Christophe Leribault to nowy dyrektor Luwru, który ma na głowie chyba najwięcej zadań spośród wszystkich osób, które zajmowały to stanowisko w całej historii paryskiego muzeum. Leribault pokieruje reorganizacją ekspozycji, modernizacją systemu zabezpieczeń, remontem i rozbudową Luwru i wreszcie zapewnieniem jego pracownikom lepszych warunków pracy.
Christophe Leribault: „Luwr jest jak cała dzielnica Paryża”
Dyrekcja i zespół Luwru przeżywają teraz trudny, ale i pracowity okres. Najsłynniejsze muzeum na świecie stoi u progu dużych zmian, których celem jest sprawienie, aby stało się ono instytucją na miarę XXI wieku.
Na początku tego roku dyrektorka Luwru Laurence des Cars złożyła rezygnację, do czego zmusił ją skandal wokół zuchwałej kradzieży królewskich klejnotów o wartości stu milionów dol. z października 2025 r. Wydarzenie, które odbiło się szerokim echem w czołowych mediach na świecie, wywołało dyskusję na temat potrzeby usprawnienia systemu zabezpieczeń w Luwrze.
Lepsza ochrona bezcennych zasobów Luwru przed kradzieżą to tylko jedna z wielu spraw, które zaprzątają głowę nowemu dyrektorowi muzeum, Christophe’owi Leribaultowi. Francuz przejął stery po Laurence des Cars 25 lutego, dzień po oficjalnym przyjęciu jej dymisji przez prezydenta Emmanuela Macrona.
„Kradzież uwypukliła ryzyko, ale zagrożeń jest wiele. To ataki terrorystyczne, działania aktywistów, pożary, a ostatnio też cyberprzestępstwa” – wylicza Leribault w wywiadzie, którego udzielił francuskiemu dziennikowi „Le Monde”.
„Luwr jest odpowiednikiem paryskiej dzielnicy, a cały jego teren to zabytek. Instalacja jedynie kamer i detektorów nie wystarczy. Oczywiście trzeba to zrobić, ale w połączeniu z innymi pracami infrastrukturalnymi, które są złożone i długotrwałe” – mówi Leribault w wywiadzie dla „Le Monde”.
Dyrektor opisał jednocześnie Luwr jako odpowiednik całej paryskiej dzielnicy, tyle że w całości figurującej w rejestrze zabytków. Jak podkreślił, to ma kluczowe znaczenie dla przyszłych zmian w infrastrukturze muzeum.
Nowy dyrektor Luwru:
Kolejnym palącym problemem jest przestarzała, niszczejąca architektura Luwru. Plan remontu dachów i modernizacji wszystkich instalacji ogłoszono jeszcze za kadencji des Cars i Leribault zamierza kontynuować ten kierunek.
Te i inne prace mają odbyć się w ramach kosztującego około miliarda euro programu o nazwie Louvre Nouvelle Renaissance, który prezydent Macron ogłosił jeszcze w styczniu 2025 r. W ramach programu Mona Lisa ma otrzymać nową, osobną przestrzeń, ma też między innymi powstać nowe wejście od strony Sekwany, aby rozładować tłumy ludzi, które gromadzą się od strony słynnej szklanej piramidy.
Już niebawem, bo 13 maja nastąpi rozstrzygnięcie międzynarodowego konkursu architektonicznego na najlepszy projekt tych i innych interwencji w strukturę Luwru. Leribault spodziewa się, że prace budowlane ruszą nie wcześniej niż w 2028 r.
Dyrektor Luwru mierzy się z jeszcze jednym problemem. Dotyczy on niezadowolenia pracowników muzeum z warunków, w jakich pracują. Chodzi o gigantyczne tłumy turystów, które codziennie przetaczają się przez Luwr, a także infrastrukturę całego obiektu. W ubiegłym roku odbyły się na tym tle protesty muzealników, które wymusiły zamknięcie Luwru dla zwiedzających.
W wywiadzie z „Le Monde” Leribault zapowiedział też reorganizację niektórych przestrzeni wystawowych. Nowe miejsce otrzyma między innymi korona cesarzowej Eugenii (żony Napoleona III), której o mały włos nie skradziono w październiku – złodziej upuścił ją, uciekając z miejsca zdarzenia. Leribault chce, aby korona była – tuż po Giocondzie – drugim najważniejszym eksponatem w Luwrze.
Leribault ma inne niż jego poprzednicy podejście do kwestii zakupów dzieł sztuki. Obecnie Luwr jest zobowiązany przeznaczać 20 proc. wpływów ze sprzedaży biletów na zakup nowych dzieł. Nowy dyrektor proponuje zmniejszenie tego udziału do 12 proc. i wykorzystanie różnicy na finansowanie renowacji.
„Musimy umieć ustalać priorytety – remonty znajdują się na szczycie naszej listy” – powiedział Leribault w wywiadzie. „Luwr wchodzi w okres transformacji, który będzie wymagał od nas energii, czasu i pełnego zaangażowania. Obecność sztuki współczesnej bez wątpienia będzie w nadchodzących latach bardziej sporadyczna.”