Szukaj

Zobacz wystawę obrazów Tracey Emin stworzonych podczas pandemii

Wystawę „I Thrive on Solitude” można oglądać w internecie do 2 sierpnia.

Dla Tracey Emin, artystki znanej z osobistych, konfesyjnych prac takich jak „My Bed” czy „Everyone I Have Ever Slept With 1963-1995”, również czas związanej z pandemią izolacji okazał się inspirujący. Cykl surowych, oszczędnych obrazów, będących medytacją nad codziennością ostatnich miesięcy Emin prezentuje w ramach internetowej wystawy „I Thrieve on Solitude”, przygotowanej we współpracy z galerią White Cube.

Paradoksy Tracey Emin

Jak pisze Jonathan Jones z „The Guardian”, relacjonujący przeprowadzony przy pomocy Zooma wernisaż wystawy, zorganizowany dla zaledwie 40 zaproszonych gości, „I Thrieve on Solitude” to dowód na paradoksalną osobowość Emin. Z jednej strony to artystka ceniona przez krytykę i posiadająca wielu wpływowych przyjaciół celebrytka świata sztuki, z drugiej – zgodnie z tytułem wystawy – osoba prywatna, która potrzebuje samotności i dzięki niej rozkwita.

Wyświetl ten post na Instagramie.

Coming soon: #TraceyEmin online exhibition⁣ ⁣ Opening on 15 June, ‘I Thrive on Solitude’ features new paintings made in Tracey’s London home during the UK’s recent months in lockdown.⁣ ⁣ ‘My Beautiful new world. My secret life with a direct line to heaven. Sending messages via conversation with the birds. People keep asking how I am. Nine weeks alone is very easy.. ten years alone is harder. I thrive on solitude. I am an artist, I see the world in a very singular way. The more isolation, the more clarity I have. It may be warped and unreal, but it’s mine. I don’t want the world to suffer but I want to stay in my bubble of happiness and well being. I want to take this feeling with me, a clear slow positive energy. I WANT TO LIVE.’ – Tracey Emin⁣ ⁣ Image by Tracey Emin

Post udostępniony przez White Cube (@whitecube)

Oprócz wyjątkowego doświadczenia, jakim dla wszystkich była pandemia, na kształt wystawy wpłynęły też inspirację dziełami twórców z przeszłości, którzy w pewnym sensie wyprzedzili sztukę lockdownu nawet o 300 lat. Jones z porównuje stworzone w londyńskim domu artystki płótna do dokonań Pierre’a Bonnarda. Emin powołuje się też na wpływy Vermeera i jego ponadczasowych dzieł, prezentujących m.in wnętrza mieszczańskich domów w drugiej połowie XVII wieku.

Na mniejszych obrotach

Obrazy przygotowane na „I Thrieve on Solitude” powstały w Londynie, choć nie było to miejsce, w którym Emin najbardziej lubi tworzyć. Zamknięcie granic odcięło jej jednak możliwość wyjazdu do pracowni we Francji, dzięki czemu artystka odkryła dla siebie zalety spokojnego, powolnego życia nad Tamizą, których wcześniej się nie spodziewała.

W rozmowie z Jonesem Emin podkreśla, że był to czas inspirujący też dla zaprzyjaźnionych z nią artystów, takich jak Gary Hume, ale też nie bagatelizuje tragedii związanych z pandemią – wśród ofiar wirusa znalazł się jej kuzyn. Dla jej życia osobistego zamknięcie miało jednak korzystny wpływ. „Okazuje się, że to żadna strata, by po przebudzeniu pomyśleć o sztuce zamiast pędzić na lotnisko w drodze na targi w Miami czy Bazylei” – powiedziała podczas otwarcia „I Thrieve on Solitude”.

Wystawa, którą można obejrzeć na stronie galerii White Cube, potrwa do 2 sierpnia.

Zamknij
Zamknij