Choć wirtualne dzieła sztuki, zaopatrzone w tokeny NFT, osiągały na aukcjach w 2021 roku zawrotne wyceny, to najdrożej sprzedano tradycyjny obraz, do tego artysty, który jeszcze za życia uznany został za jednego z najważniejszych malarzy w historii. Portret Marie-Thérèse Walter autorstwa Pabla Picassa sprzedano w 2021 roku za 103 miliony dolarów – blisko 420 milionów złotych.

Dzieła sztuki jeszcze nigdy nie były tak drogie

Najważniejsze domy aukcyjne na świecie zanotowały w 2021 roku rekordowe przychody. Jednym z nich jest Christie’s, w którym łączna wartość wylicytowanych przedmiotów wyniosła ponad siedem miliardów dolarów. Pod młotek szły rekordowo drogie szampany, torebki Hermès, biżuteria, obrazy mistrzów renesansu, a także wirtualne dzieła młodych artystów.

Czytaj więcej

Najdroższy obraz świata to jednak nie dzieło Leonarda da Vinci? Jest decyzja

W tegoroczny sukces domu aukcyjnego znaczny wkład miała majowa aukcja, na której pod młotek poszła właśnie „Marie-Thérèse” Picassa. Obraz kupił Justin Sun, zaledwie trzydziestojednoletni miliarder z Chin.

Swoją fortunę Sun zbił na rynku kryptowalut. Jest właścicielem platformy TRON oraz prezesem BitTorrenta – znanej platformy wymiany plików. Szacuje się, że w 2021 roku na dzieła sztuki młody kolekcjoner wydał około 100 milionów dolarów.

Ten sam biznesmen w listopadzie wszedł w posiadanie innego znanego dzieła, rzeźby pt. „Nos” Alberto Giacomettiego z 1947 roku. Kupił ją za prawie 80 milionów dolarów na słynnej „rozwodowej” aukcji małżeństwa amerykańskich miliarderów, Harry'ego i Lindy Macklowe w domu aukcyjnym Sotheby’s.

Dla domu aukcyjnego Sotheby’s, podobnie jak dla Christie’s, rok 2021 okazał się najlepszym w historii. Łączna wartość przedmiotów, które poszły pod młotek w tym domu akcyjnym sięgnęła 7,3 miliarda dolarów. Jak widać, problemy związane z pandemią nie imają się rynku sztuki. Możni tego świata, którzy z roku na rok są coraz bogatsi, nie przestają inwestować w dzieła sztuki, co nieustannie napędza ten segment rynku.

Historia „Kobiety siedzącej przy oknie” Pabla Picassa

Kim była owa kobieta z obrazu? W 1927 roku czterdziestopięcioletni wówczas Pablo Picasso, znudzony swoim małżeństwem z baletnicą Olgą Koklową, poznał pod galerią Lafayette w Paryżu młodszą o 28 lat Marie-Thérèse Walter. Młodziutka blondynka całkowicie zawładnęła sercem i umysłem genialnego malarza.

Picasso miał wtedy powiedzieć: „Masz interesującą twarz. Chciałbym cię sportretować. Czuję, że razem zrobimy wspaniałe rzeczy. Jestem Picasso”. Marie-Thérèse, która jeszcze wtedy nie miała pojęcia, kogo właśnie poznała, bardzo szybko stała się jego muzą – i kolejną kochanką.

Obraz „Kobieta siedząca przy oknie” Picasso ukończył 30 października 1932 roku w sekretnej pracowni malarza w miejscowości Boisgeloup, leżącej na północny zachód od Paryża. Od samego początku trzymali swój związek w tajemnicy, a posiadłość w Boisgeloup umożliwiała im swobodne spędzanie razem czasu.

Beztroski nastrój tamtych dni daje się odczuć w pogodnej kolorystyce obrazu i łagodnych, opływowych liniach tworzących posągową postać modelki. Marie-Thérèse siedzi swobodnie na krześle w jasnym pomieszczeniu. Ma na sobie czerwono-zieloną, a na ramieniu fioletową chustę. Jest zrelaksowana i zmysłowa.

Marie-Thérèse stała się tematem całej serii obrazów Picassa, które dziś uważa się za jedne z najwybitniejszych dzieł tego artysty. Wśród nich znajdują się między innymi „Sen”, „Akt, zielone liście i popiersie” czy „Dziewczyna przed lustrem”. Oczywiście wszystkie osiągają dziś na aukcjach ogromne sumy.