Jeszcze nigdy nie byliśmy tak wybredni i nielojalni. Kim są „konsumenci zero”?

Badacze zachowań konsumenckich zauważyli, że nabywali produkty i usługi według nowych wzorów. Kim są „konsumenci zero”?

Publikacja: 10.11.2023 09:54

Zdaniem analityków „konsumenci zero” należą do grona najbardziej wybiórczych, a co za tym idzie — na

Zdaniem analityków „konsumenci zero” należą do grona najbardziej wybiórczych, a co za tym idzie — najmniej lojalnych klientów.

Foto: Freestocks Unsplash

Mogłoby się wydawać, że wielu z nas już od dawna poszukuje najlepszych produktów i usług, nie przywiązując się za bardzo do marek. Jednak, jak wynika z obserwacji ekspertów z firmy McKinsey & Company, jeszcze nigdy nie byliśmy tak wybrednymi i nielojalnymi klientami. Kim są „konsumenci zero”?

Wybredni, nielojalni, sprytni. Kim są „konsumenci zero”?

W kapitalistycznym świecie od dziesiątek lat — a w zasadzie od wieków — marki z każdej półki cenowej na różne sposoby zabiegają o względy swoich dotychczasowych, a także potencjalnych klientów. Opracowują strategie cenowe i marketingowe, które mają przyciągnąć jak największą rzeszę klienteli, a także — co jeszcze bardziej istotne — zatrzymać ich przy sobie jak najdłużej.

Czytaj więcej

Witajcie w erze funflacji. Na co wydajemy pieniądze, gdy ceny idą w górę?

Od pewnego czasu to budowanie lojalnego grona stałych klientów staje się dla marek z wielu branż coraz trudniejszym zadaniem. Dostrzegli to eksperci z firmy badawczo-doradczej McKinsey & Company, a swoje obserwacje zawarli w tegorocznym raporcie pod tytułem „McKinsey Consumer Pulse Survey”.

Analitycy zauważyli nasilenie się globalnego zjawiska w świecie konsumentów, w którego centrum znajduje się specyficzne i wciąż rosnące grono klientów. Autorzy raportu nazwali ich „konsumentami zero”.

Kim są te osoby? To konsumenci, którzy korzystają z wielu różnych kanałów sprzedaży dóbr i usług, również w dziedzinie codziennych zakupów żywności i produktów pierwszej potrzeby. Kupując coś, kierują się też specyficznymi kryteriami.

Jak zauważają autorzy raportu, „konsumenci zero” poszukują jak najlepszych okazji cenowych, z drugiej strony — nie wahają się wydawać większych sum na to, co w ich przekonaniu jest tego warte. Mowa o takich wydatkach jak wyjście do bardzo dobrej restauracji, wyjątkowa podróż, ubrania czy sport i rekreacja.

Nowa generacja konsumentów przywiązuje też szczególną wagę do własnego zdrowia i kwestii ekologii. Ma to niebagatelny wpływ na ich decyzje zakupowe, choć nie zawsze są gotowi zapłacić więcej za produkt z metką „eko”.

„Konsumenci zero”: wytrawni poszukiwacze najlepszych produktów i usług

„Konsumenci zero” odróżniają się powyższymi cechami od dominującego w poprzednich dekadach grona „tradycyjnych” konsumentów. Ci ostatni byli znacznie bardziej przywiązani i lojalni wobec konkretnych marek czy sklepów, w których zwykle robili zakupy, w których kupowali to, co było akurat dostępne. „Konsumenci zero” są znacznie bardziej wszechstronni — i wymagający.

Przykład? Zdążyliśmy już przywyknąć do kupowania kosmetyków czy chemii gospodarczej przez internet, podczas gdy kiedyś szliśmy do sklepu wielobranżowego czy drogerii. To jedna z emanacji zjawiska opisywanego przez ekspertów z McKinsey & Company. Od pewnego czasu coraz częściej kupujemy w taki sposób również jedzenie.

Szalenie istotne są dla „konsumentów zero” są przy tym nie tylko ceny produktów czy usług, ale również ich jakość oraz wartości, jakimi kierują się oferujące je marki. Konsumenci ci skrupulatnie sprawdzają, czy dana firma prowadzi politykę zrównoważonego rozwoju i troszczy się o środowisko.

Wszystko to sprawia, że „konsumenci zero” należą do grona najbardziej wybiórczych, a co za tym idzie — najmniej lojalnych klientów. Jeżeli na horyzoncie pojawi się tańszy, lepszy czy bardziej ekologiczny produkt, bez pardonu rezygnują z tego, co kupowali dotychczas — i sięgają po nową markę.

Będąc wszechstronnymi i elastycznymi, osoby te wymagają tego samego również od samych marek. Oczekują, że stworzą one dla nich przyjazne, intuicyjne i wygodne środowisko robienia zakupów, i to zarówno w internecie, jak i „w realu”.

Dla firm z wielu branż wszystko to otwiera nowe możliwości. Z drugiej strony, stawia przed nimi kolejne wyzwania w dotarciu do serc i portfeli swoich dotychczasowych i potencjalnych klientów.

Mogłoby się wydawać, że wielu z nas już od dawna poszukuje najlepszych produktów i usług, nie przywiązując się za bardzo do marek. Jednak, jak wynika z obserwacji ekspertów z firmy McKinsey & Company, jeszcze nigdy nie byliśmy tak wybrednymi i nielojalnymi klientami. Kim są „konsumenci zero”?

Wybredni, nielojalni, sprytni. Kim są „konsumenci zero”?

Pozostało 91% artykułu
Społeczeństwo
Koniec ery przyjaźni w pracy? Dlaczego nie chcemy już bliskich relacji w biurze
Społeczeństwo
Kolejna branża odczuła „efekt Ozempicu”. Chce na tym zarobić miliony
Społeczeństwo
„Urlop dla nieszczęśliwych”. Pomysł milionera na toksyczną atmosferę w pracy
Społeczeństwo
„Hollyweird” to nowy fenomen: rośnie wiara w wielki spisek gwiazd szołbiznesu
Społeczeństwo
Czy warto być lojalnym pracownikiem? Szef to wykorzysta – ostrzegają badacze