Francuska marka Chanel wyjechała ze swoją za najnowszą kolekcją za kanał La Manche, do Wielkiej Brytanii, a konkretnie – do Manchesteru. Dyrektorka kreatywna marki, Virginie Viard, postanowiła puścić oko do brytyjskiej mody, a także do popkultury.
Kolekcja Chanel Métiers d'art 2023/24 w Manchesterze
Manchester od dekad tętni artystycznym życiem. W industrialnych przestrzeniach tego miasta rodziły się nowe gatunki muzyki i street art., tworzą tu też awangardowi artyści. To właśnie z Manchesteru pochodzą takie zespoły jak Oasis, The Stone Roses, New Order czy The Smiths – by wymienić tylko kilka z nich. Sto lat temu bywała tu też sama Coco Chanel, która przecież przez dekadę była związana z brytyjskim arystokratą.
Czytaj więcej
Jednym z trendów dominujących w modzie 2024 roku ma stać się „leniwy luksus”. Właśnie tak swobodną, ale jednocześnie szykowną estetykę, określają a...
Najnowsza kolekcja Chanel to ukłon w stronę artystycznego dorobku Manchesteru, a także jego powiązań z marką. Miejsce, w którym odbył się pokaz kolekcji Métiers d'art 2023/24, było nieprzypadkowe. Swoje projekty Virginie Viard zaprezentowała na ulicy Thomas Street w dzielnicy Northern Quarter w centrum Manchesteru.
W otoczeniu zabytkowych kamienic z cegły i przy deszczowej pogodzie flagowe dla Chanel tweedowe garsonki nabrały wybitnie angielskiego charakteru. Uchwyciły też pewien element, który jest wspólny i nieodzowny zarówno dla współczesnej mody francuskiej, jak i angielskiej: traktowanie klasyki XX-wiecznej mody z nonszalanckim luzem.
Widać go chociażby w czarnych sukienkach typu T-shirt z haftowanymi herbami. Z powodzeniem można w nich zawojować muzyczne kluby Manchesteru, jak i brylować w paryskich galeriach sztuki. Choć modelki paradowały w krótkich sukienkach i spódniczkach oraz najmodniejszych w tym sezonie pantoflach typu mary jane, to w kolekcji nie zabrakło też tweedowych płaszczy – w sam raz na typową angielską niepogodę.
Jak we wszystkich dotychczasowych kolekcjach Chanel, najnowsze projekty Viard są też szalenie kobiece. Tweedowe i denimowe kokardy oraz błyszczące, często zabawne aplikacje nadają ubraniom lekkiego, dziewczęcego charakteru.
Wszystko to dyrektorka kreatywna Chanel utrzymała w kontrastowej kolorystyce. Część kolekcji stanowiły stylizacje w stonowanej, „jesiennej” tonacji, nawiązującej do typowej brytyjskiej pogody, część – w żywszych odcieniach liliowego, pomarańczowego, czerwieni i różu.
Chanel: ukłon w stronę Wielkiej Brytanii
Pokaz w Manchesterze odbył się we współpracy z szeregiem tamtejszych twórców. Wśród nich znalazł się między innymi Peter Saville, legendarny twórca okładek albumów muzycznych oraz współzałożyciel słynnej niezależnej wytwórni płytowej Factory Records.
Relacjonując manchesterską edycję Métiers d'art, Lisa Armstrong z „Telegrapha” zauważyła, że angielskich smaczków było więcej. Jednym z prezentów dla uczestników imprezy były koszulki Manchesteru United, wszystkie z numerem 5 – w nawiązaniu do nazwy flagowych perfum Chanel.
Niedługo po pokazie do mediów trafiła również sesja fotograficzna autorstwa brytyjskiego fotografa mody i dokumentalisty, Jamiego Hawkeswortha. Sesja odbyła się nigdzie indziej, jak właśnie w Manchesterze, a modelki i modele, którzy wzięli w niej udział, to młodzi mieszkańcy tego miasta.
Dość powiedzieć, że Chanel od dłuższego czasu ma silne związki z Wielką Brytanią i jest marką francuską w zasadzie już tylko symbolicznie. W ciągu ostatnich kilku lat holding Chanel Ltd., do którego należą wszystkie spółki związane z Chanel, przeszedł restrukturyzację. Jej finałem było przeniesienie pełni władzy nad holdingiem do Londynu.
Od 2022 roku siedziba skonsolidowanego holdingu Chanel Ltd. znajduje się przy Bond Street 158-159 w Londynie. W tym samym budynku znajduje się też reprezentacyjny butik marki Chanel.