Firma Trinity Limited, kontrolowana przez Shandong Ruyi, ma w swoim portfolio znane europejskie marki luksusowe: Cerruti, włoskiego producenta ubrań, oraz słynne brytyjskie firmy krawieckie z Savile Row w Londynie: Gieves & Hawkes i Kent & Curwen, zajmujące się modą męską i szyciem miarowym. Właśnie ogłoszono, że Trinity Group znalazło się w stanie upadłości. Co to oznacza dla znanych europejskich marek kontrolowanych dotąd przez tę firmę? 

Shandong Ruyi: kolos na glinianych nogach

Trwają obecnie dyskusje, kto stanie się nabywcą marek Cerruti, Gieves & Hawkes oraz Kent & Curwen. Przypuszcza się, że dwie ostatnie wykupi najprawdopodobniej brytyjski gigant rynku odzieżowego, firma Marks & Spencer. Sfinalizowanie transakcji może jednak nie być takie proste, a to ze względu na skomplikowaną strukturę własności i przetasowania wśród podmiotów biorących udział w upadłości.

Czytaj więcej

Rośnie gigant: chińska firma skupuje marki luksusowe z UE

Jeszcze bardziej niepewna jest sytuacja założonej w latach 30. XX wieku włoskiej marki Cerruti. Firma Shandong Ruyi włączyła ją do swojego portfolio, przejmując większość udziałów w Trinity Group w 2017 roku.

Shandong Ruyi jeszcze kilka lat temu odważnie zapowiadał, że stanie się „chińskim LVMH”, azjatyckim odpowiednikiem francuskiego koncernu kontrolowanego przez Bernarda Arnaulta, skupiającego tak znane domy mody jak Christian Dior, Louis Vuitton czy Celine. Jeszcze w 2017 roku Deloitte zaliczyło firmę do dwudziestu najlepszych marek luksusowych na świecie.

Z niezbyt dobrze znanej poza Chinami firmy w ciągu kilku lat Shandong Ruyi urósł do rangi odzieżowego giganta. Dobrze zapowiadający się koncern zainwestował miliardy dolarów w prestiżowe marki z całego świata.

Od kilku lat chiński gigant popada jednak w coraz większe tarapaty. Te jednak analitycy rynkowi przewidywali już od pewnego czasu. Firma, jeszcze niedawno typowana do roli nowego azjatyckiego tygrysa, odważnie grającego na rynku europejskim, walczy z poważnymi problemami finansowymi.

Chiński gigant dostał zadyszki

Swoją ekspansję Shandong Ruyi zaczął w 2010 roku od rynku azjatyckiego, przejmując japońską markę Renown. W roku 2016 w rękach Shandong Ruyi znalazła się Trinity Group z Hongkongu oraz francuska grupa SMCP, w której portfolio znajdują się marki Sandro, Maje czy Claudie Pierlot et De Fursac. W 2017 chiński koncern kupił izraelską firmę odzieżową Bagir Group, specjalizującą się w eleganckiej odzieży dla mężczyzn i kobiet.

Kolejnym nabytkiem Shandong Ruyi – w 2019 roku – była Lycra Company, produkująca innowacyjne tekstylia stosowane przez producentów odzieży na całym świecie. Mniej więcej od tamtej pory chiński koncern skoncentrował swoje działania na budowaniu własnego łańcucha produkcji i dostaw surowców, materiałów i odzieży, przede wszystkim w segmencie luksusowym.

Nie wszystkie marki przejęte przez Shandond Ruyi były w dobrej kondycji finansowej. W 2020 roku zbankrutowała japońska marka Renown. Rozmach, z jakim działało Shandong Ruyi, był możliwy w dużym stopniu dzięki wsparciu z rządowych funduszy. Problemy firmy sprawiły jednak, że skończyła się również szczodrość chińskiego rządu.

We wrześniu 2021 roku modowy segment chińskiego koncernu zanotował spadek zysków aż o 45 procent w porównaniu z rokiem poprzedzającym. Wygląda więc na to, że nie wszystkie decyzje biznesowe wyszły „chińskiemu LVMH” na zdrowie.

Europejskie marki luksusowe to od dawna łakomy kąsek dla firm z Dalekiego Wschodu, szczególnie z Chin. Na szczęście nie wszystkie europejskie marki, które w ostatnich latach przeszły w ręce w Chińczyków, stają w obliczu podobnych problemów jak te, które należą do Trinity Limited. Dobrze prosperuje na przykład francuska marka odzieżowa Lanvin, od 2021 roku należąca do chińskiego koncernu Fosun International (która kontroluje również m.in. austriackiego producenta rajstop Wolford, markę biżuteryjną Folli Follie, czy angielski klub piłkarski Wolverhampton Wanderers FC). Dobrze radzi sobie też Ferretti, włoski producent luksusowych jachtów, kupiony przez chińską firmę Weichai.