Odcięcie się od mediów społecznościowych i ogólnie – nowych technologii – urosło do rangi nowego luksusu. Świadczy o tym raport szwedzkiej firmy Altiant, zajmującej się badaniami rynku dóbr luksusowych. Okazuje się, że na „cyfrowy odwyk” stawia coraz większa grupa osób zamożnych – nie tylko podczas urlopu, ale również na co dzień.
Moda na offline wśród ludzi zamożnych: raport Altiant
Będąc szefem (lub szefową) dużej firmy, trudno rzucić wszystko i wyjechać na beztroskie wakacje, w trakcie których nie będzie się w stałej łączności ze światem. A jednak właśnie na taki krok decyduje się duża grupa najzamożniejszych mieszkańców świata i, co ważniejsze – jeszcze większa grupa mieszkańców Europy.
Z najnowszego raportu firmy Altiant pod tytułem „Global Luxury and Asset Management Monitor” wynika, że stopniowo zmienia się sposób, w jaki bogaci spędzają wolny czas. Na potrzeby raportu przepytano 447 bogatych mieszkańców Europy, Ameryki Północnej i Azji, którzy dysponują co najmniej milionem dolarów wolnych środków. Większość (81 procent) respondentów stanowiły osoby powyżej 40. roku życia.
Czytaj więcej
Pokolenie Z nie chce dwutygodniowych urlopów – wynika z raportu platformy Airbnb. To jeden z kilku trendów, które mogą zdominować podróże w 2026 roku.
Jedno z pytań, które badacze zadali ankietowanym, dotyczyło ograniczenia korzystania z internetu na co dzień, poza pracą. Z raportu wynika, że taką zmianę w swoim stylu życia w ciągu ostatnich 12 miesięcy zadeklarowało znaczące 23 proc. badanych. Jedynie 17 proc. stwierdziło, że zaczęło spędzać więcej czasu online.
Okazuje się więc, że coraz więcej osób funduje sobie cyfrowy detoks i nie dotyczy to tylko młodych osób z pokolenia Z czy milenialsów. Potrzebę regularnego, codziennego odcięcia się od natłoku informacji i spędzenia cennego wolnego czasu z dala od ekranów odczuwa wielu ludzi, niezależnie od rocznika.
Autorzy raportu zauważają, że za wzrost mody na codzienne dawki cyfrowego detoksu w największym stopniu odpowiadają zamożni Europejczycy. Ograniczenie czasu przed ekranami zadeklarowało 30 proc. ankietowanych mieszkańców Starego Kontynentu.
Europejczycy pragną „cyfrowego detoksu”
Rosnący trend na cyfrowy detoks to pokłosie coraz większej świadomości w kwestii dbania o własne zdrowie. Ponad połowa respondentów (54 proc.) wskazała, że w ostatnim roku bardziej zatroszczyła się o swój fizyczny i psychiczny dobrostan.
Co robią najbogatsi, kiedy są offline? Głównie zajmują się sportem. Autorzy raportu zauważają w tej dziedzinie tendencję wzrostową: 34 proc. respondentów stwierdziło, że ćwiczą więcej niż przed rokiem. Popularnym sposobem na odcięcie się od internetu są wyjścia do restauracji i uczestnictwo w imprezach kulturalnych.
Jak zauważają autorzy raportu, bardzo ważnym elementem dbania o psychiczny i fizyczny dobrostan w duchu cyfrowego detoksu są też wizyty w spa: korzysta z nich ponad połowa ankietowanych. Prawie dwie trzecie tego grona stanowią osoby poniżej 40. roku życia, co wskazuje na rosnącą popularność tego sposobu spędzania wolnego czasu również wśród młodych bogaczy.
O tym, że, niezależnie od zasobności portfela, pokolenie Z i milenialsi coraz częściej fundują sobie cyfrowy detoks, świadczy wiele raportów, które opisywaliśmy na łamach „Sukcesu”. To w końcu „luksus”, na który może pozwolić sobie właściwie każdy.
Eksperci z platformy społecznościowej Pinterest w swoim ubiegłorocznym raporcie wskazali na cyfrowy detoks jako jedno z wiodących zjawisk wśród młodych ludzi. Popularność w tym gronie zyskuje też trend o nazwie „appstynencja”, czyli ograniczenie użycia social mediów na rzecz spotkań „w realu”.