową czy baśniową nazwę ulic przynosi spodziewany efekt. W 2018 roku lubelscy radni wycofali projekt prezydenta miasta postulujący przyznanie nazw nawiązujących do załogi czołgu „Rudy 102” z serialu „Czterej pancerni i pies” na osiedlu Polesie. W Lublinie nie będzie więc ulicy Janka Kosa, Gustlika, Olgierda Jarosza, Grigorija Grigorjewicza Saakaszwiliego czy psa Szarika…

Pruszków ma wciąż szansę sprawdzić potencjał promocyjny i siłę popkultury. Czy z niej skorzysta?

Zamknij
Zamknij