Produkty Roleksa od lat należą do najbardziej poszukiwanych zegarków. Firma ściśle kontroluje wielkość produkcji, a liczba chętnych klientów, gotowych wyłożyć niemałe pieniądze na zakup zegarka, znacząco przewyższa liczbę egzemplarzy dostępnych w salonach. Rośnie więc, jak na drożdżach, rynek wtórny, na którym zegarki Rolex, często fabrycznie nowe, osiągają ceny znacznie wyższe niż w salonach. 

Jak działa certyfikat Rolex Certified Pre-Owned?

Rynek wtórny zegarków od dawna interesuje i jednocześnie niepokoi czołowych producentów zegarków. Z jednej strony – umyka im spore źródło przychodów, z drugiej – rynek wtórny stał się nieprzewidywalny dla kupujących, a klienci muszą na własną rękę radzić sobie z weryfikowaniem autentyczności dostępnych zegarków.

Czytaj więcej

Rolex buduje nową fabrykę zegarków za miliard dolarów. „Wyjątkowa skala”

Częściowo robią to serwisy zajmujące się sprzedażą zegarków używanych, ale to tylko jedno z rozwiązań. Brakowało dotąd usługi, którą świadczyłby producent – w tym wypadku Rolex – potwierdzając autentyczność egzemplarza. Od lat podobne usługi świadczą producenci samochodów (choćby Porsche, z programem Approved Pre-Owned), którym z powodzeniem udało się wdrożyć program sprzedaży aut używanych o udokumentowanej historii i przebiegu. Rynek podobnego kroku odczekiwał między innymi od Roleksa.

Rolex

Szwajcarski producent przedstawił właśnie szczegóły swojego programu certyfikacji zegarków używanych o nazwie Certified Pre–Owned. Z jednej strony to poświadczenie autentyczności zegarka. co stanowiło dotąd największą bolączkę nabywców na rynku wtórnym.

Z drugiej – w ramach uruchomionego właśnie projektu zegarki objęte systemem certyfikacji będą sprawdzane pod kątem poprawności działania i dodatkowo objęte dwuletnią gwarancją. W programie będą mogły wziąć udział egzemplarze, które mają więcej niż 3 lata i zostały pierwotnie kupione u autoryzowanego sprzedawcy. Egzemplarze z certyfikatem Certified Pre-Owned będą dostępne w oficjalnych salonach sprzedaży.

Program rusza od grudnia 2022 roku, na początku w sześciu krajach – Szwajcarii, Austrii, Niemczech, Danii, Francji i Wielkiej Brtytanii. Oficjalni dystrybutorzy z innych krajów będą mogli przystąpić do programu Certified Pre–Owned wiosną 2023 roku.

Rolex Certified Pre-Owned: co się zmieni? 

Ta długo wyczekiwana decyzja może mocno wpłynąć na rynek zegarków, na którym do tej pory brak pełnej wiedzy na temat oferowanych modeli używanych był poważną bolączką, a zakup wiązał się z ryzykiem. Uruchomienie fabrycznego programu certyfikacji pozwoli wyeliminować wątpliwe i nieoryginalne egzemplarze, a fabryczna gwarancja będzie dodatkową zachętą do skorzystania z zegarków oferowanych w ramach tego programu przez oficjalnych dystrybutorów. 

Rolex

Długofalowym celem Roleksa jest też zapewne chęć kształtowania cen na rynku wtórnym. Do tej pory decydował o tym przede wszystkim popyt i podaż. Wejście Roleksa na rynek wtórny zegarków sprawi, że szwajcarska firma zyska wpływ na ceny zegarków używanych, a przejęcie kontroli nad całością rynku – nie tylko fabrycznie nowych produktów, ale też używanych, jest od dawna celem wielu prestiżowych szwajcarskich producentów zegarków.

Rzecz idzie o naprawdę wielkie pieniądze – zdaniem firmy doradczej Deloitte obecnie ten rynek jest wart 20 miliardów franków szwajcarskich, ale w ciągu najbliższych 8 lat miałby urosnąć do 35 miliardów CHF.

Czy dzięki temu zegarki Rolex staną się bardziej dostępne? Informacje o tym, że firma planuje uruchomienie w Szwajcarii nowej fabryki, mogą oznaczać, że długofalowo wzrośnie podaż. Obecnie ocenia się, że Rolex rocznie produkuje około miliona zegarków. Nowa fabryka pozwoliłaby zwiększyć wielkość produkcji, ale przejęcie kontroli nad rynkiem zegarków używanych może oznaczać zasadniczą zmianę modelu sprzedaży, który funkcjonuje obecnie – a więc podziału na oficjalnych dystrybutorów, którzy zajmują się sprzedażą na rynku pierwotnych i podmiotów niezależnych, które kontrolują gigantyczny rynek wtórny zegarków.

Decyzja Roleksa oznacza zapewne, że można się spodziewać stopniowego (i bardzo oczekiwanego) unormowania sytuacji na rynku wtórnym, a w dłuższej perspektywie także większej dostępności zegarków. To jednak na razie spekulacje, które będzie można zweryfikować dopiero, gdy poznamy plany szefów Roleksa dotyczące nowej fabryki, a także gdy przekonamy się, jak na rynek wpłynie ogłoszona właśnie decyzja o uruchomieniu programu Certified Pre-Owned.