Zielenie, fiolety i kojące odcienie zachodu słońca – to właśnie te kolory najczęściej wybierali projektanci w ostatnich miesiącach. Zdaniem analityków Shutterstocka, internetowej bazy grafik i zdjęć, wszystko wskazuje na to, że nadal będą bardzo popularne.

Najmodniejsze kolory 2022 roku: odcienie zieleni i fioletu

Analizując pobrane grafiki i to, jak funkcjonowały w internecie, autorzy dorocznego raportu Shutterstocka wskazali na cztery wiodące tonacje. W 2021 roku bodaj największym wygranym była zieleń. Chcemy na nią patrzeć, otaczać się nią i nosić ją od stóp do głów. I nic dziwnego – to kolor, który uspokaja i symbolizuje bliskość z naturą.

Czytaj więcej

Piekło zamarzło: czarny jest już niemodny. Czemu nagle pokochaliśmy kolory?

Zieleń królowała również w kolekcjach takich domów mody jak Gucci, Prada czy Molly Godard. Na wybiegach zieleń pojawiała się we wszystkich możliwych odcieniach: od pastelowomiętowego po głębokie, nasycone kolory lasu.

Nawet tak trudny do noszenia odcień jak ten, którzy kojarzy się z żabą Kermit, odważnie zaadaptowały w swoich projektach Salvatore Ferragamo czy Bottega Veneta. Zieleń była wszędzie – i wygląda na to, że w roku 2022 również z nami pozostanie.

Analitycy Shutterstocka przewidują też, że przyszły rok będzie należał także do fioletu, symbolizującego kreatywność, a zarazem autorefleksję. Zdaniem autorów raportu projektanci będą wybierać najczęściej głęboki, królewski odcień fioletu.

Taki kolor daje poczucie luksusu i niewymuszonego szyku. Z jednej strony nie krzyczy, a z drugiej – intryguje i natychmiast przyciąga uwagę. Udowodniła to Lady Gaga, występując na premierze filmu „Dom Gucci” w powłóczystej fioletowej sukni, o której mówili dosłownie wszyscy.

Jeszcze wcześniej internautów zachwyciła księżna Kate, która postawiła na bardzo podobny odcień. Na spotkanie ze studentami jednej z brytyjskich uczelni wybrała fioletowy garnitur projektu Emilii Wickstead, skupiając na sobie całą uwagę publiki.

Świat przez różowe okulary

Autorzy raportu Shutterstocka, poinformowali też, że słupki rosną również dla dwóch innych, miłych dla oka tonacji. Pierwsza z nich oscyluje wokół różu w nieco przygaszonym wydaniu. Analitycy nazwali ten odcień „pacyficznym różem”, ponieważ przywodzi skojarzenia z barwami zachodu słońca nad Pacyfikiem.

Emocjami, które w opinii autorów raportu będą chcieli przekazywać projektanci i twórcy wszelkiego rodzaju wizualiów, będzie pogoda ducha i spokój. Wydaje się więc, że pięć swoje minut, które neonowy róż miał w 2021 roku, powoli dobiega końca. Czas na atmosferę relaksu, a tę designerzy będą tworzyć za pomocą optymistycznych, a zarazem stonowanych kolorów – takich jak pacyficzny róż.

Ten przyszły trend udowadnia też czwarty odcień, który – zdaniem analityków Shutterstocka – zdominuje wizualne komunikaty docierające do naszych oczu. Na palecie barw jest mu całkiem blisko do różowej tonacji.

Chodzi o pastelowe odcienie oscylujące między skórką brzoskwini a kolorem cegły. Są pogodne, przytulne i zaprowadzają nieco nostalgiczną atmosferę. Autorzy raportu nadali tej tonacji nazwę „calming coral”, czyli „uspokajający koral” – i to określenie chyba mówi samo za siebie.