Pęd życia i codzienna presja w pracy sprawiają, że wielu ludzi odczuwa wypalenie zawodowe już u progu swojej kariery. W odpowiedzi na potrzeby swoich rówieśników 26-letni przedsiębiorca z Malezji postanowił otworzyć nietypowy ośrodek wypoczynkowy. Tutaj młodzi ludzie narzekający na wypalenie otrzymują szansę na miesięczny reset w rajskiej lokalizacji.
Ośrodek wypoczynkowy dla młodych i wypalonych
Przedstawiciele pokolenia Z coraz głośniej mówią o problemie, który dotyczy nie tylko ich. Chodzi o wypalenie zawodowe, które od wielu dekad doskwiera zapracowanym mieszkańcom wielkich miast. W odróżnieniu od przedstawicieli starszych generacji, „Zetki” mają odwagę otwarcie rozmawiać o swoich problemach, zwłaszcza że wielu z nich otrzymało na głowę kubeł zimnej wody, jeżeli chodzi o perspektywy na przyszłość.
Czytaj więcej
Czy można połączyć tradycyjne metody budowy domów z nowoczesnymi technologiami? Nowy projekt ukraińskich architektów udowadnia, że to właściwa droga.
W przypadku wielu młodych, aktywnych zawodowo osób emerytura jako zasłużony odpoczynek po dekadach pracy nie wchodzi w grę. Współcześni młodzi ludzie mają świadomość, że prawdopodobnie będą musieli pracować do późnej starości.
Taka perspektywa skłania ich do szukania większej równowagi między pracą a czasem wolnym. „Zetki” i młodzi milenialsi fundują sobie na przykład „mikroemerytury”, czyli okresy odpoczynku od pracy, które mogą trwać od kilku miesięcy do nawet kilku lat.
To właśnie z myślą o wyczerpanych młodych ludziach, którzy pragną skutecznego resetu od zabieganego świata, pewien 26-letni przedsiębiorca z Malezji przygotowuje się do otwarcia domu dla „mikroemerytów”. Ma już doświadczenie w tego rodzaju biznesie – jego rodzina prowadzi dom spokojnej starości dla seniorów w malezyjskim mieście Ipoh.
Jak radzić sobie z wypaleniem? Dom spokojnej „starości” dla pokolenia Z
Ośrodek o nazwie Namshan Wellness znajduje się w mieście Gopeng na półwyspie Malajskim. Kompleks domów wypoczynkowych otacza kilka hektarów bujnej roślinności. Stałymi mieszkańcami kompleksu są pies, kot, ryby w stawach i stado kur.
Goście Namshan Wellness mogą liczyć na całkowitą swobodę w kwestii zarządzania swoim czasem. Jeżeli chcą, mogą pracować w ogrodzie warzywnym, karmić zwierzęta, spacerować – lub odpoczywać cały dzień.
Widok ośrodka od strony dziedzińca.
Pensjonariusze „domu starości” otrzymują trzy posiłki dziennie – i oczywiście prywatny pokój do dyspozycji. Wszystko to za dwa tysiące ringgitów, czyli niecałe dwa tysiące złotych.
Twórca projektu tłumaczy, że jego dom dla młodych „mikroemerytów” to pierwszy tego rodzaju ośrodek w jego kraju. Jak jednak podkreśla, wiele takich miejsc funkcjonuje na przykład w małych miejscowościach w Chinach. Powstają z dala od wielkich ośrodków miejskich, w których tempo życia i pracy okazuje się nie do zniesienia dla młodych ludzi.