Speedmaster to nie tylko jeden z najbardziej znanych modeli Omegi, to także jeden z najpopularniejszych i najbardziej ikonicznych zegarków w historii. Choć w przyszłym roku minie 70 lat od jego premiery, Speedmaster nie traci atrakcyjności. Okazuje się bowiem, że produkt stworzony w latach 50. z myślą o wyścigach samochodowych, wciąż zachowuje świeżość. Pomógł z pewnością certyfikat wystawiony przez NASA, który otworzył zegarkom Omega drogę do udziału w załogowych lotach na Księżyc w ramach misji Apollo.
Omega Speedmaster wygląda więc jak projekt kompletny, z jednym zastrzeżeniem – jesteś posiadaczem szerokiego nadgarstka. W tym przypadku koperta o średnicy 42 milimetrów wydaje się rozwiązaniem optymalnym. Wielu miłośników i miłośniczek zegarków pragnęłoby Speedmastera w nieco mniejszym rozmiarze koperty. Z myślą o nich powstała wersja o średnicy koperty wynoszącej 38 milimetrów.
Omega Speedmaster 38 mm: Klasyk w siedmiu nowych odsłonach klasyka
Po raz pierwszy mniejszego Speedmastera pokazano w 1988 r. Teraz Omega prezentuje aż 7 wersji odświeżonego modelu Speedmaster w mniejszym wydaniu. Założeniem było przybliżenie kompaktowego zegarka do większego i bardziej znanego kuzyna.
Czytaj więcej
Metal, beton, szkło i drewno, a wewnątrz – miliony miniaturowych części niezbędnych do wyprodukowania skomplikowanych zegarków mechanicznych. To na...
Mamy więc nowe wersje kolorystyczne, mamy zmieniony wygląd tarczy z okrągłymi subtarczami zamiast dotychczasowych owalnych, mamy charakterystyczną bransoletę z pięcioma ogniwami, a także bezel z równie rozpoznawalnym elementem skali tachymetrycznej znanym jako „Dot over 90” – detal, ale niezwykle istotny dla miłośników Speedmastera.
Mnogość opcji do wyboru w tej jesiennej ofensywie modelowej Omegi może przyprawić o zawrót głowy. Najbardziej zagorzali fani ucieszą się z modelu z czarną tarczą, najbliższą klasycznym Speedmasterom w wersji Moonwatch, która podróżowała na Księżyc razem z astronautami programu Apollo. Zegarek wyposażony jest w czarny aluminiowy bezel i lakierowaną czarną tarczę oraz białe wskazówki wypełnione powłoką Super-LumiNova. W tej wersji na tarczy nie ma datownika.
Klasyczna jest też wersja z białą tarczą i błękitnym bezelem oraz wskazówkami w tym samym kolorze. To z kolei odniesienie do słynnych modeli z kolekcji Snoopy.
Pozostała piątka to bardziej swobodne spojrzenie na jeden z najbardziej ikonicznych modeli z historii szwajcarskiego zegarmistrzostwa – jest wersja ze stalową tarczą i bezelem wykonanym z 18-karatowego złota Moonshine, któremu towarzyszy zielona wkładka aluminiowa i skala wykonana z żółtego złota, a także – wersja z ciemnoszarym bezelem, srebrzystą tarczą i wskazówkami na subtarczach w kolorach brązowym oraz złotym.
Uwagę zwraca również wersja „cappuccino”, z tarczą w kolorze kości słoniowej i kontrastującymi, brązowymi subtarczami pokrytymi powłoką PVD. Kopertę zegarka, wykonaną ze stali szlachetnej, opina bezel z 18-karatowego złota wyposażony w aluminiową wkładkę z podziałką tachymetru.
Są wreszcie dwa modele, które można określić jako biżuteryjne – oba z 52 brylantami o łącznej masie 1,53 karata na bezelu.
Wewnątrz kopert może znaleźć się jeden z dwóch mechanizmów z naciągiem automatycznym – kaliber 3330 napędza zegarki z datownikiem. Jedyna w zestawie wersja bez datownika wyposażona jest z kolei w kaliber 3332.
Premiera siedmiu nowych wersji modelowych Speedmastera 38 mm to zarazem dobra i zła wiadomość dla miłośników zegarków. Dobra – bo nowości nigdy za dużo. Zła – bo wybór najbardziej odpowiedniego modelu Omega Speedmaster właśnie stał się dużo trudniejszy...