Coraz więcej kobiet planujących ślub pragnie, aby ich pierścionki zaręczynowe były bardzo oryginalne. Od pewnego czasu niezwykle modne są pierścionki z kamieniami w odcieniach brązów czy szarości, a także z inkluzjami. Dotąd tego typu kamienie uważano za produkty niższej jakości, ale wiele wskazuje na to, że ich czas właśnie nadszedł.

Najmodniejsze pierścionki: brylanty szare, brązowe i z inkluzjami

Pierścionki zaręczynowe z klasycznymi, krystalicznie czystymi brylantami od zawsze były biżuteryjnym klasykiem i oczywistym wyborem każdej pary. Nic nie wskazuje na to, aby klasyka miała całkowicie wyjść z mody, jednak jeśli chodzi o pierścionki zaręczynowe, dzieje się coraz ciekawiej.

Czytaj więcej

Wielki powrót pereł. Naprawdę wielki, noszą je też mężczyźni

W ciągu ostatniego roku dało się zauważyć rosnące zainteresowanie brylantami w odcieniach brązów, beżów i szarości, a także brylantami typu „sól i pieprz”, czyli białymi lub szarawymi kamieniami z ciemnymi inkluzjami. Jeszcze niedawno branża jubilerska całkowicie odrzucała te minerały, ponieważ „nieczyste” odcienie, a zwłaszcza owe zanieczyszczenia, znacznie obniżały ich wartość.

Z tego powodu brylanty odrzucane przez branżę jubilerską znalazły zastosowanie w wielu gałęziach przemysłu. Po latach banicji jubilerzy patrzą ostatnio na te kamienie dużo bardziej przychylnym okiem. Przede wszystkim jednak brylanty o nieoczywistej barwie budzą zainteresowanie klientów i klientek. 

Od pewnego czasu pierścionki z szarymi, brązowymi brylantami (czyli oszlifowanymi diamentami) można znaleźć zwłaszcza w ofertach niewielkich jubilerów. Wielu z nich oferuje też wykonanie całkowicie unikatowego pierścionka na zamówienie. Brylanty w nietypowych kolorach nie są już też domeną niezależnych rzemieślników – do swoich ofert włączają je już najwięksi gracze w branży biżuteryjnej.

Powodem są oczywiście zmieniające się gusty i preferencje, a nawet wartości, jakie przyświecają przyszłym pannom młodym. Doskonałość i nieskazitelna czystość kamienia wcale nie jest najważniejszą cechą, która decyduje o jego kupnie. Kluczowa jest jego unikatowość i oryginalność.

Unikatowość i niedoskonałość jest w cenie

Poza tym, wiele kobiet lubi otaczać się przedmiotami naturalnego pochodzenia. Nie chcą więc, aby tak osobiste akcesorium, jakim jest pierścionek zaręczynowy, w jakikolwiek sposób odstawał od ich stylu życia.

Kamień w kolorach ziemi, który w dodatku posiada inkluzje, bardziej też kojarzy się z naturą, z której przecież pochodzi. Potrzeba powiązania z przyrodą to od dłuższego czasu bardzo silna tendencja, która odbija się na trendach w modzie i designie. W odróżnieniu od perfekcyjnie klarownych kamieni, niedoskonały, a więc naturalny charakter brylantów dużo bardziej przystaje do obecnych preferencji.

Zainteresowanie kolorowymi diamentami to nic nowego. Dotychczas jednak skupiało się ono na żółtych, różowych i niebieskich kamieniach – oczywiście bez żadnych zanieczyszczeń. Tymczasem krystalicznie czyste diamenty w opinii niektórych kobiet są zbyt ostentacyjne, aby nosić je na co dzień lub po prostu… nudne.

Z przyczynami natury estetycznej i światopoglądowej idą w parze bardzo praktyczne, a ściślej – ekonomiczne argumenty. Brylanty, o których mowa, są znacznie tańsze niż ich krystalicznie czyści kuzyni. To przy tym nadal diamenty, a więc najtwardsze i najtrwalsze minerały na świecie.

Biżuteria ma bardzo osobisty charakter. Mało który dodatek oddaje osobowość jego właścicielki w tak dużym stopniu. Pierścionek zaręczynowy niesie przy tym ze sobą ogromny ładunek emocjonalny, nic więc dziwnego, że kobiety pragną, aby był jedyny w swoim rodzaju. A kupując pierścionek z nietypowym brylantem, można być pewnym, że żadna osoba na świecie nie posiada takiego samego egzemplarza.