Marki odzieżowe z górnej półki coraz chętniej eksplorują sferę sportów zimowych – coraz droższego hobby wielu klientów luksusowych domów mody. Kolejną marką, która zaprezentowała kolekcję stworzoną z myślą o zamożnych miłośnikach nart czy snowboardu, jest niemiecki Boss. Ruch ten odzwierciedla szerszy trend w segmencie dóbr luksusowych, którzy wszedł w okres zawirowań.
Luksusowe kolekcje dla narciarzy i snowboardzistów
Od miesięcy czołowe media branżowe informują o spowolnieniu, które dotyka szeroko pojętą branżę dóbr luksusowych, co negatywnie odbija się na wynikach finansowych marek z górnej półki. Z tego powodu te ostatnie eksplorują nowe, nieoczywiste obszary, z którymi dotychczas ich nie kojarzono.
Jednym z tych obszarów są sporty zimowe. W sferę tę wkroczył Boss, idąc w ślady innych domów mody, które od kilku lat eksperymentują ze stylistyką rodem z czołowych europejskich kurortów narciarskich. Niemiecka marka ogłosiła właśnie swoją najnowszą kapsułową kolekcję dla miłośników narciarstwa i snowboardu.
Czytaj więcej
Po erze „cichego luksusu” nadszedł czas na „cichą logomanię”. Na czym polega nowy trend, który coraz częściej można dostrzec w przypadku produktów...
Kolekcja zawiera zarówno funkcjonalną odzież z materiałów technicznych, jak i ubrania, które z powodzeniem można włączyć do miejskiej stylizacji. Eksperci oceniają, że krok ten może okazać się komercyjnym strzałem w dziesiątkę.
Wynika to z tego, że najzamożniejsze grono klientów, które skutecznie opiera się globalnemu kryzysowi ekonomicznemu, w dalszym ciągu będzie chętnie wydawać swoje pieniądze na wyjazdy na narty. To właśnie ci konsumenci stanowią główną grupę docelową Bossa, a także innych marek luksusowych, które postanowiły spróbować swoich sił w sferze mody dla narciarzy.
Boss stara się umocnić swoją pozycję w świecie sportów zimowych w jeszcze inny sposób. Marka została partnerem prestiżowego wyścigu narciarskiego Hahnenkamm, który odbędzie się w styczniu w austriackim Kitzbühel.
Marki inwestują w sporty zimowe
Obserwatorzy trendów w modzie zauważają, że Boss, a także inne marki, tworzą swoje narciarskie kolekcje w doskonałym momencie. Szalenie modne jest teraz bowiem łączenie dwóch światów: tak zwanej wysokiej mody z typowo sportowymi ubraniami.
Nic dziwnego, że obszar ten już od kilku lat eksplorują takie marki jak Prada, Miu Miu, Chanel, Louis Vuitton, Moncler, Fendi czy Gucci, tworząc niekiedy osobne, kapsułowe kolekcje. Elementy nawiązujące do stylu après ski w swoich zimowych kolekcjach zawarły również takie domy mody jak Balenciaga i Bottega Veneta.
Warto zauważyć, że w przypadku wielu kolekcji nie są to ubrania stylizowane na sportowe, w których można co najwyżej pospacerować uliczkami jakiegoś górskiego kurortu. W ostatnich latach powstawały kolekcje w pełni funkcjonalnych ubrań sportowych z wytrzymałych, technicznych materiałów, w których z powodzeniem można iść na stok.
Specjaliści widzą przyszłość segmentu odzieży dla miłośników sportów zimowych w jasnych barwach. Powołując się na prognozy branżowych ekspertów, serwis The Fashion United przewiduje, że w 2026 roku segment ten osiągnie wartość na poziomie 2,4 miliarda dolarów.
Analitycy spodziewają się, że podobnie jak zamożni miłośnicy stylu après ski i sportów zimowych, również sektor odzieży sportowej lub ubrań nawiązujących do sportowej estetyki będzie w kolejnych sezonach równie odporny na turbulencje i kryzysy w światowej gospodarce.