Na początku listopada internet obiegł krótki filmik, w którym Mariah Carey w bożonarodzeniowej otoczce ogłosiła, że „to już czas” i pora zacząć myśleć o świętach. Tłem zapowiedzi był oczywiście jej świąteczny hit, „All I Want for Christmas is You”. Wiele osób nie może ścierpieć tej piosenki, dla innych to nieodzowny element magii świąt. Jedno jest pewne – dzięki tej piosence amerykańska wokalistka zarabia duże pieniądze.

Świąteczny hit Mariah Carey powraca

Na swoim instagramowym koncie Mariah Carey opublikowała filmik 1 listopada, czyli dzień po Halloween. Niepodrabialnym, przeszywającym tonem piosenkarka poinformowała, że „to już czas”.

Na co? Prawdopodobnie na myślenie o świątecznych prezentach, które przecież same się nie kupią. W zabawnym filmiku Mariah Carey z halloweenowej wiedźmy przeobraziła się w dosiadającą renifera „śnieżynkę” w otoczeniu śniegu, choinek i prezentów.

Czytaj więcej

Brytyjczycy wybrali słowo roku. Dobrze opisuje wszystkie tegoroczne problemy

Oczywiście tłem do nagrania jest ikoniczna piosenka „All I Want For Christmas Is You”. Trudno o bardziej sugestywny sygnał, że oto sezon bożonarodzeniowy jest już oficjalnie otwarty. Nawet jeżeli data 1 listopada nie wszystkim kojarzy się z jego początkiem.

„All I Want For Christmas Is You” to świetny biznes

W jaki sposób artystce udało się osiągnąć tak spektakularny sukces, który trwa od prawie trzech dekad? Mariah Carey nagrała utwór „All I Want For Christmas Is You” w 1994 roku. W krótkim czasie piosenka zrobiła światową furorę. Sześć lat później pojawiła się na ścieżce dźwiękowej do komedii romantycznej „To właśnie miłość” („Love Actually”), ugruntowując swój ikoniczny charakter.

Musiało minąć kolejne 13 lat, aby piosenka osiągnęła wirusową popularność, która trwa do dziś. „Winny” temu jest pewien użytkownik serwisu Reddit o nicku „linkognito”. W 2015 roku opublikował on wykres z YouTube’a wskazujący na skok popularności piosenki na przełomie października i listopada, komentują ją: „zaczyna się”.

Rok później inny internauta zrobił dokładnie to samo, tyle że na Twitterze i w odniesieniu do statystyki z roku 2016, która była już znacznie wyższa. Tweeta podchwyciły tysiące innych użytkowników, a do zabawy przyłączyła się końcu sama Mariah Carey.

1 listopada 2021 roku piosenkarka opublikowała filmik, w którym oficjalnie zamyka Halloween i otwiera sezon bożonarodzeniowy, rozbijając dynię i zamieniając się w szykowną „Mikołajkę”, której w tle przygrywa nic innego jak „All I Want For Christmas Is You”. Nagranie obejrzały miliony użytkowników. Rok później piosenkarka postanowiła kontynuować tę tradycję, ponownie ogłaszając, że „to już czas”.

W efekcie szału na świąteczny utwór każdego roku trafia na listę Billboarda, podsumowującą globalną liczbę odtworzeń i wartość sprzedaży najpopularniejszych piosenek na świecie. Oczywiście stoi za tym gigantyczny finansowy sukces Carey.

Analitycy tygodnika „The Economist” oszacowali, że tantiemy płynące na jej konto z tytułu odtwarzania utworu w mediach wynoszą około 2,5 miliona dolarów rocznie. Mnożąc tę kwotę przez 28 lat, otrzymujemy okrągłe 70 milionów dolarów, jakie do tej pory zarobiła piosenkarka. Przypomnijmy – to dochody tylko z jednego utworu, a tych w karierze wokalistki były dotąd dziesiątki. Z całą pewnością jednak to właśnie „All I Want for Christmas is You” jest najbardziej dochodową piosenką w jej dorobku. Wydaje się też, że Carey pochodziła się z tym, że wiele osób będzie ją kojarzyć głównie z tym utworem. Wielu muzyków z trudem potrafi pogodzić się z tym, że stali się „artystami jednego przeboju”. Tegoroczny post na Instagramie pokazuje, że Mariah Carey ma do tego dystans i bawi się konwencją. Robi to dlatego, że słuchaczom i słuchaczkom wciąż po tylu latach wciąż nie nudzi się utwór „All I Want for Christmas Is You”. Więcej nawet – wiele osób nie potrafi sobie wyobrazić świąt bez niego.