Takie bijące rekordy popularności seriale jak „Gra o Tron”, „Euforia”, „Bridgertonowie”, produkcje Marvela czy „Sandman”, są nakręcają również branżę kosmetyczną. Efekt? Grając na marzeniu części kobiecej widowni o tym, upodobnić się do bohaterek ich ulubionych seriali czy filmów, marki kosmetyczne nawiązują współpracę z twórcami tych produkcji.

Być jak Rue, Morticia i… She-Hulk

Widzowie obydwu płci pragną upodabniać się do swoich ulubionych postaci odkąd istnieją filmy i seriale. Nie uchodzi to uwadze marek kosmetycznych. Coraz większy boom na produkcje takich serwisów jak Netflix czy HBO sprawiają, że wypuszczanie linii kolorowych kosmetyków, dzięki którym można odtworzyć makijaż konkretnej postaci, stało się bardzo intratnym biznesem.

Przykłady można mnożyć. Jedną z najnowszych kolaboracja Warner Bros. z marką Revolution Makeup. Na początku września pojawiła się specjalna kolekcja dla miłośniczek „Gry o tron”. Do sprzedaży trafiły pomadki, palety cieni do powiek, tusze oraz inne kosmetyki i akcesoria do makijażu, dzięki którym można upodobnić do członkini któregoś z serialowych rodów. W kolekcji dostępna jest nawet plastikowa replika Żelaznego Tronu… na gąbkę do makijażu.

To zresztą nie jedyna kolaboracja marki Revolution Makeup, która swój komercyjny sukces w dużej mierze opiera na wypuszczaniu linii kolorowych kosmetyków nawiązujących do seriali. W ofercie marki znajdują się również linie dla fanek takich kultowych produkcji sprzed lat jak „Sok z żuka” czy „Słodkie zmartwienia”.

Czytaj więcej

Raport: ile kosztują nas toksyczne stereotypy na temat urody? Podano kwotę

W sierpniu 2022 roku z kolei świat ujrzał efekt kolaboracji marki Urban Decay ze studiem Marvel. Na fali popularności serialu „Mecenas She-Hulk” o jednej z superbohaterek Marvela do sprzedaży trafiła kolekcja kosmetyków, umożliwiających odtworzenie makijażu zielonoskórej prawniczki.

O tym, jak bardzo kobiety – i nie tylko one – potrzebują tego rodzaju produktów, świadczą również opinie samych użytkowniczek i użytkowników w internecie. Mason Alexander Park, grający rolę Pragnienia w bijącym rekordy popularności serialu „Sandman”, opublikował niedawno pomysł, który zachwycił internautów.

Kiedy aktor kokieteryjnie wywołał do tablicy markę MAC, proponując wypuszczenie linii nawiązującej do produkcji i postaci Pragnienia, wywołał falę entuzjastycznych komentarzy. „Kupiłabym całą kolekcję” – napisała jedna z użytkowniczek. Wiosną 2022 roku marka MAC stworzyła zresztą linię kosmetyków do makijażu we współpracy z producentami serialu „Stranger Things”.

Seriale nakręcają branżę mody

Kolaboracje marek kosmetycznych z producentami mają już kilkuletnią historię. Marka ColourPop stworzyła kolekcję we współpracy z producentami „Euforii”, zaś Pat McGrath wypuściła niedawno już drugą linię nawiązującą do serialu „Bridgertonowie”. Z kolei jeszcze w 2020 roku we współpracy z Marvelem specjalną linię wypuściła marka Maybelline, a w 2019 roku także Sephora.

Seriale od lat wyznaczają też trendy w modzie. W ostatnich latach powstały specjalne kolekcje ubrań, nawiązujące do takich popularnych produkcji jak „Halston”, „Bridgertonowie”, „Squid Game” czy „Emily w Paryżu”.

„Serialowe” kolekcje kosmetyków znakomicie dopełniają ten trend. Kreatywność specjalistów od marketingu nie zna jednak granic i z pewnością nie powiedzieli oni jeszcze ostatniego słowa.