Sprzedaż dżinsów rośnie. Powód? Nadwaga po pandemii

Pandemia zmieniła bardzo wiele rzeczy w naszym życiu. Jedną z nich jest… waga. Lockdown i kolejne fale pandemii sprawiły, że zyskaliśmy dodatkowe kilogramy. To przekłada się na rynek mody.

Publikacja: 19.05.2021 10:42

Sprzedaż dżinsów rośnie. Powód? Nadwaga po pandemii

Foto: Fot: Cottonbro/ Pexels

Dżinsy w ostatnich miesiącach nie miały łatwego czasu. Czas pandemii sprawił, że doceniliśmy zalety luźnych ubrań, w rezultacie mamy renesans spodni dresowych i całego segmentu casual. Dżinsy na jakiś czas odeszły w cień, o czym pisaliśmy obszernie w jednym z artykułów (do przeczytania poniżej).

Czytaj też: Czy dżinsy poradzą sobie w erze dresów i powszechnej wygody?

To nie koniec zmian na rynku, bo w ostatnim czasie spodnie „rurki” nieodzowny element mody ostatnich 10 lat, tracą na popularności. Do łask wracają dużo luźniejsze kroje, popularne w latach 80. i 90. O przyszłość spodni dżinsowych można jednak być spokojnym.

Maria Rugolo, dyrektor segmentu odziezowego w firmie analitycznej NPD Group, powołując się na nowe badania i ankiety konsumenckie pisze, że prawie 2 miliony Amerykanów w ubiegłym roku z różnych powodów nie kupiło sobie żadnego nowego elementu garderoby, co dodatkowo napędza zjawisko kupowania rewanżowego. Wyniki producentów mówią same za siebie – sprzedaż marki Levi’s wzrosła o 25% w porównaniu z ubiegłym rokiem, znacznie poprawiły się też wyniki innych producentów. „Wciąż jeszcze tkwimy w pandemii, ale kiedy minie ostatecznie, możemy spodziewać się nadejścia szalonych lat 20” – powiedział Jay Schottenstein, dyrektor generalny American Eagle Outfitters, w rozmowie z CNBC.

Z badań, na które powołuje się Rugolo wynika, że choć spodnie „rurki” notują 6% spadek udziału w całym segmencie, to nadal cieszą się dużym zainteresowaniem wśród różnych grup konsumentów – po pandemii zamierza kupić je co druga Amerykanka między 18. i 34. rokiem życia. W kategorii wszystkich kobiet powyżej 18 roku życia najpopularniejsze będą jednak modele o prostym kroju (straight). Rugolo wspomina przy tym o czynniku, który łatwo zbagatelizować, a który może mieć istotny wpływ na sprzedaż spodni w najbliższym okresie i ich rozmiarowe urozmaicenie – a więc dodatkowe kilogramy, które zyskaliśmy w czasie pandemii.

Wg danych NPD w Stanach Zjednoczonych zmianę rozmiaru ubrań po pandemii deklaruje 40% kobiet (z czego 25% z nich – na większy) i 30% mężczyzn. Polskie badania z kolei pokazują, że pod tym względem nie różnimy się od Amerykanów. W niedawnej ankiecie większą wagę po pandemii zadeklarowało 44% Polaków, z czego 39% twierdziło, że ich przyrost wagi pomiędzy mieści się w zakresie 4-6 kg. Stres, frustracja i inne „negatywne odczucia” związane z pracą zdalną i niepewnością, mogą powodować chęć odreagowania poprzez zakupy i wymianę części garderoby.

Angela Velasquez z serwisu „Sourcing Journal” zauważa w komentarzu do artykułu Marii Rugolo, że wzrost wagi może przełożyć się także na sprzedaż „jegginsów, zgodnie z nazwą łączących zalety dżinsów z elastycznością legginsów. Znajduje to odzwierciedlenie w nowych kolekcjach takich marek jak Zara, Frame czy Good American, a także w szerszym ujęciu – wg raportu platformy Edited z marca, liczba nowych modeli jegginsów wprowadzonych do sprzedaży w 2020 roku wzrosła o 13% w porównaniu z rokiem wcześniejszym.

Styl
Pierpaolo Piccioli odchodzi z Valentino. To on uratował słynny włoski dom mody
Materiał Promocyjny
Tajniki oszczędnościowych obligacji skarbowych. Możliwości na różne potrzeby
Styl
Rośnie fala „przyjaznych oszustw” w e-sklepach. To problem przed Black Friday
Styl
Barbara M. Roberts, czyli Barbie. Kto wymyślił najsłynniejszą lalkę świata?
Styl
Jak się ubrać na koronację króla? Karol III zmienia wielowiekowe zasady
Styl
„Rośliny niezłomne”. Chwasty gwiazdami słynnej wystawy ogrodniczej w Londynie