Francuskie media obiegła kolejna informacja o przypadku organizowania pracy niewolniczej i handlu ludźmi w tamtejszych winnicach. Tym razem śledztwo w tej sprawie wszczęto w Bordeaux – największym regionie winiarskim we Francji, a także jednym z najbardziej prestiżowych. Oskarżenia dotyczą siedmiu organizatorów procederu, które trafiły do aresztu.
Niewolnicza praca w winnicach w Bordeaux. Nędzne wynagrodzenie i nieludzkie warunki życia
We francuskich winnicach praca wre – trwają właśnie zbiory winogron z przeznaczeniem na wino i inne trunki. Do pracy potrzeba sporych zasobów ludzkich – zwłaszcza że zbiory często odbywają się ręcznie.
Czytaj więcej
Warszawska restauracja Future & Wine znalazła się na czele światowej listy lokali wartych odkrycia. Zestawienie przygotował serwis Tripadvisor. Kna...
Tak jest między innymi w wielu winnicach w Bordeaux. I podobnie jak w innych regionach winiarskich Francji, dochodzi tam do szeregu nieprawidłowości dotyczących łamania praw pracownika i człowieka, co ujawniło najnowsze śledztwo.
Prokuratura okręgowa w Libourne w bordoskim departamencie Żyrondy oskarżyła siedem osób o zorganizowany handel ludźmi oraz narażanie ich na nieakceptowalne warunki pracy i zamieszkania. Podejrzani mieli też ukrywać cały nielegalny proceder.
Ofiarami tych przestępstw padło kilkadziesiąt osób. Agencja prasowa AFP informuje, że pracowników mających zbierać winogrona przywieziono do Francji z Rumunii, a także że znajdowało się wśród nich również 14-letnie dziecko.
Nieprawidłowości wielokrotnie zgłaszali sami pracownicy, i to już od września ubiegłego roku. Mieli być zastraszani i otrzymywać wynagrodzenie, które określili jako „nędzne”. Sygnalizowali też, że warunki, w jakich mieszkali, uwłaczały ludzkiej godności.
Policja ujęła siedem osób w trzech bordoskich gminach we wschodniej części departamentu Żyrondy, między innymi w prestiżowej apelacji Saint-Émilion. Podejrzanych aresztowano we wtorek 10 października 2023 roku, trzy dni później wytoczono przeciwko nim śledztwo.
H3 Zbiory we Francji i coraz więcej niewolniczej pracy
Cytowana przez francuskie media prokuratura w Libourne podkreśla, że w ostatnich latach proceder zatrudniania ludzi w niegodnych warunkach we francuskich winnicach przybrał na sile. Nowe śledztwo i aresztowania kolejnych podejrzanych o organizowanie niewolniczej pracy i handel ludźmi to już kolejny tego rodzaju przypadek we Francji.
AFP przypomina, że wiosną tego roku w Bordeaux wyroki usłyszało troje oskarżonych. Udowodniono im sprowadzanie do departamentu Żyrondy pracowników z Maroka.
We wrześniu na łamach „Sukcesu” opisywaliśmy z kolei wyjście na jaw dwóch przypadków podobnego procederu w Szampanii. Ofiarami padli pracownicy z Afryki i Bułgarii, którzy odważyli się poinformować francuskie media o skandalicznych warunkach, w jakich przyszło im pracować w trakcie tegorocznych zbiorów winogron.
Do handlu ludźmi i organizowania niewolniczej pracy we francuskich winnicach od lat dochodzi ze względu na fakt, że do ręcznych zbiorów każdego roku potrzeba setek tysięcy osób. Producenci win nawiązują współpracę z agencjami pracy, które z kolei delegują pewne zadania kolejnym firmom. Te zaś minimalizują koszty, wypłacając pracownikom głodowe pensje lub w ogóle im nie płacąc, a także nie zapewniając im odpowiednich warunków mieszkaniowych.
W taki sposób tworzy się długi łańcuch podwykonawców, który trudno kontrolować. Choć w całej Francji działają organizacje przeciwdziałające handlowi ludźmi i łamaniu praw pracowniczych, to – jak widać – proceder nadal się rozwija.
Źródło: AFP