Kermit. Gene Kranz. Dark Lord. Wally Schirra. Batman. Najbardziej „kultowe” (nie przepadam za tym określeniem, ale co zrobić) zegarki zyskały określenia, które na pamięć znają kolekcjonerzy, a także ci, którzy pragną nimi zostać. Pora na „odwróconą pandę”.
Omega Speedmaster Moonwatch: Premiera 2026 roku
W świecie zwierząt pandy są fenomenem – wyglądają, jakby celowo stworzono je z myślą o instagramowej popularności. Cechą charakterystyczną jest czarna oprawa oczu kontrastująca z bielą futra. Z tego powodu pandy wyglądają, jakby wiecznie nosiły ciemne okulary. To widok niezwykle charakterystyczny – i niezwykle pocieszny.
Ten kontrast nie uszedł uwagi miłośników zegarków. Panda – tak nazwano modele zegarków, w których tarczki chronografu pokryto ciemnym kolorem kontrastującym z jasną tarczą. Czym w takim razie jest „odwrócona panda”? To sytuacja, gdy tarcza jest ciemna, a tarczki jasne. Teraz już chyba wszystko jest jasne. Pierwsza tegoroczna premiera Omegi to dwa modele Speedmastera właśnie w wersji, która w pełni zasługuje na miano „odwróconej pandy”.
Speedmaster Moonwatch to klasyk w uniwersum Omegi, zegarek najbardziej wiernie nawiązujący do czasomierzy, które zabierali ze sobą w kosmos uczestnicy misji Apollo. Wielu miłośników marki zaczyna budowę kolekcji właśnie od Moonwatcha.
Czytaj więcej
Himalaiści, pytani o to, dlaczego wspinają się na Mount Everest, odpowiadają: bo istnieje. Z wypr...