„Fruit water” i „chicken tea”, czyli dosłownie tłumacząc – „owocowa woda” i „herbatka z kurczaka” – to dwa trendy, które porwały tiktokerów z USA. Za tymi hasłami kryją się dwa domowe produkty, które Polacy, a także wielu innych Słowian, spożywa od lat.
Kompot i rosół: Nowy fenomen Tiktoka
Już od szeregu lat szeroko pojęty wellbeing, czyli dbanie o fizyczny i psychiczny dobrostan, to bardzo popularny trend, który rozprzestrzenił się już właściwie na wszystkie dziedziny życia: od odżywiania poprzez kosmetyki aż po modę i sposób spędzania wolnego czasu. W internecie co chwila pojawiają się nowe, rzekomo ultraskuteczne metody na zapewnienie sobie zdrowia, zwłaszcza w dziedzinie kulinariów.
Czytaj więcej
Młodzi nie chcą ekstremalnych przeżyć i doświadczeń podczas podróży. Coraz częściej wolą coś, co eksperci nazywają „soft adventures”. Co oznacza to...
Prym wiodą amerykańscy influencerzy, którzy wykazują się czasem zadziwiającą kreatywnością w pokazywaniu, co jedzą i piją dla zdrowia. Od niedawna na TikToku i Instagramie furorę robią tradycyjne potrawy, których popularność wywołuje salwy śmiechu u Polaków, ale których korzystny wpływ na zdrowie może potwierdzić wielu z nich.
Mowa o „fruit water” i „chicken tea”. Na pierwszy rzut oka te nazwy brzmią dość abstrakcyjnie. Tymczasem „fruit water” to nic innego jak kompot, zaś „chicken tea” to rosół.
Nie ma chyba Polki czy Polaka, któremu te produkty nie kojarzyłyby się z dzieciństwem. Tymczasem dla młodych Amerykanów i Amerykanek to całkowita nowość, która, co więcej, budzi ich zachwyt.
W ostatnim czasie w mediach społecznościowych pojawiły się filmiki, na których młodzi ludzie pokazują, jak ugotować kompot i rosół z kury. Zachwalają przy tym dobroczynne właściwości tych produktów i piją je ze stylowego szkła lub filiżanek jako luksusowe eliksiry zdrowia. Ich nagrania notują miliony odsłon.
TikTok: Amerykanie odkrywają dla siebie kompot i rosół
Trzeba jednak przyznać, że pod względem zdrowotnych walorów kompotu i rosołu młodzi Amerykanie mają całkowitą rację. Kompot znakomicie nawadnia i poprawia trawienie (zwłaszcza ten z suszu), z kolei rosół doskonale wzmacnia organizm.
<blockquote class="tiktok-embed" cite="https://www.tiktok.com/@danicolexx/video/7643545057575882006" data-video-id="7643545057575882006" style="max-width: 605px;min-width: 325px;" > <section> <a target="_blank" title="@danicolexx" href="https://www.tiktok.com/@danicolexx?refer=embed">@danicolexx</a> Learning from my Slavic mum about the traditional kompot in Eastern Europe and Balkan countries. She would always have a variety of peach, pears, plums, cherry, strawberries and other fruit kompot. Boiled strawberries are easy to make and a fun glow beverage!! ❤️ <a title="strawberry" target="_blank" href="https://www.tiktok.com/tag/strawberry?refer=embed">#strawberry</a> <a title="skincare" target="_blank" href="https://www.tiktok.com/tag/skincare?refer=embed">#skincare</a> <a title="slavic" target="_blank" href="https://www.tiktok.com/tag/slavic?refer=embed">#slavic</a> <a target="_blank" title="♬ original sound - Dani" href="https://www.tiktok.com/music/original-sound-7643545038491896598?refer=embed">♬ original sound - Dani</a> </section> </blockquote> <script async src="https://www.tiktok.com/embed.js"></script>Oczywiście kompot i bulion nie są w Stanach Zjednoczonych niczym nowym. USA to przede wszystkim kraj imigrantów lub ich potomków, którzy w dużej mierze są spadkobiercami europejskich tradycji – również tych kulinarnych. W sklepach nie brakuje zwłaszcza bulionów, choć Amerykanie zwykle nie jedzą ich w takim wydaniu, jak tradycyjnie podaje się w Polsce, czyli z makaronem i gotowanymi warzywami.
Odkrycie kompotu i rosołu na nowo przez młode pokolenie Amerykanów może wskazywać na to, że tradycje kulinarne, które stopniowo zanikały z pokolenia na pokolenie, przeżywają właśnie swój renesans. Czy to źle? Pewnie nie – nawet jeżeli całe zjawisko wywołuje śmiech i ironiczne reakcje Słowian zza oceanu.
Zdaniem obserwatorów trendu na „wodę owocową” i „herbatkę z kury” Polska może skorzystać na całym zjawisku. Zauważają spory potencjał w eksportowaniu tych produktów za ocean, a kluczem do sukcesu miałyby być odpowiednie opakowania – i ceny.
Z drugiej strony niektórzy wskazują, że globalna moda na polskie klasyki może odbić się rykoszetem na nas samych. Niewykluczone bowiem, że na fali globalnego trendu już niebawem ceny pospolitego kompotu i rosołu w polskich restauracjach (a może i nawet w barach mlecznych) poszybują w górę.