Z tego artykułu się dowiesz:
- Jakie wyzwania stoją przed producentami zegarków na rynku wtórnym?
- W jaki sposób Rolex planuje przyciągnąć klientów do zakupu używanych zegarków w swoich butikach?
- Jakie rezultaty osiągnął projekt Rolex Certified Pre-Owned od momentu jego uruchomienia?
- Jakie analogie można dostrzec między rynkiem zegarków a rynkiem motoryzacyjnym w kontekście sprzedaży dóbr używanych?
Rynek wtórny jest dla producentów zegarków zarazem niezwykle atrakcyjny i bardzo trudny. To po części konsekwencja polityki firm zegarkowych, które przez lata skupiały się na sprzedaży nowych zegarków, ignorując zarazem fakt, że ich produkty z jednej strony trzymają cenę, a z drugiej – mają bardzo długi cykl życia, mogą służyć przez dziesiątki lat i cieszyć kolejne pokolenia kolekcjonerów. Do tego wielu producentów traktowało sprzedaż zegarków używanych jako coś, co może podkopywać wyniki sprzedaży produktów nowych.
Biznes, tak jak natura, nie lubi próżni – krótkowzroczną politykę firm zegarkowych wykorzystali niezależni gracze, którzy zdominowali rynek wtórny. Jak przekonać tych, którzy chcą kupić zegarek używany, by odwiedzili butik marki, a nie internetową platformę sprzedażową? Wygląda na to, że Rolex znalazł na to sposób.
Zegarki Rolex: Sukces Szwajcarów na rynku wtórnym
Projekt Rolex Certified Pre-Owned uruchomiono w 2022 roku, towarzyszyły temu ogromne oczekiwania. Eksperci prognozowali, że to jedyna marka, która jest w stanie zbudować lojalność klientów i przyciągnąć do swojej oferty osoby zainteresowane kupnem zegarków używanych, ale w butiku Roleksa. Dane przygotowane przez platformę Every Watch dla branżowego serwisu Watch Pro pokazują, że ten projekt się powiódł.
Czytaj więcej
Nadejście Nowego Roku należy świętować – tą drogą poszła szwajcarska marka Longines. Efekt? Zegar...