Wykorzystywanie sztucznej inteligencji niezmiennie budzi wiele kontrowersji – zwłaszcza w świecie sztuki. Na tym tle doszło do dużego skandalu. W centrum sporu znalazło się zdjęcie autorstwa słynnego amerykańskiego fotografika, Ansela Adamsa, a właściwie – jego przerobiona wersja, którą wygenerowała sztuczna inteligencja.

Ansel Adams i AI. Czy sztuczna inteligencja może poprawiać artystę?

Ansel Adams był jednym z największych innowatorów w historii fotografii, który bardzo chętnie eksperymentował z nowymi możliwościami artystycznej ekspresji, które dawał aparat oraz narzędzia do obróbki zdjęć. Amerykanin słynął przede wszystkim z monumentalnych, czarno-białych krajobrazów.

Czytaj więcej

Nadchodzi remont najpopularniejszego muzeum na świecie. Miliard euro do wydania

Jedną z najbardziej znanych fotografii Adamsa jest „Moonrise, Hernandez, New Mexico”, przedstawiająca małą wioskę z górami w tle. Adams wykonał ją 1 listopada 1941 r. Podczas tegorocznych targów sztuki w Nowym Jorku, których organizatorem było Międzynarodowe Stowarzyszenie Dealerów Sztuki Fotograficznej (ang. Association of International Photography Art Dealers, AIPAD),) na wystawę trafiła „poprawiona”, kolorowa wersja tego zdjęcia.

Oryginalne zdjęcie „Moonrise, Hernandez, New Mexico” Ansela Adamsa z 1941 roku.

Oryginalne zdjęcie „Moonrise, Hernandez, New Mexico” Ansela Adamsa z 1941 roku.

Foto: Ansel Adams, domena publiczna

Za przerobienie zdjęcia odpowiedzialny jest James Danziger, właściciel nowojorskiej galerii sztuki Danziger Gallery. Skorzystano przy tym z pomocy sztucznej inteligencji oraz programu Photoshop. To wywołało ostrą reakcję ze strony Ansel Adams Publishing Rights Trust (AAPRT), organizacji czuwającej nad artystycznym dorobkiem i prawami autorskimi zmarłego w 1984 r. Adamsa.

Ansel Adams: Słynny fotograf kontra AI

W komunikacie na swoim profilu na Instagramie AAPRT stwierdził, że Danziger nie uprzedził organizacji o swoich działaniach, a także „wykorzystał nazwisko, reputację i najbardziej ikoniczne zdjęcie Ansela”. „Nie chodzi o sztuczną inteligencję ani abstrakcyjne eksperymenty twórcze. Tu chodzi przede wszystkim o prawa artystów i prawa moralne – oraz o poszanowanie godności ludzkiej” – czytamy w komunikacie.

„Nikt nie powinien wykorzystywać czyjegoś nazwiska, reputacji i pracy do prywatnych celów komercyjnych bez zgody i szczerości. Nieautoryzowane wykorzystanie aktywnie pielęgnowanego dziedzictwa Ansela odzwierciedla rażący brak etycznego i profesjonalnego osądu” – oświadczył AAPRT, nazywając cały incydent „skandalicznym i przygnębiającym”, a także zapowiadając podjęcie dalszych kroków w tej sprawie.

James Danziger odpowiedział na te zarzuty. W oświadczeniu zapewnił przede wszystkim, że od lat jest wielbicielem twórczości Adamsa. Główną linią obrony galerzysty był fakt, iż fotografia, którą przerobił, znajdowała się w domenie publicznej, co potwierdzili prawnicy, z którymi się skonsultował. To, jego zdaniem, dało mu prawo do przeróbki zdjęcia i wstawienia go następnie na sprzedaż w wersji poprawionej.

Danziger podkreślił też, że zdjęcie, które wygenerowała sztuczna inteligencja, było jedynie „punktem wyjścia” dla dalszej obróbki, której dokonał już samodzielnie, w Photoshopie. Podkreślił też, że praca nad ostateczną wersją zdjęcia zajęła mu wiele miesięcy.

„Moim celem było stworzenie obrazu, który sam w sobie wydawał się wizualnie przekonujący i fascynujący, a jednocześnie opierał się na podziwie dla oryginalnego zdjęcia” – napisał Danziger. Galerzysta jednocześnie przeprosił, że nie poinformował wcześniej AAPRT o swoim projekcie.