Moda na gromadzenie doświadczeń nie słabnie. Nowe pokolenie urlopowiczów wyjeżdża po przygody, ale niekoniecznie te, które wywołują przypływ adrenaliny. W mediach poświęconych podróżom i stylowi życia coraz więcej mówi się o tak zwanych „soft adventures”. Co kryje się za tym terminem?

Soft adventures. Fenomen „łagodnych wypraw”

Z danych amerykańskiej firmy badawczo-doradczej Grand View Research wynika, że do 2033 r. wartość światowego rynku turystyki zorientowanej na różnego rodzaju doświadczenia i przygody wzrośnie z ponad 464 miliardów do ponad 1,7 biliona dol. Planując wakacje, ludzie coraz częściej mają na uwadze swoje zdrowie i stawiają na aktywność fizyczną oraz inne formy dbania o dobrostan w trakcie urlopu.

Czytaj więcej

Pokolenie Z pokochało „restiwale”. Globalne badanie pokazuje siłę nowego trendu

Równie istotny jest społeczny aspekt tego segmentu turystyki. Urlopowicze coraz chętniej wykupują grupowe wycieczki, aby mieć z kim dzielić się wrażeniami. Całemu zjawisku sprzyjają platformy społecznościowe, które – jak wskazują analitycy – odgrywają ważną rolę we wzroście wartości tego segmentu branży turystycznej.

Coraz bardziej do głosu dochodzą podróżnicy, którym nie chodzi wyłącznie o przeżywanie wielkich, pełnych emocji przygód. Eksperci zauważają, że aż 65,1 proc. rynku turystyki zorientowanej na doświadczenia i przygody stanowi zjawisko „soft adventures” czyli „łagodnej turystyki”. Na czym ono polega?

W „łagodnych wyprawach” chodzi o odkrywanie nowych miejsc i kultur, ale w spokojnym, zrównoważonym tempie. Podróżującym nie zależy na tym, aby ich wycieczka była zaplanowana co do minuty i aby zwiedzić maksymalną liczbę miejsc czy dokonać czegoś wyjątkowego.

Czytaj więcej

Enklawa luksusu na Adriatyku wraca do życia. Od kilku lat stoi pusta

W „łagodnej turystyce” kluczowy jest komfort – zarówno psychiczny, jak i fizyczny. Tego rodzaju wycieczki nie wykluczają aktywności fizycznej, ale jest nie jest ona forsowna i nie wymaga specjalnych umiejętności. Na urlopie w wersji light jest czas na piesze wycieczki, obserwację przyrody, jazdę na rowerze czy pływanie kajakiem.

Łagodne wyprawy: Nowy trend w świecie podróży 

Jak zauważają autorzy raportu, za popularność trendu odpowiadają głównie przedstawiciele milenialsów i oraz pokolenia Z. Rozwój tego segmentu turystyki wiąże się z coraz bogatszą ofertą wyjazdów skrojonych na miarę potrzeb nowego pokolenia podróżników. Ważną rolę odgrywa także większy zasięg tanich linii lotniczych i coraz lepsza infrastruktura transportowa w wielu regionach świata, które dotychczas były trudno dostępne.

Z raportu wynika, że najpopularniejszym wakacyjnym kierunkiem na świecie jest Europa. Koncentruje się w niej blisko 38 proc. całego rynku turystyki. Na Starym Kontynencie nie brakuje atrakcji przyrodniczych, a dziedzictwo kulturowe jest bardzo bogate. Analitycy wskazują, że największą popularnością cieszą się takie kraje jak Szwajcaria, Hiszpania, Norwegia, Francja, Austria i Chorwacja.

Na podróżowaniu zorientowanym na różnego rodzaju doświadczenia – również te w wersji light – korzystają nie tylko sami turyści, którzy w trakcie wycieczek poznają nowych ludzi i inne kultury, poszerzając dzięki temu swoje horyzonty. Rozwój turystyki, jeżeli jest zrównoważony, korzystnie odbija się również na sytuacji ekonomicznej mieszkańców regionów, które wcześniej były nieodkryte i zapomniane, a teraz stopniowo się rozwijają dzięki inwestycjom w infrastrukturę wspierającą turystykę.