Twórcami nowej linii luksusowym perfum są Jana Bobosikova z firmy Epic Brands oraz Enrico Pietra i Rodrigo Caula, którzy wcześniej pracowali w dziale zrównoważonego rozwoju i biomateriałów w firmie Tesla, a jeszcze wcześniej – między innymi w działach innowacji marek Yeezy i LVMH.

Aeir – ekologiczny abonament na perfumy

Intuicja podpowiada, że jeżeli mowa o ekologicznych perfumach, to produkt o syntetycznej formule, która powstała w laboratorium, całkowicie przeczy całemu założeniu. Podobnie jest z aluminium. Puszki i inne aluminiowe opakowania są miękkie, szybko się niszczą, po czym trafiają do śmietnika. Co innego szkło – to znacznie bardziej solidny materiał, który może posłużyć przez wiele lat.

Tymczasem zarówno syntetyczne formuły perfum, jak i aluminium jak najbardziej wpisują się w idee zrównoważonego perfumiarstwa. W odróżnieniu od zapachów na bazie takich naturalnych składników jak minerały, kwiaty czy owoce, w przypadku perfum syntetycznych znika konieczność pozyskiwania surowców z natury.

Jeżeli zaś chodzi o aluminium, to jego recykling jest znacznie tańszy i mniej energochłonny niż szkła. Jest też dużo lżejszy, a więc jego transport generuje znacznie mniejszy ślad węglowy.

O tym wszystkich wiedzą Enrico Pietra, Rodrigo Caula i Jana Bobsikov, którzy postanowili stworzyć perfumy, jakich jeszcze nie było. W ich formule producent używa molekuł zapachowych, które powstały w laboratorium.

Czytaj więcej

Diamenty zrobione z CO2: startup jubilerski pokazał pierwszą kolekcję biżuterii

W procesie produkcji nie używa się żadnych składników pochodzenia roślinnego. Aby jeszcze bardziej zmniejszyć ślad węglowy, rezygnowano też z wody oczyszczonej.

Perfumy zamknięte są w minimalistycznym i – jak zapowiada producent – bardzo trwałym aluminiowym opakowaniu, którego projekt powstał w NASA. Flakon, który zgodnie z zasadami „zero waste” wykonano we Włoszech, będzie można wielokrotnie napełniać i poddać recyklingowi.

W portfolio marki Aeir znajdują się jak na razie cztery zapachy. Do regularnej sprzedaży w wersjach mini mają trafić we wrześniu 2022 roku, a w październiku za 69 dolarów będzie można kupić pełnowymiarowe produkty o pojemności 15 mililitrów.

Jaki jest ślad węglowy perfum?

Choć perfumy są nośnikami najpiękniejszych zapachów natury, to ich produkcja ma bardzo negatywny wpływ na przyrodę. W zależności od skali i metod produkcji, w mniejszym lub większym stopniu niszczone są zasoby naturalne. Pod uprawy roślin mających wejść w skład perfum wycina się lasy, a same uprawy przyczyniają się do skażenia środowiska i wymierania gatunków.

Nie bez znaczenia jest również ślad węglowy, który wynika chociażby z produkcji etanolu. Dochodzi do tego wypuszczanie do środowiska mikroplastiku i innych zanieczyszczeń. Często wszystkie te zjawiska zmuszają lokalne społeczności do zmiany miejsca zamieszkania i szukania nowego domu gdzie indziej.

Stopniowo rośnie liczba marek perfumiarskich – zarówno małych startupów, jak i wielkich producentów – które sięgają po innowacyjne technologie, aby zmniejszyć swój negatywny wpływ na środowisko. Dior wprowadził niedawno pierwsze na świecie perfumy na bazie wody. Młoda marka Air Company stworzyła perfumy na bazie dwutlenku węgla, który wychwytuje się wprost z powietrza. Z kolei koncern Coty nawiązał współpracę ze startupem LanzaTech, aby przetwarzać dwutlenek węgla na etanol.

Wiele marek niszowych szczyci się tym, że w produkcji swoich perfum używa naturalnych składników. O ile pochodzą ze zrównoważonych źródeł, nie ma większego powodu do obaw. Jeżeli jednak w grę wchodzi produkcja perfum na dużą skalę, okazuje się, że przyszłość tej branży leży nie w rękach farmerów, ale pracujących w laboratoriach inżynierów.