Szukaj

Leica ubiera się u Smitha

Brytyjski dom mody Paul Smith po raz drugi połączył swoje siły z niemieckim producentem aparatów fotograficznych Leica. Efektem ich współpracy jest wyjątkowo gustowny model, który sam w sobie może być dodatkiem do naszego stroju.

Kiedy dwóch producentów z odmiennych branż łączy siły w pracy nad wspólnym projektem, można oczekiwać czegoś wyjątkowo dobrego lub… wyjątkowo rozczarowującego. Na szczęście, kiedy patrzymy na kolaborację brytyjskiego domu mody Paula Smitha i niemieckiego producenta aparatów fotograficznych Leica, można tylko wyrażać pozytywne opinie. 

Foto: Paul Smith / Leica

Po raz pierwszy obie firmy powołały do życia wspólny produkt w 2012 roku i od tamtej pory wielu fanów fotografii mody próbuje go zdobyć. W 2019 roku oba brandy znów oferują wyjątkową rzecz. 

Sam aparat pod względem technicznym nie został zmodernizowany. To dobrze znany sprzęt z matrycą o rozdzielczości 24 megapikseli, możliwością nagrywania wideo w 4K i standardowym obiektywem Elmarit-TL 18mm f/2.8 ASPH.

Zmiana zaszła natomiast w sferze wizualnej – to za nią odpowiedzialny jest właśnie Paul Smith. Aparat ma wyraziście błękitny górny panel oraz zadziorny nadruk oka nad wizjerem. Z kolei na dolnej części znajdziemy trójkolorową obwódkę, która jest znakiem rozpoznawczym brytyjskiego projektanta.

Całość projektu wieńczy napis „look and see” na tylnej ścianie, który jest hołdem dla słynnego cytatu Smitha: „many people look, but often they don’t see.”  

Foto: Paul Smith / Leica
Zamknij
Zamknij