Reklama

Najsłynniejszy opuszczony hotel w Europie. Kiedyś bywał tu James Bond – i papież

Hotel Belvédère był jednym z najbardziej eleganckich hoteli w Alpach Szwajcarskich. Od lat stoi jednak opuszczony. Przegrał z nowoczesnością – oraz ze zmianami klimatu.
Hotel Belvédère stanął przy drodze wiodącej na przełęcz Furka.

Hotel Belvédère stanął przy drodze wiodącej na przełęcz Furka.

Foto: LIU Xiao, CC BY-SA 4.0, Wikimedia Commons

Przełęcz Furka to jedno ze słynnych miejsc w Alpach szwajcarskich. Tędy wiedzie niezwykle malownicza droga, którą wybiera wielu kierowców chcących sycić się niezwykłymi widokami alpejskich szczytów.

Furka to jednak nie tylko imponujące krajobrazy. To także miejsce, w którym znajduje się jeden z najsłynniejszych opuszczonych hoteli w Europie. Hotel Belvédère, dzisiaj zamknięty na cztery spusty i nieco posępny, przez dekady był symbolem luksusu, niemal obowiązkowym punktem postoju na trasie wielu podróżników pokonujących Alpy. Był słynny, dzisiaj stoi opuszczony. Co się wydarzyło?

Hotel Belvédère przy przełęczy Furka: słynny i opuszczony

W 1882 roku Szwajcar Josef Seiler kupił działkę przy jednej z pętli drogi wiodącej na przełęcz. Pierwotnie postawił na niej niewielkie schronisko, które jednak dość szybko zastąpił okazały hotel. Warunki były spartańskie – w pokojach nie było prądu ani dostępu do bieżącej wody, ale wiele rekompensowały widoki za oknem.

Foto: lechoucas, CC BY-SA 2.0 FR, Wikimedia Commons

Lokalizacja nie była przypadkowa – Furkapass, znajdująca się na wysokości ponad 2400 metrów n.p.m., była jedną z najważniejszych przełęczy w Alpach i od XIX wieku przyciągała śmiałków żądnych przygód, artystów, naukowców i arystokratów. W epoce przed rozwojem masowej motoryzacji, podróż przez Furkę była wyczynem, a wizyta w Belvédère, co tłumaczyć należy jako „piękny widok”, stawała się nagrodą za trud wyprawy.

Reklama
Reklama

Czytaj więcej

Słynny opuszczony dworzec w nowej roli. W środku zacznie działać luksusowy hotel

W 1903 roku rozpoczął się nowy okres w historii budynku – hotel przeszedł kolejną przebudowę i od tej pory oferował luksusowe warunki. Usytuowanie przy drodze na przełęcz zapewniało panoramiczny widok na lodowiec Rhonegletscher. Obok powstała jaskinia wykuta w lodowcu, którą można zwiedzać. Ta atrakcja przyciągała rzesze turystów.

W pierwszej połowie XX wieku Hotel Belvédère świetnie prosperował. Rozwój motoryzacji i infrastruktury drogowej sprawiły, że przełęcz Furka stała się niezwykle popularna, a podróż przez nią – rodzajem wyzwania dla turystów z całego świata. Hotel stał się ulubionym przystankiem kierowców i motocyklistów pokonujących krętą, widokową trasę, gościł też koronowane głowy i artystów.

Droga wiodąca na przełęcz – i hotel.

Droga wiodąca na przełęcz – i hotel.

Foto: ETH-Bibliothek Zürich, Bildarchiv / Fotograf: Hahn, Peter / Dia_348-05109 / CC BY-SA 4.0, CC BY-SA 4.0, Wikimedia Commons

Prawdziwy rozgłos przyniosło mu kino. W 1964 roku Sean Connery jako James Bond odwiedził przełęcz w filmie „Goldfinger”. W jednej ze scen agent 007 zatrzymał się przy Hotelu Belvédère. Te kadry zapewniły obiektowi dodatkowy rozgłos. Dzięki temu stał się on kultowym punktem na mapie dla fanów filmów o przygodach Jamesa Bonda.

Furkapass: Kres lodowca, upadek hotelu

Hotel Belvédère zaczął tracić na znaczeniu pod koniec XX wieku. Nadal przyciągał turystów i fotografów, ale zmiany klimatu stopniowo odbierały mu jego największy atut – sąsiedni lodowiec. Rhonegletscher od lat 80. XX wieku cofał się w szybkim tempie. Tam, gdzie kiedyś dominował lód i wieczna zmarzlina, pojawiły się skały i błoto.

Reklama
Reklama

Utrata sąsiedztwa lodowca to tylko jedna z przyczyn upadku hotelu. Drugą był rozwój transportu i motoryzacji – pokonywanie Alp nie wymagało już robienia postoju, spadało więc zainteresowanie noclegami pod Furkapass. Dodatkowo utrzymanie obiektu w tak trudno dostępnym miejscu stawało się coraz bardziej kosztowne, a sezon turystyczny – ze względu na surowe warunki – był wyjątkowo krótki. Gości do hotelu przyjeżdżało coraz mniej, a modernizacja i dostosowanie obiektu do współczesnych standardów wymagałoby ogromnych nakładów.

Hotel w latach 80., gdy po raz pierwszy został zamknięty.

Hotel w latach 80., gdy po raz pierwszy został zamknięty.

Foto: Acroterion, CC BY-SA 4.0, Wikimedia Commons

Po raz pierwszy Hotel Belvédère został zamknięty na początku lat 80. W kolejnej dekadzie wrócił do życia z nowym właścicielem, ale od 2015 roku stoi zamknięty i opuszczony.

Furkapass: Hotel-widmo na przełęczy w Alpach

Dziś Belvédère wygląda posępnie. Opuszczone wnętrza, okna zabite deskami i zardzewiałe balustrady sprawiają, że przypomina rekwizyt z filmu o upadku cywilizacji. Mimo to nadal przyciąga wielu turystów – przyjeżdżają tu fotografowie, miłośnicy motoryzacji pokonujących alpejskie przełęcze, fani historii i influencerzy, którzy kręcą tu widowiskowe „rolki” na Instagram. W sezonie letnim zatrzymują się też autokary, turyści robią zdjęcia, a pobliska lodowa grota (choć coraz płytsza) wciąż pozostaje atrakcją.

Foto: Jakob Signer, CC BY 3.0, Wikimedia Commons

W sezonie ruch wokół hotelu daje wrażenie, że hotel żyje, ale to pozory. Właściciele obiektu nie przedstawili żadnych planów rewitalizacji hotelu, a stan techniczny budynku stale się pogarsza. Pojawiają się apele o jego renowację, na razie bez odpowiedzi. W 2021 roku pojawiły się nieoficjalne informacje o próbach przekształcenia hotelu w muzeum lub centrum edukacyjne dotyczące lodowców i klimatu. Do dziś jednak nic konkretnego nie zostało zrealizowane, a budynek nadal pozostaje zamknięty.

Hotele
„Chiński Marriott” pręży muskuły. Prezes o celach giganta z Państwa Środka
Materiał Promocyjny
Bezpieczeństwo to nie dodatek. To fundament systemu płatności
Materiał Promocyjny
Dane zamiast deklaracji. ESG oparte na faktach
Hotele
Symbol luksusu, który trafił do Korei Północnej. Ostatni rejs pływającego hotelu
Hotele
Najładniejsze nowe hotele na świecie. W czołówce obiekt z Polski
Hotele
Hotel „z najgorszym widokiem na świecie” ponownie otwarty. To projekt Banksy'ego
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama