Hugo Boss przez dekady był czołową niemiecką marką premium i dumą tamtejszego przemysłu odzieżowego. Brytyjski inwestor – konglomerat Frasers Group – dopiął jednak swego, stając się większościowym udziałowcem Hugo Bossa.

Hugo Boss w rękach Brytyjczyków

Hugo Boss, słynący z klasycznej, nowoczesnej elegancji, jest jedną z największych firm odzieżowych w Niemczech. Markę, której siedziba znajduje się w niemieckim Metzingen, założył w 1924 r. Hugo Ferdinand Boss. Od pewnego czasu firma, na której czele stoi obecnie Daniel Grieder, mierzy się z gorszymi wynikami finansowymi, co skończyło się wprowadzeniem planu restrukturyzacji.

W gronie akcjonariuszy Hugo Bossa nastąpiła właśnie bardzo znacząca zmiana układu sił. Należący do miliardera Mike’a Ashleya koncern Frasers Group kupił akcje Hugo Bossa o wartości 7,6 mln euro, zwiększając tym samym udział swoich akcji w niemieckiej marce z 48 do 50,08 proc.

Do Frasers Group należą takie firmy jak m.in. sieć sklepów sportowych Sports Direct oraz marki odzieżowe House of Fraser czy Gieves & Hawkes. Koncern z siedzibą w Shirebrook od miesięcy konsekwentnie wzmacniał swoją pozycję wśród akcjonariuszy Hugo Bossa – i w końcu osiągnął swój długofalowy cel.

Czytaj więcej

Najbardziej pożądane marki na świecie. „Starsza siostra Zary” wdarła się do czołówki

Przejęcie ponad 50 proc. akcji Hugo Bossa oznacza, że niemiecka marka stała się podmiotem zależnym grupy Frasers. Cytowana przez media brytyjska firma zapowiedziała, że „zyski, aktywa oraz zobowiązania spółki Hugo Boss zostaną skonsolidowane z zyskami, aktywami i zobowiązaniami grupy Frasers”. Przedstawiciele Hugo Bossa zapewniają z kolei w komunikacie dla mediów, że przekroczenie 50 proc. akcji marki nie będzie miało większego wpływu na jej funkcjonowanie.

Dla Frasers z kolei transakcja ma duże znaczenie, bo znacząco zwiększa wartość konglomeratu, którego aktywa netto wynosiły dotychczas blisko 3 mld euro. Aktywa brutto Hugo Bossa na 30 czerwca 2026 r. wyniosły z kolei 3,532 mld euro, z kolei aktywa netto – 1,634 mld euro.

Frasers Group przejmuje markę Hugo Boss

Od kilku miesięcy Grupa Frasers coraz śmielej wchodzi w sferę luksusu. W lipcu tego roku konglomerat stał się drugim co do wielkości akcjonariuszem marki Mulberry, w sierpniu przejął sieć sklepów Harvey Nichols, zaś w pierwszej połowie października zwiększył udział swoich akcji w Burberry do 7,42 proc.

Od dłuższego czasu Frasers miał też na oku Hugo Bossa, którego akcje wykupuje stopniowo od 2020 r. W ostatnich miesiącach brytyjska firma zintensyfikowała swoje działania w kierunku przejęcia kontroli nad marką.

W czerwcu tego roku Frasers przymierzał się do wykupienia akcji Hugo Bossa w cenie 38 euro za akcję, ale dla zarządu marki była ona niewystarczająca. Na chwilę więc Hugo Boss powstrzymał brytyjski koncern przed wejściem w posiadanie większościowych akcji w niższej cenie.

W międzyczasie ze stanowiska prezesa rady nadzorczej Frasers Group ustąpił Stephan Sturm. Zastąpił go Michael Murray, zięć Mike’a Ashleya.