Zniknięcie Bottegi Venety, słynnego włoskiego domu mody, z Instagramu, było zaskakującym posunięciem – marki modowe z reguły chcą być jak najbliżej swoich potencjalnych klientów. Jakie były powody takiej decyzji? Nowe światło rzuca komentarz Francois-Henriego Pinaulta, prezesa włoskiej grupy Kering, do której należy Bottega Veneta.

Dlaczego Bottega Veneta zamknęła konto na Instagramie? Szef firmy wyjaśnia powody tej decyzji

Pinault przy okazji ogłoszenia wyników firmy za czwarty kwartał 2020 roku, odniósł się też do powodów usunięcia konta marki Bottega Veneta z Instagramu. Według niego chodziło przede wszystkim o to, by lepiej pozycjonować względem siebie marki należące do Keringa (są wśród nich między innymi Gucci, Saint Laurent czy Balenciaga) i nie powtarzać tej samej strategii. „Bottega Veneta ma bardzo dobre pozycjonowanie już od lat. Teraz jedynie je wzmacniamy” – powiedział Pinault. Czy to oznacza, że w wyniku nowej strategii Bottega Veneta zamilknie w najbliższych latach? Pinault przekonywał, że nic podobnego nie nastąpi.

Bottega Veneta od tej pory w znacznie większym stopniu skupi się na fanach i ambasadorach. Będzie dostarczać im materiały, o których będą mogli rozmawiać w serwisach społecznościowych. To oni będą przemawiać w imieniu tej marki” – powiedział Francois-Henri Pinault.

Czytaj też: Bottega Veneta: ta marka to fenomen rynku mody

Po zniknięciu Bottegi Venety z Facebooka, Instagrama i innych serwisów, zastąpiły ją liczne profile prowadzone przez wielbicieli marki. Komentując decyzję Pinault przypomniał, że wiele marek Kering, jak Gucci, Saint Laurent czy Alexander McQueen wykorzystuje inną strategię do komunikowania się z odbiorcą, odpowiadającą jej profilowi. Porównał też wybór zarządzanej przez Daniela Lee marki do pomysłu Balenciagi, która od 2018 roku publikuje na swoim Instagramie kontrowersyjne, wyglądające na dość przypadkowe i stworzone przez użytkowników zdjęcia pozbawione opisów.

Wyświetl ten post na Instagramie.

Post udostępniony przez Balenciaga (@balenciaga)

Mimo podkreślenia braku wspólnej strategii grupy Kering – jednego z największych konglomeratów branży luksusowej na świecie – treści generowane przez użytkowników pełnią coraz ważniejszą rolę w jej strategii marketingowej. Udowadnia to m.in. sukces Gucci na Tik-Toku, gdzie firma, opierając się na filmach klientów, stała się jedną z najszybciej rosnących marek. Czy nowa medialna strategia przyniosła marce budującej wokół siebie oddaną społeczność fanów korzyści, jeśli chodzi o zasięgi i widzialność w internecie? „Muszę powiedzieć, że po półtora miesiąca efekty są całkiem przekonujące, a monitorujemy to całkiem dokładnie” – powiedział Pinault.

Mimo to wyniki Kering za czwarty kwartał ubiegłego roku okazały się słabsze niż prognozowali eksperci. Przychody holdingu spadły o 10,3% w zestawieniu z analogicznym okresem ubiegłego roku. W odrabianiu pandemicznych strat przeszkodziła m.in. słabsza niż dotychczas sprzedaż w okresie świątecznym, związana z zamykaniem sklepów w poszczególnych krajach, a także decyzja Gucci o ograniczeniu całościowej sprzedaży i liczby kolekcji w ciągu roku, by móc lepiej kontrolować wizerunek i ceny, co zdaniem analityków ma jednak przełożyć się na wzrosty w dłuższej perspektywie.

Autopromocja
Nowość!

Trzy dostępy do treści rp.pl w ramach jednej prenumeraty

ZAMÓW TERAZ