Nadwyżka popytu nad podażą – to zawsze przepis na to, by ceny danego produktu szły w górę. To zjawisko od dobrych kilku lat możemy obserwować na rynku zegarków. Czołowi producenci zegarków luksusowych utrzymują stały poziom produkcji, a popyt nieustannie rośnie, zwłaszcza w czasach, gdy w oczach rosną gospodarki gigantów takich jak Chiny – a wraz ze wzrostem gospodarczym rośnie też apetyt na produkty luksusowe.

Dodajmy do tego zjawisko rosnącej inflacji na całym świecie, a także „efekt pandemiczny” – a więc przestoje w fabrykach, a także problemy logistyczne i kłopoty z dostawami surowców i podzespołów.

Czytaj więcej

Kupowanie udziałów w zegarkach: trend, który zmienił rynek

Efekty takiego stanu rzeczy widać już od pewnego czasu – najbardziej prestiżowi producenci zegarków nie nadążają z zaspokojeniem popytu, a zakup niektórych modeli staje się dużym wyzwaniem. Najbardziej poszukiwanych zegarków po prostu brakuje w butikach, a chętni muszą zapisywać się na listy oczekujących. Czekać trzeba w najlepszym przypadku kilka miesięcy, ale bywa, że oczekiwanie trwa kilka lat. Na najbardziej pożądane modele niektórzy producenci nie przyjmują zapisów – wiedzą, że nie są w stanie zaspokoić zapotrzebowania.

Tak dochodzimy też do zjawiska, które w ostatnich latach wybuchło ze zdwojoną siłą – z inwestowaniem w zegarki po to, by zarobić na takiej transakcji. „Flipperzy”, inwestorzy krótkoterminowi będący często zmorą rynku nieruchomości, zagościli też w świecie zegarków. W dużej mierze to im zawdzięczamy wywindowanie do bardzo wysokiego poziomu cen niektórych poszukiwanych modeli czołowych producentów

Niemal wszystkie luksusowe marki zegarkowe podkreślają, że zjawisko traktowania zegarków jak inwestycji krótkoterminowej jest dla nich szkodliwe i starają się z nim walczyć. Niekiedy przyjmuje to ekstremalne formy, jak w przypadku marki Patek Philippe, która postanowiła zakończyć produkcję jednego z najbardziej poszukiwanych modeli, Nautilus ref. 5711/1A, by w ten sposób ukrócić zjawisko spekulacji tymi zegarkami.

Marki starają się też coraz bardziej kontrolować to, kto może kupić najbardziej poszukiwane modele. W ten sposób próbują wyeliminować zegarkowych „flipperów”, ale patrząc na ceny na rynku wtórnym, widać, że te próby nie przynoszą oczekiwanych rezultatów. Szał zakupowy na rynku zegarków trwa w najlepsze i nie widać jego końca. Co więcej – obiektem zainteresowania inwestorów padają kolejne marki i modele zegarków.

Zajmujący się zegarkami branżowy serwis WatchPro.com postanowił podsumować rok 2021 na rynku zegarkowym i we współpracy z The RealReal, internetową platformą sprzedażową, przygotował zestawienie modeli zegarkowych, które w mijających 12 miesiącach drożały najbardziej. 

Na pierwszym miejscu w zestawieniu The RealReal przygotowanym dla WatchPro znalazł się zegarek Patek Philippe Nautilus ref. 5711 /1A. Zdaniem autorów opracowania, ceny tego modelu na rynku wtórnym wzrosły średnio o 61 procent rok do roku. To nie powinno budzić zaskoczenia – produkcja tego modelu zegarka zostanie wkrótce zakończona, co dodatkowo napędza zainteresowanie i wzrost cen.

Model Nautilus

Model Nautilus

Patek Philippe SA, CC BY-SA 4.0, via Wikimedia Commons

Na drugim miejscu znalazł się Rolex ze stalowym modelem GMT Master II. Te zegarki na rynku wtórnym rok do roku, zdaniem The RealReal, podrożały średnio o 36 procent.

Model GMT-Master II

Model GMT-Master II

Rolex

Trzecie miejsce zajął inny model Roleksa – stalowy Cosmograph Daytona, który rok do roku podrożał o 31 procent.

Model Comograph Daytona

Model Comograph Daytona

Rolex

Czwarte miejsce zajmuje inny słynny szwajcarski producent – Audemars Piguet z swoim najpopularniejszym modelem, Royal Oak z kopertą ze stali. Te zegarki rok do roku podrożały na rynku wtórnym o 22 procent.

Model Royal Oak

Model Royal Oak

Audemars Piguet

Jakie zegarki będą zyskiwać na wartości w 2022 roku?

Eksperci The RealReal przygotowali też prognozy dotyczące zegarków, które mogą najbardziej zdrożeć w 2022 roku. Ich zdaniem w nadchodzącym roku nie należy oczekiwać przegrzania rynku i spadku cen. Sytuacja z 2021 roku utrzyma się, wśród najbardziej pożądanych pozostaną zegarki Roleksa, ale do grona wymienionych powyżej marek dołączą kolejne.

Eksperci The RealReal w rozmowie z serwisem WatchPro typują przede wszyskim markę Cartier, której zegarki budzą coraz większe zainteresowanie w ostatnich miesiącach. Dotyczy to przede wszystkim modelu Tank, jednego z najbardziej ikonicznych produktów Cartiera, zegarka unisex, o klasycznym kształcie koperty i ponadczasowej elegancji. Zdaniem ekspertów The RealReal właśnie Cartier Tank może być jednym z najbardziej poszukiwanych zegarków na rynku wtórnym w 2022 roku.