Szukaj

Puzzle trudne jak partia szachów. Jeff Bezos i Bill Gates je uwielbiają

W przypadku tego produktu określenie „puzzle dla masochistów” nie jest na wyrost. Nie chodzi jedynie o wysokie ceny zestawów.

Myślicie, że puzzle z lampartem to szczytowe osiągnięcie w dziedzinie układanek? Firma Stave produkuje zapewne najbardziej skomplikowane puzzle na świecie. Fanatycy produktów tej marki żartują, że to rozrywka dla masochistów. Dodajmy – tylko dla tych z zasobnym portfelem.

Najpierw były gry planszowe

Współzałożyciel Stave, Steve Richardson, z wykształcenia matematyk, zaczynał karierę od firm technologicznych lat 70. Pracował dla największych, z dzisiejszą „Wielką Czwórką”, specjalizującą się w audycie finansowym, i innymi firmami z listy Fortune 500 na czele.

Dlatego wkrótce wraz z przyjacielem, Dave’em Tibbettsem, mogli przejść na swoje i zająć się czym zupełnie innym. Zaczęli od produkcji tanich gier planszowych.

O tym, że ręcznie robione, luksusowe puzzle mają przyszłość przekonał ich telefon od pewnego kolekcjonera z Bostonu, który oferował 300 dolarów za przygotowanie układanki złożonej z 500 elementów. Ponieważ była to suma o wiele większa niż cena gry planszowej, Tibbetts i Richardson uznali, że warto spróbować.

Bill Gates kocha układać puzzle

Opłaciło się. W ciągu ponad 40 lat firma znalazła wielbicieli wśród bogatych ekscentryków i ludzi wpływowych. Wystarczy wymienić Jeffa Bezosa, George’a Busha, Billa i Mirandę Gatesów czy królową Elżbietę II.

Za niektóre zestawy firmy Stave trzeba zapłacić nawet kilka tysięcy dolarów. Przykładem może być limitowany „Pentagon” sprzedawany w 4 oddzielnych opakowaniach, całość kosztuje 5400 dolarów), ale ceny mniej ekskluzywnych produktów zaczynają się już od 200 dolarów.

Zgodnie z etykietą „puzzli dla masochistów”, produkty Stave trudno uznać za specjalnie relaksujące. To raczej wyzwanie, które (jak można zobaczyć w jednym z filmów marki na YouTube) można podzielić na cztery kategorie.

Najłatwiejsze puzzle wymagają „tylko” specjalnej koncentracji. Najtrudniejsze – koncentracji, cierpliwości, aspiryny i valium. „Klienci płacą nam, byśmy doprowadzali ich do szaleństwa” – twierdzi Richardson.

Dlatego gdy spojrzymy np. na zestaw z 44 puzzlami, które można ułożyć w 33 konfiguracjach (ale tylko jednej poprawnej!), rozumiemy, skąd jego pseudonim – „Dr. Diabolical”.

Żródło: Bloomberg

Zamknij
Zamknij