Na wniosek przedstawicieli Lidla europejski Sąd Pierwszej Instancji zablokował francuskiemu producentowi szampana możliwość zastrzeżenia jasnego odcienia koloru pomarańczowego jako swojego znaku towarowego. Swoją decyzję sąd uzasadnił tym, że europejscy klienci nie łączą tego odcienia z marką na tyle, aby marka mogła go zastrzec.
Koncern LVMH przedstawił szereg argumentów, między innym fakt wieloletniej obecności marki Veuve Clicquot na europejskim rynku oraz rozpoznawalność jego identyfikacji wizualnej w większości krajów członkowskich. Te dowody jednak nie przekonały sędziów, którzy ostatecznie przyznali rację przedstawicielom Lidla.
Sąd miał między innymi wątpliwości co do siły wizerunku pomarańczowych etykiet szampanów Veuve Clicquot w Portugalii i Grecji. Skoro konsumenci w dwóch krajach członkowskich nie kojarzą koloru pomarańczowego z tą konkretną marką szampanów, to sąd uznał, że nie ma wystarczających przesłanek do uznania wniosku koncernu LVMH o zastrzeżenie tego odcienia.
Zwycięstwo Lidla: wygrał w sądzie z koncernem LVMH
Batalia między Veuve Clicquot a Lidlem o kolor pomarańczowy trwała od prawie dekady, ale producent szampana ubiegał się o zarejestrowanie go jak swojego znaku towarowego już ponad 25 lat temu. Veuve Clicquot złożył wniosek do urzędu patentowego w 1998 roku, co jednak w kolejnych latach wielokrotnie budziło wątpliwości wielu ekspertów.
Dopiero w 2003 roku sąd apelacyjny uznał, że jasny odcień koloru pomarańczowego na etykietach szampanów Veuve Clicquot na tyle wyróżnia się spośród innych produktów z tej kategorii, że zasługuje on na ochronę. W 2015 roku przedstawiciele Lidla podważyli tę decyzję – i tak zaczął się spór między dwiema firmami.
W 2018 roku komisja odwoławcza odrzuciła wniosek Lidla o cofnięcie decyzji sądu z 2003 roku. Mimo to przedstawiciele dyskontu nie zrezygnowali i już dwa lata później odnieśli sukces, na co natychmiast zareagowali prawnicy koncernu LVMH, składając apelację do europejskiego Sądu Pierwszej Instancji.