Od kilku lat w wielu popularnych wśród zamożnych turystów zakątkach świata przybywa luksusowych hoteli, które tworzone są w ramach większych hoteli. Cechami wspólnymi tego typu obiektów są unikatowość i niedostępność – to usługa jedynie dla najbogatszych klientów.
Luksus w nowym wydaniu. Przybywa „hoteli w hotelach”
Na całym świecie pojawia się coraz więcej ultraluksusowych hoteli, na które może pozwolić sobie jedynie wąskie grono najzamożniejszych klientów. Pojawiają się szczególnie tam, gdzie lubią spędzać czas najbardziej majętni ludzie świata – a więc w krajach Zatoki Perskiej, na Karaibach, w Azji czy na wyspach Pacyfiku.
Specyficznym zjawiskiem, który wpisuje się w ten trend, są „hotele w hotelach”. To osobne, funkcjonujące pod inną nazwą obiekty, które powstają w ramach istniejących luksusowych hoteli, mogą to być też kompleksy luksusowych domów do wynajęcia na terenie większego ośrodka.
Czytaj więcej
Ruszyła tegoroczna edycja konkursu Building of The Year 2025. Wśród nominowanych znaleźli się Polacy, w tym gronie są też autorzy projektu przebudo...
„Hotele w hotelach” mają jeszcze bardziej ekskluzywny charakter niż ich luksusowe „hotele-matki” – i oczywiście znacznie wyższe ceny. Zdumiewają luksusem, zarówno pod względem wystroju, jak i usług. Goście mogą tu liczyć na wyjątkowy spokój i prywatność, spersonalizowane udogodnienia, transport luksusowymi limuzynami, a także opiekę personelu, która wykracza poza pięciogwiazdkowy standard.
„Hotele w hotelach” są zazwyczaj niewielkie i mają butikowy charakter. Zapewnia to ich zamożnym gościom maksymalną dyskrecję. Jednym z najnowszych tego rodzaju hoteli jest działający od ubiegłego roku butikowy „Reserve”, który zajmuje kilka najwyższych pięter pięciogwiazdkowego hotelu „Savoy Palace” na Maderze.
Mieszczący jedynie 40 apartamentów „Reserve” posiada osobne wejście i własny prywatny basen, do którego dostęp ma kilkukrotnie mniejsza liczba gości w porównaniu ze znacznie większym „Savoy Palace”, w którym znajduje się ponad 300 pokojów. To tylko kilka z wielu udogodnień, z których mogą korzystać goście nowego „hotelu w hotelu” na Maderze.
„Zwykły” luksus już nie wystarczy. Goście pragną jeszcze większej ekskluzywności
Jeszcze bardziej kameralny jest 15-pokojowy „Terrace Inn” znajdujący się na najwyższym, szóstym piętrze historycznego hotelu „La Fonda on the Plaza” w Santa Fe, stolicy stanu Nowy Meksyk. Od 2024 roku działa też „Tower Suite Collection” w hotelu „Boca Raton” na Florydzie, z kolei w 2020 roku otwarto „Camp Sarika by Amangiri” na terenie hotelu Aman w Utah – by wymienić tylko parę przykładów z USA.
Zjawisko ultraluksusowych „hoteli w hotelach” nie jest zupełnie nowym zjawiskiem. Pierwszy tego rodzaju obiekt – „Four Seasons” w budynku większego „Mandalay Bay Resort & Casino” powstał w Las Vegas 25 lat temu.
Obserwatorzy branży hotelowej zauważają, że w ostatnich latach trend się nasilił. Tego rodzaju obiektów powstaje coraz więcej, w różnych zakątkach świata. Zdaniem ekspertów wynika to z potrzeby najzamożniejszych turystów przeżycia jeszcze bardziej wyjątkowego doświadczenia jako gość hotelowy. „Hotele w hotelach” stanowią odpowiedź na tę potrzebę, przede wszystkim dlatego, że ich obsługa robi wszystko, aby gość czuł się jak prawdziwy VIP, a nie jeden z wielu klientów większego hotelu, choćby pięciogwiazdkowego.