Certina ma w Polsce bardzo mocną pozycję. Jako rynek nie mamy sobie równych w Europie. Jakie są przyczyny tego sukcesu?
Polska to rynek rosnący, który rozwija się od dłuższego czasu. Certina była jedną z pierwszych szwajcarskich marek zegarkowych, które przed laty postawiły na obecność w Polsce. Mieliśmy tu szczególną sytuację – jest kilku dużych dystrybutorów, którzy podjęli istotne decyzje dla obecności i rozwoju marki Certina w Polsce. Doceniam też pracę zespołu nad umocnieniem pozycji marki na rynku polskim. Mamy silny i stabilny team, który przez lata zbudował bardzo dobre relacje z kluczowymi dystrybutorami.
Wasz kraj odwiedzam od 40 lat, to zasługa mojego przyjaciela, który jest Polakiem. Rynek w Polsce przeszedł niesamowitą przemianę i rozwój w ciągu ostatnich kilku dekad. Moja ostatnia wizyta w styczniu tego roku zrobiła na mnie ogromne wrażenie – dużo centrów handlowych, dobra jakość, dobra obsługa w salonach, odpowiednie ceny zegarków w relacji do kosztów życia. Jest wiele elementów, które składają się na sukces Certiny w Polsce. Obecnie wszystko układa się bardzo dobrze, to pozwala nam szybko rosnąć.
Czytaj więcej
Szwajcarska marka Certina jest bardzo mocnym graczem w segmencie zegarków nurkowych. Najnowsza premiera, model DS Super PH2000M, zaprojektowany tak...
Rok temu objął pan funkcję CEO marki Certina, ale z branżą jest pan związany od kilku dekad. Pomówmy o kluczowych wyzwaniach stojących obecnie przed Certiną.
Na poziomie globalnym naszym nadrzędnym zadaniem jest to, abyśmy skupili się na naszych trzech filarach komunikacyjnych. Pierwszym jest padel, to obecnie jeden z najszybciej zyskujących popularność sportów na świecie. Drugim jest nurkowanie oraz współpraca z organizacją Sea Turtle Conservancy zajmującą się opieką nad żółwiami morskimi. Trzecie to narciarstwo klasyczne. Certina musi jeszcze wyraźniej opierać się na swoich mocnych stronach, na komunikacji, ale też na własnym dorobku. Mamy bardzo bogatą historię, to przekłada się na fantastyczne produkty. Fundamenty są bardzo mocne, musimy na tym budować i prowadzić komunikację w taki sposób, by klienci rozumieli, czym jest Certina.
Dieter Pachner podczas światowej premiery zegarka Certina DS Super PH2000M w Zurychu.
Jak zachować równowagę między dziedzictwem a innowacjami niezbędnymi w branży zegarkowej? Dla wielu marek to wyzwanie, stawiają na historię.
Dziedzictwo i innowacja mogą iść ze sobą w parze, nie widzę tu sprzeczności. Jeśli masz bogate dziedzictwo, powinieneś je wykorzystywać do tego, by tworzyć nowe rozwiązania i projekty, ale też – by przypominać ludziom o historii marki. Nasze innowacje to na przykład system DS Double Security. Z jednej strony to część naszego dziedzictwa, z drugiej – nowy system DS, czyli DS Concept Extreme Shock Resistance, zaprezentowany w 2025 roku, wytrzymujący do 10000g, otwiera przed nami nowe możliwości.
Certina należy do szwajcarskiej firmy Swatch Group, która kontroluje między innymi takie marki jak Omega i Rado, ale też Tissot czy Hamilton. Jak się wyróżnić w tak dużej rodzinie zegarkowej?
To, że przetrwaliśmy blisko 140 lat jako marka, w dużym stopniu jest efektem tego, że należymy do Swatch Group. To daje nam sporo przewag, szczególnie w dziedzinie produkcji zegarków, a także ich dystrybucji. Siłą grupy jest też to, że innowacyjne rozwiązania stale przenikają od marek luksusowych do pozostałych segmentów w ramach Swatch Group. Gdyby Certina była samodzielną marką, z pewnością miałaby przed sobą zupełnie inne wyzwania niż te, z którymi mierzymy się jako część Swatch Group. W grupie istnieje zdrowa konkurencja. W naszym segmencie cenowym oferujemy cztery marki, jeśli dystrybutor ma w ofercie Certinę, Tissot, Hamiltona i Mido, pokrywa w ten sposób niemal w pełni rynek w segmencie do 2000 franków szwajcarskich.
Branża zegarkowa przeżywa teraz okres zmian. To procesy cykliczne, czy strukturalne?
W tym biznesie zawsze mieliśmy do czynienia z górkami i dołkami. W ostatnich kilka dekadach przeżyliśmy SARS, COVID, boom na rynku japońskim, potem rosyjskim, a ostatnio chińskim. Teraz wracamy do bardziej przewidywalnej sytuacji. Dla nas oznacza to szansę na powiększenie udziału w rynku. Przez ostatnie lata branża w dużym stopniu skupiała się na Chinach. Teraz najwięcej uwagi musimy poświęcić kluczowym rynkom, takim jak Polska, a także tworzyć produkty przeznaczone w pierwszej kolejności na rynek europejski. Przed Certiną otwiera się ogromna szansa. Mamy silne wskaźniki wzrostu, zwłaszcza w linii DS Action. W Swatch Group pracuję od 30 lat. Byłem świadkiem wielu wzlotów i kryzysów w branży. Możemy powiedzieć, że grupa całkiem dobrze poradziła sobie z dotychczasowymi zawirowaniami. Przetrwaliśmy choćby kryzys związany z pojawieniem się Apple Watcha – mówiono, że po jego premierze nie będzie już chętnych na zegarki mechaniczne. Tymczasem proszę sobie przypomnieć, jaki wielki sukces odniósł MoonSwatch, wspólny projekt Omegi i Swatcha, choć pierwotnie mało kto w niego wierzył. Rynek dla zegarków na świecie pozostaje ogromny, z Chinami czy bez nich.
Certina myśli o współpracy podobnej do tej, którą Swatch zrobił z Omegą?
Mamy różne pomysły, choć od razu wyjaśniam, że nie chodzi o współpracę z Audemars Piguet czy Swatchem. Przede wszystkim jednak potrzebujemy platform komunikacyjnych, takich jak wspomniany padel. Byliśmy pierwszą marką zegarkową, która zaangażowała się w ten sport. To nie jest nisza, popularność padla wręcz eksploduje, szczególnie w Europie.
Jak technologie mogą zmienić branżę zegarków w przyszłości? Ostatnie lata to triumfalny pochód tytanu, ale też ceramiki czy materiałów antymagnetycznych.
Nie o wszystkim mogę mówić, ale temat materiałów jest dla nas niezwykle istotny. Swatch robi świetną robotę stosując w swoich produktach bioceramikę. My z kolei inwestujemy w tytan. Wierzymy w ten materiał, bo jest lekki i hipoalergiczny. Tytan zyska na znaczeniu w świecie zegarków, stalowe koperty i bransolety są po prostu za ciężkie do noszenia na co dzień. Rok 2027 będzie bardzo interesujący pod względem nowości w Certinie, ale nie chcę wybiegać w przyszłość – teraz najważniejsza jest nasza tegoroczna premiera czyli DS Super PH2000M.
Jak przełożyć DNA Certiny na język młodego pokolenia? Czy zwyczaj kupowania zegarka, by uczcić ważne wydarzenie w życiu, obowiązuje w świecie 20-latków?
Pracę w branży zacząłem 40 lat temu jako zegarmistrz. Od początku słyszałem opowieści o tym, że nikt nie interesuje się już zegarkami. Mam zupełnie inne zdanie: to zainteresowanie pozostaje niezmienne. Naszym zadaniem jest sprawić, by zegarki pozostały produktem „seksownym” i interesującym. To także kwestia dostępności cenowej. Dla 23-latka zegarek za 3000 franków może być za drogi. Ale zegarek wysokiej jakości za równowartość 800 franków, wyprodukowany przez dobrą markę, może się okazać osiągalny. Naszym zadaniem jest też tworzenie nowych pomysłów, a nie kopiowanie gotowych rozwiązań. Musimy angażować się w kreację, a także doceniać własne dziedzictwo. Wyznaję zasadę: jeśli nasza marka będzie potrafiła opowiadać angażujące historie, klienci do nas przyjdą.