Niedawno jeden z klientów włoskiego projektanta mody Filippa Sorcinellego – papież Leon XIV – trafił na listę najlepiej ubranych ludzi na naszym globie. Jednak takie słowa jak „krawiec” czy „projektant” zdecydowanie nie wystarczą, aby opisać postać utalentowanego Włocha. Sorcinelli ma za sobą ponad ćwierć wieku niezwykle bogatej i udanej kariery artystycznej.
„Krawiec świętych”. Kim jest Filippo Sorcinelli?
Filippo Sorcinelli prowadzi swoje atelier LAVS (Laboratorio Atelier Vesti Sacre) w mieście Santarcangelo di Romagna w Emilii-Romanii. Tworzy w nim szaty liturgiczne dla chrześcijańskich duchownych. W gronie jego klientów znajdują się księża, biskupi i kardynałowie z całego świata.
Sorcinelli ubiera również papieży. Projektował szaty ceremonialne dla Benedykta XVI i Franciszka. Teraz jego klientem jest również Leon XIV, którego poznał w niewielkim włoskim mieście Tolentino, jeszcze zanim Amerykanin wstąpił na tron Piotrowy.
Można więc powiedzieć, że to m.in. Sorcinellemu Leon XIV zawdzięcza tytuł jednego z najlepiej ubranych ludzi na świecie, który przyznał mu niedawno magazyn Vanity Fair. Papież trafił na listę współczesnych ikon stylu obok takich sław jak Rihanna, Björk, Rosalía, Harry Styles, Jacob Elordi, Nicole Kidman czy Erling Haaland. Dość powiedzieć, że już w ubiegłym roku taki sam tytuł przyznał papieżowi też magazyn Vogue.
Filippo Sorcinelli jest również perfumiarzem. W 2013 r. założył własną niszową markę UNUM. Jedna z linii zapachów czerpie inspiracje ze sfery sakralnej. W kompozycjach można znaleźć nuty kadzidła, perfumy mają też sugestywne nazwy, np. „Reliqvia” czy „Sacristie Des Arbres”.
Jednego z najpopularniejszych zapachów autorstwa Sorcinellego – perfum do wnętrz o nazwie Lavs – używali też papieże Benedykt XIV i Franciszek. W portfolio marki UNUM nie brakuje również „laickich” perfum o takich nazwach jak „Cruising Area” czy „But Not Today”.
Sacrum jako źródło inspiracji
Filippo Sorcinelli urodził się w 1975 r. w nadmorskim mieście Mondolfo w Marchii. Od najmłodszych lat był blisko Kościoła – jego mama pracowała w jednej z parafii jako sprzątaczka. Chłopiec chłonął atmosferę budynków sakralnych: zapachy, dzieła sztuki i muzykę organową. To wszystko ukształtowało jego wrażliwość i późniejszą artystyczną ekspresję.
Włoch skończył multidyscyplinarne studia w Papieskim Instytucie Muzyki Sakralnej w Rzymie. Zajmował się tam nie tylko teorią muzyki, lecz także teologią i historią Kościoła. To właśnie muzyka była pierwszym medium, przez które Sorcinelli wyrażał się jako artysta. Regularnie grywał na organach w trakcie mszy: najpierw w swojej rodzinnej miejscowości, potem również w innych kościołach.
Włoch jednak nie poprzestał na muzyce. Z czasem zajął się modą. Jego wielka przygoda z tworzeniem szat liturgicznych zaczęła się od zaprojektowania ornatu dla kolegi, który miał niebawem otrzymać święcenia kapłańskie. Szata spodobała się pewnemu biskupowi, który zlecił Sorcinellemu zaprojektowanie dla niego mitry.
Klientów przybywało i z czasem sława Sorcinellego dotarła aż do Watykanu. Projektant otrzymał propozycję tworzenia szat dla papieża Benedykta XIV. Tak zaczęła się współpraca ze Stolicą Apostolską, która trwa do dziś.
Jednym z najbardziej nietypowych zleceń, jakie otrzymał Sorcinelli, było stworzenie ornatu dla szczątków św. Celestyna V, którego krótki pontyfikat przypadał na XIII w. Można więc powiedzieć, że Filippo Sorcinelli jest dosłownie „krawcem świętych”.