Marka Patagonia przyzwyczaiła wszystkich do tego, że działa nieszablonowo, w opozycji do rynkowych rywali. Trudno zresztą, by było inaczej, skoro prezes firmy, Ryan Gellert, w wywiadach mówi rzeczy wręcz rewolucyjne. W niedawnej rozmowie z szwajcarskimi mediami stwierdził na przykład:  „Nie możemy dłużej kierować się tylko myśleniem o interesie akcjonariuszy. W Patagonii chcemy udowodnić, że można prowadzić zdrową firmę, której zależy na czymś więcej niż tylko na powiększaniu majątku właścicieli”

Patagonia od początku istnienia działała według własnych zasad, wymyślonych przez założyciela firmy Yvona Chouinarda. Od połowy laat 80. firma co roku przeznacza 1 procent wartości swojej sprzedaży lub zysku (w zależności od tego, która wartość jest wyższa) na organizacje ekologiczne.  

Jednak nadal pewne rzeczy w przypadku Patagonii wciąż potrafią zaskoczyć. Do tej kategorii można zaliczyć decyzję o tym, by sprzedawać wino marki Patagonia

Nie tylko ubrania: Patagonia robi wina

Zgodnie z nazwą marki, można od razu pomyśleć o regionie na południu Argentyny, gdzie, swoją droga, powstają znakomite wina. Tymczasem winiarnie Patagonii rozsiane są po całym świecie.

Czytaj więcej

Ubrania odtąd bez logotypów: Patagonia zmienia politykę

W portfolio win, produkowanych pod egidą marki Patagonia, znalazły się wina z kilku winiarskich zakątków świata, między innymi stanu Nowy Jork, gdzie powstają wina z hybrydowej odmiany marquette, austriackiego Burgenlandu, skąd pochodzi pinot blanc z infuzją z tymianku, oraz sycylijskiego wulkanu Etna, gdzie powstaje wino czerwone.

Wszystkie te wina powstają w winiarniach małych, rzemieślniczych producentów. Oprócz nich, w portfolio Patagonii znajdują się też cydry z Chile i Nowej Zelandii.

Poza winami własnej produkcji, w internetowym sklepie Patagonia Provisions można też znaleźć ekologiczne wina z całego świata, cydry, a nawet sake. Ten ostatni trunek cieszy się wśród konsumentów rosnącą popularnością, toteż decyzja o jego włączeniu do portfolio sklepu to całkiem logiczny krok.

Autopromocja
Nowość!

Trzy dostępy do treści rp.pl w ramach jednej prenumeraty

ZAMÓW TERAZ

Co to znaczy, że wina Patagonii, a także innych win dostępnych w sklepie marki, są naturalne? Chodzi przede wszystkim o to, że pochodzą one z upraw ekologicznych, w których nie stosuje się chemicznych środków ochrony roślin. Ponadto w winnicach dba się o odbudowę zanieczyszczonych gleb i zachowanie bioróżnorodności.

Sam proces produkcji win jest z kolei niskointerwencyjny, co oznacza, że do win nie dodaje się chemicznych polepszaczy smaku i konserwantów. Wyjątkiem są minimalne ilości siarczynów. Fermentacja przebiega w sposób spontaniczny, wyłącznie z udziałem naturalnych drożdży, które znajdują się na owocach.

Patagonia: firma inna niż wszystkie

To nie pierwszy projekt Patagonii, który nie ma nic wspólnego z produkcją odzieży. Pierwszym z nich jest wspomniany internetowy sklep z ekologiczną żywnością, Patagonia Provisions. Produkcja win, a także sprzedaż win innych producentów, stanowi rozszerzenie spożywczej działalności marki.

Yvon Chouinard amerykański alpinista, aktywista proekologiczny i pisarz, założył markę Patagonia w 1973 roku. Jak sam twierdzi, zaangażowanie się w propagowanie zdrowej, ekologicznej żywności jest naturalną konsekwencją jego odzieżowej działalności. Do produkcji odzieży i akcesoriów marki używa się surowców wyłącznie ze zrównoważonych źródeł.

Powodem powstania sklepu Patagonia Provisions w 2012 roku były nie tylko względy czysto biznesowe, wynikające z chęci dywersyfikacji źródeł dochodów firmy. Chouinard od lat stawia sobie ambitny cel, jakim jest przyczynianie się do poprawy stanu środowiska na szeroką skalę. Wspieranie producentów żywności ekologicznej jest jest jego zdaniem drugim – obok zrównoważonej produkcji ubrań – istotnym aspektem troski o środowisko.

Chouinard otwarcie przyznaje się przy tym do wielkiej miłości do wina, która trwa całe jego dorosłe życie. Biznesmen od wielu lat myślał o wprowadzeniu win do swojego portfolio. Oczywiście – zgodnie z jego filozofią – wina te nie mogły pochodzić z konwencjonalnej produkcji.

Yvon Chouinard, oprócz tego, że jest utalentowanym biznesmenem oraz propagatorem zdrowego, aktywnego trybu życia, od lat angażuje się również w działania proekologiczne. W 2002 roku założył fundację non profit „One Percent for the Planet”, zrzeszającej firmy przekazujące jeden procent swoich dochodów na działalność proekologiczną. Patagonia była pierwszą taką firmą na świecie.