Wszystko było gotowe przed pokazem najnowszej kolekcji domu mody Giambattista Valli, który miał odbyć się 6 marca o godz. 14:30 w ramach paryskiego tygodnia mody. Czekały kreacje i modelki, gotowa była scenografia i scenariusz pokazu. Tymczasem w ostatniej chwili pokaz znikł z harmonogramu. Taka sytuacja zdarza się drugi raz z rzędu.
Co dalej z domem mody Giambattista Valli?
Pochodzący z Rzymu projektant Giambattista Valli założył swój dom mody w 2005 roku. Valli, który osiadł w Paryżu, do dziś zajmuje stanowisko dyrektora kreatywnego w swojej marce.
Romantyczne projekty Valliego szybko zyskały sympatię zamożnych klientek z całego świata i uplasowały Włocha w światowej czołówce projektantów „wysokiej mody”. Jako jeden z niewielu obcokrajowców Giambattista Valli jest członkiem Fédération de la Haute Couture et de la Mode, organizacji zarządzającej tygodniem mody w Paryżu. W 2011 r. otrzymał też prestiżowy francuski Order Sztuki i Literatury.
Czytaj więcej
Ostatnie lata stały pod znakiem oszczędnej estetyki „quiet luxury”, ale Jonathan Anderson, dyrektor kreatywny domu mody Dior, a wcześniej Loewe, ma...
Na wizerunku marki Valliego pojawia się jednak coraz więcej rys. Na kilka dni przed pokazem najnowszej, jesienno–zimowej kolekcji prêt-à-porter odwołano również i to wydarzenie.
Do takiej sytuacji doszło już drugi raz w ciągu ostatnich trzech miesięcy. Pierwszy raz odwołano pokaz w trakcie styczniowego tygodnia mody haute couture w Paryżu. Co się dzieje ze słynną paryską marką?
Kolejny pokaz marki Giambattista Valli odwołany
Istniejące od dłuższego czasu problemy finansowe domu mody Giambattista Valli nie są tajemnicą. Od 2021 r. większościowym udziałowcem marki jest fundusz inwestycyjny Artemis, należący do rodziny Pinault kontrolującej koncern Kering, jednego z gigantów branży luksusowej.
Giambattista Valli.
Sytuację finansową biznesu Pinaultów komplikuje spowolnienie na rynku dóbr luksusowych, co zmusza francuski koncern do rewizji strategii wobec marek, które kontroluje. Zdaniem analityków i komentatorów polityka cięcia kosztów wydatnie przyczynia się do problemów domu mody Giambattista Valli, co stawia jego przyszłość pod znakiem zapytania – przynajmniej jeśli chodzi o funkcjonowanie pod egidą Artemisa.
Zadłużenie funduszu Artemis wzrosło w ostatnim czasie o ponad siedem miliardów euro po przejęciu hollywoodzkiej agencji talentów CAA, działającej w branży rozrywkowej i sportowej. Na kondycji Artemisa odbijają się też gorsze wyniki Keringa, fundusz kontroluje 43 proc. akcji tej firmy.
Na tle całej tej sytuacji wspieranie marki Giambattista Valli coraz trudniej uzasadnić biznesowo. Być może paryski dom mody, który nie jest strategicznym zasobem Pinaultów, podzieli los Pumy i zostanie sprzedany.
Takie doniesienia już pojawiały się w mediach. Mówiono o tym, że Francuzi zatrudnili firmę Rothschild & Co. w roli doradcy w procesie sprzedaży marki Giambattista Valli, ale przedstawiciele Artemisa jak dotąd nie potwierdzili oficjalnie tych doniesień.