Rynek perfekcyjnych, trudnych do odróżnienia podróbek luksusowych zegarków rośnie w siłę. To już nie jest ani nisza, ani szara strefa: chodzi o producentów, którzy sprzedają na cały świat produkowane w Chinach wysokiej jakości podróbki oryginalnych zegarków znanych marek, wprost i bez pardonu informując, że oferują fejki. Nazywają swoje produkty „superklonami”.
Czarny rynek „superklonów” luksusowych zegarków rośnie w siłę
Pisaliśmy już na łamach Sukcesu o „superpodróbkach” luksusowych torebek, a także kosmetyków, które od szeregu lat robią duże zamieszanie w branżach mody i beauty. Podobne zjawisko dotyka producentów luksusowych zegarków.
Problem nagłośnił niedawno amerykański magazyn technologiczny „Wired”. Dziennikarz magazynu kupił w internecie za 500 dol. podróbkę modelu Oyster Perpetual marki Rolex, a także dwa inne zegarki będące chińskimi podróbkami produktów tej marki. Następnie oddał jeden z tych zegarków do serwisu we flagowym butiku marki Rolex w Londynie. Poprosił o dopasowanie bransolety.
Czytaj więcej
Coraz chętniej kupujemy zegarki z drugiej ręki – wynika z wielu analiz. Jednak wraz z wzrostem liczby ofert sprzedaży pojawiają się pułapki, na któ...
Zegarmistrzowie pracujący w butiku zabrali się do pracy i po zmodyfikowaniu bransolety przekazali zegarek dziennikarzowi. W międzyczasie nie pojawiły się z ich strony żadne uwagi, że z zegarkiem może być coś nie tak.
Całe zdarzenie zostało opisane w tekście zatytułowanym „Kupiliśmy za 500 dolarów podrabianego Roleksa. Nikt nie był w stanie dostrzec różnicy”.
Jak informuje „Wired”, marka Rolex nie odniosła się do całej sytuacji. Wydarzenie, do którego doszło w butiku w Londynie, ukazuje poważny problem: jeżeli specjalista nie jest w stanie odróżnić podróbki od oryginału, to jakie szanse ma „przeciętny” klient?
„Są masowo produkowane w chińskich fabrykach, sprzedawane na TikToku, Instagramie i WhatsAppie, a następnie dyskretnie dostarczane pod drzwi” – pisze „Wired”. „Niektóre firmy oferują nawet obsługę klienta, gwarancję, naprawy, a także możliwość wysyłki drugiego egzemplarza, jeśli ten zakupiony zostanie przechwycony przez służby celne”.
Producenci zegarków w walce z producentami podróbek
Eksperci z branży zegarków zauważają, że „tradycyjne” metody wychwytywania podróbek oryginalnych zegarków przestają działać. To będzie miało z pewnością wpływ na rynek wtórny zegarków. Na dobrą sprawę jedynym sposobem by uchronić się przed kupnem „superklona” jest kupno zegarka u autoryzowanych dystrybutorów.
To tylko jedna strona medalu. Rynek zegarkowych „superklonów” rozwija się bardzo prężnie – bo jest na nie popyt. Wielu klientów nie ma nic przeciwko kupowaniu podróbek. Takie samo zresztą podejście konsumentów decyduje o dynamicznym rozwoju „superpodróbek” luksusowych torebek czy kosmetyków z górnej półki.
W internecie działa wiele anglojęzycznych sklepów online, które oferują niemal idealne kopie zegarków takich marek jak Rolex, Patek Philippe, Cartier, Audemars Piguet czy Omega, oferując wysyłkę swoich produktów na cały świat. Owe „superklony”, przeważnie produkcji chińskiej, są często stukrotnie tańsze niż ich oryginalne odpowiedniki. Nie mogą zaoferować jakości czy niezawodności oryginałów, ale kuszą niską ceną i wyglądem do złudzenia przypominającym zegarki znanych marek.