Gdzie zaczyna się czas? Wizyta w fabryce, w której powstają zegarki Omega

Metal, beton, szkło i drewno, a wewnątrz – miliony miniaturowych części niezbędnych do wyprodukowania skomplikowanych zegarków mechanicznych. To najkrótszy opis fabryki, w której powstają zegarki Omega. Jak to miejsce wygląda od środka?

Publikacja: 14.06.2024 14:00

Nowy budynek Omegi w Biel/Bienne otwarty został w 2017 roku.

Nowy budynek Omegi w Biel/Bienne otwarty został w 2017 roku.

Foto: Materiały prasowe

Biel/Bienne. Jedno miasto, dwie nazwy. To miejscowość bardzo istotna dla szwajcarskiej gospodarki, choć może wydać się niepozorna komuś, kto odwiedzi ją po raz pierwszy i przyjedzie tu na krótko lub będzie przejazdem. Biel/Bienne (dwie nazwy to ukłon dla dwóch języków używanych w tym mieście, leżącym na granicy kantonów niemieckojęzycznych i francuskojęzycznych) trudno pokochać. Jest niepozorne, spokojne, wręcz senne.  

Biel/Bienne dzieli się na dwie części. Stara zaskakuje pięknymi kamienicami z przełomu XIX i XX wieku, a także klimatycznym Altstadt, pełnym zacisznych placów i tajemniczych zaułków. Nowoczesna część Biel/Bienne, mocno biznesowa, jest z kolei bez właściwości – trochę industrialna, trochę bez wyrazu, choć zachwyca brutalistyczna hala Kongreshaus Biel z lat 60. XX wieku, z podwieszanym sufitem, jedną z największych tego typu konstrukcji w Europie.

Projekt Shigeru Bana jest niezwykle lekki i pełen światła.

Projekt Shigeru Bana jest niezwykle lekki i pełen światła.

Materiały prasowe

Pobyt w Bienne (przyjmijmy jedną nazwę) może więc być nieco mylący. Senność miasta, jego niepozorność, może dać mylne wrażenie, że nic się tu nie dzieje, a trudno o stwierdzenie dalsze od prawdy. Bienne to miasto kluczowe dla światowej gospodarki.

Gdzie produkowane są zegarki Omega? 

Przez Bienne przebiega niewidzialna granica, niedostrzegalna linia, która stanowi potwierdzenie rywalizacji od lat toczącej się w segmencie zegarków luksusowych. Na północy miasta znajduje się jedna z głównych fabryk Rolexa, tu powstają mechanizmy zegarkowe.

Z kolei w centrum Bienne to domena Swatch Group, koncernu skupiającego wiele czołowych szwajcarskich marek zegarkowych. Wśród nich jest Omega, legendarny szwajcarski brand związany z tym miastem od 1882 roku, dostawca zegarków Jamesa Bonda, firma, która wyposażyła w chronografy astronautów biorących udział w misjach NASA, oficjalny chronometrażysta igrzysk olimpijskich.

Czytaj więcej

Omega Speedmaster Chronoscope: czas na igrzyska

Będąc w Bienne trudno przegapić centralę Omegi, szczególnie, że zajmuje cały kompleks w centrum miasta. Stara siedziba to przepiękny i pieczołowicie odrestaurowany budynek biurowy z pierwszej połowy XX wieku. Jest też nowy obiekt, oddany do użytku w 2017 roku. To z kolei dzieło Shigeru Bana, słynnego japońskiego architekta, laureata nagrody Pritzkera, nazywanej „architektonicznym Oscarem”. Budynek urzeka minimalizmem i surowym pięknem. 

Zewnętrzna klatka schodowa i system wymuszający obieg powietrza w nowym budynku Omegi.

Zewnętrzna klatka schodowa i system wymuszający obieg powietrza w nowym budynku Omegi.

Materiały prasowe

Wejście do lobby w nowej części może onieśmielać. Otwarta przestrzeń, dużo światła, minimalizm. Trochę jak w statku kosmicznym, trochę jak w muzeum sztuki nowoczesnej. Dominuje surowa szarość betonu i ciepło drewna. Potężne świerkowe belki zdobią strop parteru, ale pełnią funkcję nie tylko ozdobną. Są ważnym konstrukcyjnie elementem budowli.

Kojący spokój lobby w nowej siedzibie Omegi jest jednak złudny. Za fasadą kryje się tętniąca życiem fabryka, w której powstają zegarki Omega. Napędza ją supernowoczesna technologia, dla której zjawiskowa architektura Shigeru Bana jest jedynie zewnętrzną powłoką.

30 tysięcy pojemników i dwóch ludzi 

W ciszy panującej w lobby budynku co jakiś czas rozlega się charakterystyczny „robotyczny” dźwięk. „Posłuchajcie” – zastyga w milczeniu Raynald Aeschlimann, prezes Omegi, który zjawił się niespodziewanie, by przyjąć nas na kawie, słodkościach i rozmowie o biznesie. Dźwięk, na który zwraca uwagę, to odgłos pracy dźwigów w magazynie, dowód na to, że w fabryce wre praca: potrzebne są części z magazynu do wyprodukowania kolejnych zegarków.

Piętra, na których odbywa się produkcja zegarków, zachowują niemal sterylną czystość.

Piętra, na których odbywa się produkcja zegarków, zachowują niemal sterylną czystość.

Materiały prasowe

Magazyn to niewidoczny na pierwszy rzut oka kręgosłup fabryki. Jest w pełni zautomatyzowany, a dostęp do niego mają tylko dwie osoby, które zajmują się serwisowaniem pracujących tam maszyn. Wewnątrz panują dość ekstremalne warunki – ilość tlenu w powietrzu została obniżona do ok. 15,2 procent, co odpowiada warunkom na wysokości ok. 3000 metrów nad poziomem morza. Nie chodzi jednak o to, by magazynierzy czuli się jak na wycieczce w góry. Mniej tlenu to mniejsze ryzyko wybuchu pożaru w magazynie.

Magazyn widziany z góry – poniżej 30 tysięcy skrzynek z częściami do zegarków.

Magazyn widziany z góry – poniżej 30 tysięcy skrzynek z częściami do zegarków.

Materiały prasowe

Imponujący magazyn ma trzy piętra i mieści ok. 30 tysięcy pojemników z częściami niezbędnymi do produkcji zegarków marki Omega. Dostępem do zgromadzonych w nim części rządzą dwa dźwigi mknące między półkami z prędkością 4 metrów na sekundę. Do każdego z pojemników. są w stanie dotrzeć w mniej niż dwie minuty. Widok niekończących się rzędów regałów, pomiędzy którymi przemykają dźwigi, przywodzi na myśl kadry z filmu science-fiction. 

Tajemnice fabryki Omegi 

Magazyn to domena maszyn, ale zegarki Omega produkują ludzie. To ich praca jest tu decydująca, tak jak było to 176 lat temu, gdy Louis Brandt, młody szwajcarski zegarmistrz, otworzył swój warsztat zegarkowy, dając początek marce Omega.

Praca w fabryce podzielona jest na trzy główne sekcje.

Praca w fabryce podzielona jest na trzy główne sekcje.

Materiały prasowe

Wjeżdżając na kolejne piętra obiektu przy Jakob-Stämpfli-Strasse 96 w Bienne, wkraczamy do świata, w którym najnowsze technologie służą człowiekowi, bo ludzkie ręce i oczy mają decydujące znaczenie przy produkcji zegarków mechanicznych. W części budynku określanej jako T2 składane są zegarki, w T3 – bransolety. T4 to z kolei przygotowanie produktu do wysyłki. Te procesy rozlokowano na dwóch piętrach, kluczem była optymalizacja procesu produkcji.

Mechanizm, tarcza, koperta – trzy kluczowe elementy zegarka.

Mechanizm, tarcza, koperta – trzy kluczowe elementy zegarka.

Materiały prasowe

Komponenty niezbędne do płynnej pracy przyjeżdżają do magazynu i trafiają do wspomnianych 30 tysięcy pudełek. Stamtąd mogą zostać przesłane do konkretnego zegarmistrza w fabryce. Przedstawiciele Omegi zapewniają, że system jest w stanie prześledzić drogę każdego komponentu podczas procesu produkcji – kiedy dotarł on do magazynu, kto go zamówił, do którego egzemplarza zegarka trafił i kto zajmował się danym produktem. To pomaga minimalizować ewentualne problemy związane z jakością.

System magazynowy pozwala prześledzić los każdej części wykorzystanej w zegarkach. 

System magazynowy pozwala prześledzić los każdej części wykorzystanej w zegarkach. 

Materiały prasowe

Pracę specjalistów (wszyscy skupieni i w białych kitlach) oglądamy przez przeszklone ściany. Przekroczenie tej bariery nie jest proste – to przestrzeń chroniona, przede wszystkim przed pyłem czy kurzem, które nie mogą dostać się do mechanizmów zegarków czy kopert. Dlatego w części fabrycznej obieg dokumentów odbywa się wyłącznie w wersji elektronicznej – kartki papieru także są źródłem pyłów. Przy każdym stanowisku umieszczono ekran, na którym wyświetlają się informacje dotyczące kolejnych zadań, a system wentylacji skonstruowano tak, by „odpychał” on ewentualne zanieczyszczenia z dala od stanowisk pracy. 

Po drugiej stronie szyby praca przebiega w skupieniu, bezszelestnie i sprawnie. Zegarmistrzowie i zegarmistrzynie z wielką precyzją łączą ze sobą miniaturowe komponenty. Krok po kroku, etap po etapie, montowane są skomplikowane mechanizmy zegarkowe, które następnie znikają w kopertach – stalowych lub wykonanych z cennych kruszcó∑. Powstają zegarki, dowód inżynierskiego geniuszu, triumf rzemiosła wspartego przez najnowocześniejsze technologie.

Co wytrzyma zegarek mechaniczny? 

Nie sposób wyobrazić sobie współczesnego zegarmistrzostwa na najwyższym poziomie bez precyzyjnych procedur certyfikacji mechanizmów zegarkowych, dzięki którym nabywcy zegarków mogą mieć pewność, że prawidłowo mierzą one czas.

Precyzja – to najważniejsze słowo w fabryce Omegi.

Precyzja – to najważniejsze słowo w fabryce Omegi.

Materiały prasowe

Tym zajmuje się między innymi Szwajcarski Federalny Instytut Metrologii, znany też jako METAS. – To państwo w państwie, jak Watykan w Rzymie – śmieje się Mariano, nasz przewodnik po fabryce Omegi, znający ten budynek jak własną kieszeń (28 lat stażu pracy w firmie) pokazując nam część budynku zajmowaną przez METAS.

Ma rację – w przenośni i dosłownie, bo METAS to urząd państwowy. Proces certyfikacji wymaga, by inżynierowie instytutu pracowali w fabryce firmy, która ubiega się o certyfikaty. Do niedawna Omega była jedyną marką zegarkową na świecie, która posługiwała się certyfikatami „Master Chronometer” wydawanymi przez METAS.

Certyfikaty METAS to potwierdzenie najwyższej jakości i precyzji zegarka? Co trzeba zrobić, by je uzyskać? Na początek niezbędne jest zdobycie powszechnego w branży zegarkowej certyfikatu COSC. Jego uzyskanie równoznaczne jest z potwierdzeniem precyzji pracy mechanizmu.

Następnie rozpoczyna się prawdziwe wyzwanie. Eksperci METAS pod uwagę biorą rozmaite parametry, wśród nich wodoodporność, wytrzymałość czy precyzję pracy w różnych warunkach. Najważniejsza jest jednak odporność na oddziaływanie pół magnetycznych. Do tego służy magnes ważący ok. półtora tony zainstalowany w fabryce Omegi w Bienne.

Budynek Omegi, a w tle – Bienne.

Budynek Omegi, a w tle – Bienne.

Materiały prasowe

Testy są niezwykle rygorystyczne i surowe – zegarek musi przetrwać oddziaływanie o sile 15000 gausów (dla porównania: iPhone generuje pole o sile ok. 500 gausów). By myśleć o zaliczeniu takiego sprawdzianu, trzeba postawić na innowacyjne stopy i tworzywa, które nie będą się poddawać oddziaływaniu pól magnetycznych. Omega w 2008 roku postawiła na antymagnetyczne sprężyny balansu w swoich mechanizmach zegarkowych. Obecnie testom z użyciem magnesu poddawane są wszystkie mechanizmy produkowane przez Omegę za wyjątkiem modeli Speedmaster wyposażonych w klasyczne kalibry manualne.

Powrót na Ziemię

Wizyta w fabryce Omegi to intensywne doświadczenie. Na wyższych piętrach, tam gdzie odbywa się produkcja, koncentracja zegarmistrzów i zegarmistrzyń, ich skupienie na wykonywanych zadaniach, są wręcz wyczuwalne w powietrzu, choć od pracowników składających zegarki dzieli nas gruba szyba. Powrót windą na parter i ponowna wizyta w lobby budynku to ogromny kontrast. Tu spokój i wyciszenie, tam – energia i napięcie.

Z poziomu parteru nie widać, co dzieje się przy zegarmistrzowskich pulpitach, nie da się dostrzec skupienia na twarzach zegarmistrzów, ani wyczuć, jak pracuje półtoratonowy magnes używany przez inspektorów METAS. Oprócz szmeru rozmów, słychać jedynie dźwigi pracujące w magazynie za betonową. Charakterystyczny dźwięk, który rozlega się co chwilę, to znak, że w fabryce potrzebne są części do wyprodukowania kolejnego zegarka.

Biel/Bienne. Jedno miasto, dwie nazwy. To miejscowość bardzo istotna dla szwajcarskiej gospodarki, choć może wydać się niepozorna komuś, kto odwiedzi ją po raz pierwszy i przyjedzie tu na krótko lub będzie przejazdem. Biel/Bienne (dwie nazwy to ukłon dla dwóch języków używanych w tym mieście, leżącym na granicy kantonów niemieckojęzycznych i francuskojęzycznych) trudno pokochać. Jest niepozorne, spokojne, wręcz senne.  

Pozostało 96% artykułu
Zegarki
Certina DS Super PH1000M STC: na ratunek żółwiom
Materiał Promocyjny
Jak wykorzystać potencjał elektromobilności
Zegarki
Longines Pilot Majetek Pioneer w wersji tytanowej: zegarek gotowy do startu
Zegarki
Longines Conquest: elegancki minimalizm na co dzień
Zegarki
Innowacje w świecie luksusu. Tajemnice sukcesu marki zegarkowej Hublot
Zegarki
Tudor Black Bay Chrono: nieustający wyścig z czasem