Branżowi eksperci zauważają, że na fali ogromnej popularności trendu „clean beauty” konsumenci zaczęli interesować się już nie tylko składem kosmetyków, których używają na co dzień, ale również ubrań. W duchu „clean fashion”, czyli „czystej mody” preferują naturalne tkaniny i prześwietlają proces produkcji ubrań.
„Czysta moda”. Na czym polega nowy trend?
Trend „clean beauty” w ostatnim czasie zdobył szturmem branżę kosmetyczną. Modny jest zarówno „czysty”, a więc minimalistyczny i prawie niewidoczny makijaż, jak i „czyste” kosmetyki. A więc takie, które nie zawierają w swoim składzie żadnych podejrzanych chemikaliów.
Czytaj więcej
Gwiazdy kina czy seriali imponowały dotąd „hollywoodzkim uśmiechem”, eksponując przed fotografami...
O braku takich potencjalnie niebezpiecznych substancji w swoich reklamach zapewnia też coraz więcej marek odzieżowych. To odpowiedź na rosnącą wśród konsumentów potrzebę kupowania wyłącznie ubrań bezpiecznych dla skóry i ciała.
Dyskusja na temat chemikaliów w tkaninach, które nosimy, trwa od dłuższego czasu. Jak jednak zauważają eksperci z branżowego serwisu Business of Fashion, którzy pochylili się nad zjawiskiem „czystej mody”, nie przeprowadzono jak dotąd zbyt wielu kompleksowych badań na ten temat.