Na tle sądowej walki Deppa, który jest ambasadorem zapachu „Sauvage” Diora, marka świętuje spektakularny sukces finansowy swoich perfum. Pod względem popularności „Sauvage” reklamowane przez Deppa wyprzedziły nawet dotychczasowego lidera, perfumy „Coco Mademoiselle” marki Chanel.

Johnny Depp wciąż twarzą Diora

Z końcem maja 2022 roku swój finał miał najgłośniejszy proces ostatnich dziesięciu lat. Sąd wydał wyrok na korzyść Johnny’ego Deppa, który 11 kwietnia oskarżył o zniesławienie swoją byłą żonę, aktorkę Amber Heard. Trwająca prawie dwa miesiące prawna batalia, którą obserwowały na bieżąco wszystkie najważniejsze media na całym świecie, ujawniła fakty stawiające obydwie strony procesu w bardzo złym świetle.

Choć Depp wyszedł z wojny z byłą żoną zwycięsko, to nawet zagorzali fani aktora zaczęli wątpić w jego niewinność. Co prawda w internecie częściej można było natknąć się na opinie przychylne Deppowi, niż te wspierające Heard, to nie ma wątpliwości, że cała sprawa mocno nadszarpnęła jego wizerunek.

Co na to Dior? Marka nie tylko przez cały czas trwania rozprawy ani razu nie ogłosiła, że Depp przestał być ambasadorem zapachu „Dior Saugave”, ale w czasie trwania procesu, reklamy wykorzystujące wizerunek gwiazdora „Piratów z Karaibów” zniknęły z mediów. Wszystko wskazuje na to, że Depp i Dior wracają do współpracy. Tak można traktować serię postów na instagramowym profilu Dior Beauty. „Nieustraszony, ale ludzki” – takim hasłem opatrzone są wpisy. Informacje o wznowieniu współpracy podało już kilka źródeł. 

Johnny Depp był twarzą „Sauvage” (odświeżonej wersji wcześniejszego zapachu „Eau Sauvage) od 2015 roku. Kiedy trzy lata później Amber Heard wysunęła przeciwko Deppowi pierwsze oskarżenia o stosowanie wobec niej przemocy, marka Dior przestała publikować w mediach reklamy perfum.

Czytaj więcej

100 tysięcy euro: Dior żąda odszkodowania za pokaz mody Valentino w sercu Rzymu

Kariera Deppa zawisła na włosku, a zdaniem wielu komentatorów – po prostu legła w gruzach. Wydaje się jednak, że aktor powoli odkuwa się po latach niebytu. Po wyroku sądu, który okazał się przychylny dla Deppa, reklamy „Sauvage” z jego udziałem znów pojawiły się w mediach. Po podpisaniu z Deppem kolejnego kontraktu nie można nie odnieść wrażenia, że Dior nic sobie nie zrobił z jednego z największych skandali w historii showbiznesu.

Czy sukces „Dior Sauvage” to zasługa Deppa?

Poprzednik „Sauvage” – „Eau Sauvage” – pojawił się w 1966 roku. Przez ponad pięć dekad twarzami zapachu – z Alainem Delonem na czele – byli mężczyźni z zadziorną iskrą w oku, choć nadal w uładzonym, europejskim wydaniu, w klasycznych ubraniach i na tle ulic Paryża. Kampania z wytatuowanym, obwieszonym biżuterią Johnnym Deppem, siedzącym przy ognisku na amerykańskiej pustyni, całkowicie odmieniła wizerunek męskości, z jakim marka chciałaby identyfikować nowy zapach.

Dior ogłosił Johnny'ego Deppa „ikoną współczesnej męskości”. Reklamy zapachu pojawiły się dosłownie wszędzie: w internecie, w centrach handlowych i w przestrzeni miejskiej. Koncern LVMH, do którego należy marka Dior, włożył w promocję perfum dziesiątki milionów euro.

Efekt? W 2021 roku „Sauvage” został najlepiej sprzedającym się zapachem na świecie, bijąc na głowę wyniki sprzedaży znanych perfum kobiecych. Dior chwalił się, że co trzy sekundy gdzieś na świecie sprzedawany jest flakon perfum. Warto dodać, że odbywało się to już w trakcie skandalu z Deppem i Heard w rolach głównych.

Czy Dior stawia na szali powodzenie swojego światowego bestselleru? Możliwe, że przedłużając kontrakt z Deppem, marka chce podtrzymać wizerunek perfum, który udatnie łączy luksus z popkulturą. Kampania „Sauvage” reprezentuje męskość niestereotypową, a zarazem taką, do której aspiruje wielu mężczyzn. I jak widać, odnosi w tym niebywały sukces nawet, jeżeli na tym wizerunku widnieją wyraźne skazy.