Pandemia przyniosła wiele zmian – wygodniejsze, mniej formalne ubrania, większą troskę o własne zdrowie fizyczne i psychiczne, a także nieco bardziej swobodne podejście do pielęgnacji urody i przekonanie, że nie trzema wydawać fortuny, by o siebie zadbać.

„Kosztowna brunetka” – na czym polega nowy trend?

Balejaż, pasemka, efekt „muśnięcia słońcem”, ciepłe blondy, zimne blondy, a nawet blondy w odcieniu różowego złota – wszystkie te koloryzacje przez lata zdobiły głowy gwiazd i influenserek, którym zależało na uzyskaniu wyrazistego, „luksusowego” efektu.

Czytaj więcej

Raport: jak Polki dbają o włosy? Najbliżej nam do Bułgarek

Jesienią 2021 roku blond ustępuje miejsca nowemu trendowi. „Kosztowna brunetka” uwalnia kobiety od czasochłonnych zabiegów rozjaśniania włosów i kładzie nacisk na głębię i wielowymiarowość odcieni brązu.

Zamiast bowiem nakładania na włosy wyniszczających je farb i rozjaśniaczy, w trendzie „kosztowna brunetka” chodzi o to, aby podkreślić naturalny, ciemny kolor, a w razie potrzeby dodać mu dodatkowy wymiar odpowiednim tonowaniem.

Ułatwione zadanie mają oczywiście naturalne brunetki. Jednak Polki mieszkają pod taką szerokością geograficzną, że jesienią, z braku słońca, włosy samoistnie ciemnieją nawet blondynkom. Słoneczne refleksy znikają, odcień włosów się pogłębia. Natura nam sprzyja.

Teraz wystarczy już tylko zadbać o włosy takie, jakimi są: nieobciążone farbami, o naturalnym odcieniu. Niektóre kobiety lekko podkręcają naturalnymi farbami. 

Przykładem gwiazdy, która jako jedna z pierwszych przyczyniła się do popularyzacji mody na ciemne odcienie, była modelka Hailey Bieber – naturalna szatynka. Jak sama przyznała, w trakcie pandemii pozwoliła odrosnąć włosom, co wydobyło ich naturalny kolor. Zrezygnowała z farbowania odrostów. Zamiast tego, przyłożyła się do zadbania o kondycję włosów. Efekt? Hailey Bieber chwaliła się lśniącymi, zdrowymi włosami, mieniącymi się odcieniami brązów i ciemnych blondów. 

Jak uzyskać efekt „kosztownej brunetki”?

Inną gwiazdą, która odważnie pokazywała się w ostatnich miesiącach z brązowymi odrostami, była aktorka Blake Lively. Fani serialu kojarzą ją jako słoneczną blondynkę z serialu „Plotkara”. Wiele Polek ma identyczny odcień który – w ich przekonaniu – jest niezbyt ciekawy. Tymczasem wystarczy minimum środków, aby osiągnąć luksusowy, wielowymiarowy efekt, który będzie pasował do danej karnacji.

Autopromocja
TYLKO U NAS

Ambasador Chin w Polsce Sun Linjiang o nowej ofercie współpracy Pekinu z Warszawą

CZYTAJ

Jak to się stało, że „kosztowna brunetka” stała się tak popularna? Odświeżanie koloru i stworzenie nonszalanckiego efektu „muśnięcia słońcem” zabiera czas, niekiedy też wymaga też niemałych umiejętności. W takiej sytuacji nie pozostawało nic innego, jak oddanie się w ręce profesjonalisty.

Co prawda część kobiet również w czasie lockdownu nie chciała rezygnować z blondów, eksperymentowały więc z koloryzacjami w domu. Jednak całkiem spora grupa pozwoliła włosom spokojnie odrosnąć i przypomnieć sobie, jaki jest ich naturalny kolor. Sezon jesienno-zimowy 2021 roku należy właśnie do nich.