Młode pokolenia zazwyczaj są skore do buntu i tworzenia własnej kontrkultury. Jeśli spojrzeć wstecz – tak było w latach 60., gdy narodził się fenomen Beatlesów i Stonesów, tak też było w kolejnych latach, gdy popularność zyskał punk rock czy muzyka techno.
Generacja Z jest pod tym względem nieco inna niż poprzednie pokolenia. Nie jest aż tak „kontrkulturowa” jak należałoby się spodziewać – tak wynika z obserwacji analityków platformy streamingowej Spotify.
Artyści działający w szeroko pojętym muzycznym mainstreamie cieszą się największą sympatią młodych ludzi, a ci, którzy jeszcze niedawno działali w niszy, trafiają dzięki młodemu pokoleniu do głównego nurtu. Autorzy publikacji nadali temu zjawisku nazwę „mainstreaming”.
Mainstreaming: Generacja Z kocha muzyczny mainstream
Od wielu dekad muzyka niezmiennie jest bardzo istotnym aspektem w życiu młodych ludzi. Nie inaczej jest w przypadku przedstawicieli pokolenia Z, którzy żywo interesują się nowinkami ze świata muzyki, a także szeroko pojętą „kulturą słuchania”, której istotnym elementem są między innymi podcasty.
Czytaj więcej
Właściciele restauracji w Toskanii we Włoszech zrezygnowali z przyznanej im gwiazdki w przewodniku kulinarnym Michelin. To nie pierwszy taki przypa...
Kilka zjawisk z tego dziedziny zidentyfikowali analitycy platformy streamingowej Spotify, którzy opublikowali swój najnowszy raport pod tytułem „Spotify Culture Next”. Publikacja podsumowuje wiodące trendy wśród użytkowników serwisu, a także prognozuje te, które wyznaczą kierunek, w jakim będą rozwijały się preferencje słuchaczy.
Raport powstał na podstawie ankiet, które przeprowadzono w gronie 7,7 tysiąca mieszkańców kilkunastu krajów z całego świata w wieku 15-40 lat. Ciekawych spostrzeżeń dostarczają odpowiedzi przedstawicieli generacji Z. Okazuje się, że darzą oni szeroko pojętą muzykę mainstreamową znacznie większą sympatią niż starsi słuchacze.
Aż 74 procent młodych respondentów przyznało, że jeżeli chodzi o muzykę, ich pokolenie jest bardziej „mainstreamowe” niż niszowe. Autorzy raportu zauważają, że liczba ankietowanych podzielających takie przekonanie wzrosła od 2021 roku o 15 procent.
Jak podkreślają autorzy raportu, generacja Z w dużej mierze odpowiedzialna jest za rozwój zjawiska tzw. Billions Club, a więc szybkie powiększanie się grona artystów, których utwory mają na Spotify przynajmniej miliard odtworzeń.
Generacja Z ceni niszowych artystów
Z czego wynika zainteresowanie generacji Z muzycznym mainstreamem? Zdaniem ekspertów ze Spotify muzyka pop stała się bardziej zróżnicowana, a przez to – bardziej interesująca dla młodych odbiorców. Obecnie w głównym nurcie funkcjonują niszowe do niedawna gatunki, na przykład dark electro, trap czy EDM.
Autorzy raportu podkreślają jednocześnie, że owe nisze z pewnością nie znikną. Zauważają jednak, że również one stopniowo trafiają do mainstreamu dzięki popularności, jaką zyskują wśród użytkowników platform streamingowych.
Z takich serwisów jak Spotify korzystają miliony użytkowników na całym świecie. Pozwala to mało znanym, niezależnym artystom i artystkom, znajdującym się u progu swojej muzycznej ścieżki, na zyskanie dużej popularności w krótkim czasie – o ile oczywiście ich muzyka przypadnie do gustu odpowiednio dużej grupie słuchaczy.
Aż 80 procent ankietowanych z pokolenia Z przyznało, że artyści reprezentujący muzykę niszową w coraz większym stopniu przechodzą do mainstreamu. Z analiz autorów raportu wynika, że w 2023 roku oraz w pierwszym kwartale roku 2024 numerem jeden na Spotify był gatunek o nazwie worldpop.
Jako jedną z twarzy całego zjawiska eksperci wymieniają cypryjskiego piosenkarza Artemasa, którego utwory na przestrzeni ostatniego roku zebrały ponad 172 miliony odtworzeń, zaczynając dosłownie od zera. Dwa inne przykłady to Ludmilla, która w 2024 została pierwszą czarnoskórą latynoską amerykańską artystką z wynikiem miliarda odtworzeń, oraz darkpopowa piosenkarka Chappell Roan, która zyskała gigantyczną popularność w ciągu zaledwie kilku miesięcy.