Wiele bezcennych stanowisk archeologicznych znajduje się zwykle na świeżym powietrzu. To obiekty, które są w największym stopniu narażone na grabieże. Aby im zapobiec, Pompejów niestrudzenie pilnuje niewielki pies-robot.

Pies-robot na straży Pompejów

Autonomicznego czworonożnego robota, któremu dano na imię Spot, zbudowali inżynierowie z amerykańskiej firmy technologicznej Boston Dynamics na podstawie technologii, która powstała w Instytucje Technologicznym w Massachusetts. „Zatrudnienie” naszpikowanego elektroniką psa wpisuje się w szerszy projekt Parku Archeologicznego w Pompejach o nazwie „Smart Pompei”.

Celem projektu jest stworzenie nowoczesnego systemu ochrony i zarządzania całym kompleksem. Ma to zwiększyć bezpieczeństwo zarówno pracujących w nim osób, jak i turystów odwiedzających Pompeje. W skali świata jest to pierwsze tego rodzaju przedsięwzięcie.

Silnym impulsem, aby Włosi bardziej przyłożyli się do ochrony i konserwacji starożytnego kompleksu, było ostrzeżenie ze strony UNESCO. Ze względu na liczne zniszczenia wynikające z grabieży i zaniedbań, kilka lat temu organizacja zagroziła usunięciem Pompejów z listy światowego dziedzictwa kulturowego.

Pompejański kompleks archeologiczny jest bardzo rozległy i pełno w nim zakamarków. Oczywiście dla złodziei nie stanowią one żadnego problemu, jednak nieustanna kontrola wszystkich tych miejsc wykracza poza możliwości ludzkich pracowników kompleksu.

Aby ułatwić pracownikom Parku Archeologicznego w Pompejach ich codzienną pracę, Spota wyposażono w sztuczną inteligencję, a także w szereg czujników i kamer. Dzięki nim robot nieustannie skanuje wszystkie uliczki i zaułki starożytnego miasta.

Czytaj więcej

We Włoszech niepokój, rośnie cena espresso. „Czy śniadanie ma być luksusem?”

Pracownicy parku archeologicznego wykorzystują Spota nie tylko do tropienia złodziei zakradających się do Pompejów czy znajdowania śladów grabieży. Eksploruje on również tunele wydrążone przez szabrowników, zwanych we Włoszech „tombaroli”. Wiele z nich grozi zawaleniem i zniszczeniem bezcennych artefaktów.

Spot przydaje się też do celów naukowych. Dzięki swoim zdolnościom docierania do trudno dostępnych miejsc, elektroniczny pies jest w stanie zebrać dane w miejscach, do których – chociażby ze względów bezpieczeństwa – nie mogą dostać się ludzie.

Pandemia – dobre czasy dla złodziei

W 2020 roku, a więc na początku pandemii, Interpol zanotował ponad 850 tysięcy kradzieży dzieł sztuki na całym świecie. Lwia część przestępstw miała miejsce w Europie, a łupem złodziei najczęściej padały artefakty znajdujące się na świeżym powietrzu. To zwłaszcza tych miejsc nie ma komu pilnować – nie tylko zresztą w trakcie pandemii.

Kolejne lockdowny w ciągu ostatnich dwóch lat przyniosły złodziejom mnóstwo okazji, aby obrabować słabiej strzeżone obiekty i kompleksy. I choć pandemia zamroziła wiele gospodarek, nielegalny handel dziełami sztuki bynajmniej nie zwolnił tempa.

Ucierpiały zwłaszcza stanowiska w Azji i na obszarze Pacyfiku Południowego. Według danych Interpolu liczba kradzieży artefaktów wzrosła tam prawie czterdziestokrotnie. W Ameryce Północnej i Południowej wzrost ten zanotowano na poziomie prawie 190 procent, zaś w Afryce – ponad 30 procent.

Działalność ułatwia złodziejom również trudna sytuacja polityczna i konflikty zbrojne, które trwają na wielu obszarach świata. Potrzeba zaadaptowania nowoczesnych sposobów ochrony bezcennych zabytków dotyczy więc nie tylko Pompejów, ale także wielu innych stanowisk archeologicznych na całym świecie.