Sąd w USA: Zwiastun filmu wprowadza w błąd? Widzowie mogą pozwać producentów

Sąd w Kalifornii uznał, że widzowie, którzy pozwali firmę Universal Studios, mogą dochodzić swoich praw. Chodzi o film „Yesterday”, w jego zwiastunie wystąpiła Ana de Armas, która w filmie się nie pojawia. Czy Universal zapłaci 5 milionów dolarów?

Publikacja: 23.12.2022 14:57

Ana de Armas pojawiła się w zwiastunie filmu „Yesterday”, ale sceny z jej udziałem wycięto z filmu.

Ana de Armas pojawiła się w zwiastunie filmu „Yesterday”, ale sceny z jej udziałem wycięto z filmu.

Foto: Mario A. P., CC BY-SA 2.0, Wikimedia Commons

W roku 2019 premierę miał film „Yesterday” w reżyserii Danny'ego Boyle'a („Trainspotting”). To komedia o mężczyźnie, który budzi się ze śpiączki po wypadku w rzeczywistości, w której zespół The Beatles nigdy nie istniał. Główny bohater, początkujący muzyk, buduje odtąd swój sukces na kłamstwie – wykonuje słynne utwory Beatlesów, udając, że to on jest ich twórcą. Główną rolę w produkcji gra Himesh Patel, obok niego na ekranie zobaczyć można także Lily James czy Eda Sheerana. 

Początkowo w „Yesterday” pojawić się miała również Ana de Armas, aktorka znana między innymi z produkcji takich jak „Na noże” czy najnowszego Bonda – „Nie czas umierać”. Ostatecznie jednak sceny z jej udziałem wycięto z filmu, ale de Armas pojawia się w zwiastunie reklamującym „Yesterday”. I właśnie o ten zwiastun toczy się spór wart 5 milionów dolarów.

Widzowie żądają od Universal Pictures 5 milionów dolarów 

W styczniu 2022 roku dwóch amerykańskich fanów Any de Armas, po obejrzeniu filmu „Yesterday” w serwisie Amazon Prime Video, uznało, że zwiastun produkcji wprowadza w błąd, bo Ada de Armas, która jest jedną z bohaterek zwiastuna, w filmie się nie pojawia. Rozczarowanie sprawiło, że postanowili oni złożyć pozew przeciwko wytwórni Universal Pictures. Domagali się odszkodowania w wysokości pięciu milionów dolarów. Co ciekawe, za możliwość obejrzenia filmu w Amazon Prime Video, zapłacili 3,99 dolara. 

Czytaj więcej

Nowe fakty o śmierci włoskiego skandalisty. Pasolini zginął przez swój film?

Prawnicy reprezentujący Universal Studios starali się to, aby sąd oddalił pozew. „Zwiastuny filmowe są owocem kreatywnej pracy. To trzyminutowe opowieści, które kreślą ton produkcji. Nie powinny być uznawane za treść komercyjną” – czytamy we wniosku złożonym przez Universal Pictures. Z argumentacją tą nie do końca zgodził się jednak sąd.

Czy zwiastun filmowy to reklama? Sąd mówi: tak

Ku zdziwieniu studia filmowego, sędzia okręgowy Steven Wilson, który zajmuje się sprawą, miał inny pogląd. „Universal ma rację co do tego, że w zwiastunach pojawiają się elementy pracy kreatywnej. Nie zmienia to jednak komercyjnego charakteru takich materiałów. Zwiastun jest z założenia reklamą danej produkcji, która ma za zadanie sprzedać ją widzowi" – ocenił sędzia, odrzucając wniosek wytwórni. Proces się więc odbędzie, a studio może zostać zmuszone do zapłaty odszkodowania zawiedzionym fanom Any de Armas.

Czytaj więcej

Nie ma powrotu do Wiedźmina. Henry Cavill nie zagra też Supermana, co teraz?

Sędzia Wilson odniósł się także do argumentu pełnomocników Universal Pictures mówiącego o tym, że jeśli ten pozew nie zostanie odrzucony, każdy niezadowolony widz będzie mógł w przyszłości pozywać studia filmowe. Jak zaznaczył sędzia, „przepisy dotyczące reklam wprowadzających w błąd mogą być stosowane, gdy znacząca część reklamy wprowadza konsumentów w błąd". A tak jest właśnie, zdaniem sędziego, w przypadku „Yesterday”.

Ana de Armas to pochodząca z Kuby aktorka, która od 2015 gra znaczące role w hollywoodzkich produkcjach. Zaczynała od filmów „Kto tam?” oraz „Objawienia”. Przełomem w jej karierze była rola w produkcji „Blade Runner 2049”. Sławę przyniósł jej także film "Na noże", za który została nominowana do Złotego Globu, a także występ u boku Daniela Craiga w filmie o Jamesie Bondzie „Nie czas umierać”. 

Film
„Co poszło nie tak?”. Brytyjskie media bez litości dla 6. sezonu „The Crown”
Materiał Promocyjny
Jak wykorzystać potencjał elektromobilności
Film
Filmy o procesach gwiazd to nowy trend. Czemu lubimy patrzeć na pranie brudów?
Film
„Oppenheimer” to nie wyjątek: mamy erę bardzo długich filmów. 3 godziny to norma
Film
Burza po wypowiedzi Quentina Tarantino o brytyjskich aktorach. „Są jak fantomy”
Film
Horrory przeżywają drugą młodość. To zasługa generacji Z, która uwielbia się bać